17/05/2026
SŁOWO BOŻE NA DZIŚ
Niedziela, 17.05.2026r.
Pierwsze czytanie: Dz 1, 1-11
Psalm: Ps 47 (46), 2-3. 6-7. 8-9
Drugie czytanie: Ef 1, 17-23
Ewangelia: Mt 28, 16-20
Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
Pierwsze czytanie: Dz 1, 1-11
Czytanie z Dziejów Apostolskich. Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym dał polecenia apostołom, których sobie wybrał przez Ducha Świętego, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym.
A podczas wspólnego posiłku przykazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca:
«Słyszeliście o niej ode Mnie – mówił – Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym».
Zapytywali Go zebrani: «Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?» Odpowiedział im: «Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi».
Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: «Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba».
Komentarz
„Nie stać, działać!”, słyszy się czasem napomnienie nadzorcy jakichś robót. Podobną uwagę słyszą dzisiaj Apostołowie czy to od aniołów w pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich, czy to od samego Jezusa w Ewangelii: „Dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo?” – „Idąc, czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, nauczając je zachowywać wszystko, co wam nakazałem” (tłumaczenie bliższe oryginałowi). Kto jednak rozmiłował się w Jezusie i zasmakował Jego obecności, ten nie dziwi się bierności Apostołów, celebrujących moment Jego odejścia. W tym kontekście warto przywołać postać Marii Magdaleny, usiłującej – jak sugeruje św. Jan – objąć Zmartwychwstałego (podobnie zresztą, jak inne kobiety: zob. Mt 28, 9). Co wówczas usłyszała? – dosłownie: „Nie dotykaj mnie!” (zob. J 20, 17), co w swym przekładzie Nowego Testamentu ks. prof. Seweryn Kowalski komentuje następująco: „Skierowane do Marii Magdaleny słowa oznaczają raczej, że dopiero po wniebowstąpieniu, gdy Chrystus Pan zamieszka w niebie, nastanie czas, kiedy będzie mogła cieszyć się radością Jego stałej obecności”. Oto błogosławiony paradoks wniebowstąpienia: z jednej strony: „Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego” (J 20, 17), z drugiej: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do końca świata!” (Mt 28, 20). Kto może pojąć, niech pojmuje!
Psalm responsoryjny: Ps 47 (46), 2-3. 6-7. 8-9
Refren: Pan wśród radości wstępuje do nieba
Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie, *
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy i straszliwy, *
jest wielkim Królem nad całą ziemią.
Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków, *
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie, *
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.
Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi, *
hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami, *
Bóg zasiada na swym świętym tronie.
Komentarz
Powód dobrania akurat tego utworu do dzisiejszej uroczystości nie powinien nastręczać trudności: „Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków, Pan wstępuje przy dźwięku trąby!” (w. 6) – to aluzja do wprowadzenia przez króla Dawida Arki Przymierza do świątyni na jerozolimskim wzgórzu Syjon: „Dawid wraz z całym domem izraelskim prowadził Arkę Pańską, wśród radosnych okrzyków i grania na rogach” (2 Sm 6, 15). Jako chrześcijanie, pouczani przez autora Listu do Hebrajczyków, wiemy, że tamta świątynia była zaledwie figurą prawdziwego przybytku – niebiańskiego: „Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni, zbudowanej rękami ludzkimi, będącej odbiciem prawdziwej świątyni, ale do samego nieba, aby teraz wstawiać się za nami przed obliczem Boga” (9, 24; por. 8, 1n). Niech to będzie naszym właściwym motywem radości psalmicznej.
Drugie czytanie: Ef 1, 17-23
Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Efezjan. Bracia:
Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, niech da wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca, byście wiedzieli, czym jest nadzieja, do której On wzywa, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przeogromna Jego moc względem nas wierzących – na podstawie działania Jego potęgi i siły. Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem, wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym.
I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.
Komentarz
W dzisiejszym czytaniu otrzymujemy dwa naczelnie przykłady „działania potęgi i siły Boga”: zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Chrystusa, równoznaczne z królewskim aktem „posadzenia [Go] po swojej prawicy na wyżynach niebieskich”. Są to akty fundamentalne, znacznie ważniejsze od naszych osobistych dowodów na istnienie Boga. W konsekwencji, Jezus panuje: już w pełni w niebie, ponad społecznością aniołów określanych biblijnie jako „Zwierzchności, Władze, Moce i Panowania”, a dopełniająco na ziemi jako „Głowa dla Kościoła, który jest Jego Ciałem”. To panowanie zakłada z naszej strony dobrowolne „poddanie się pod Jego stopy”, by zostać przezeń „napełnionymi [duchową mocą] wszelkimi sposobami”. Z tą świadomością zbliżania się ziemi do sytuacji nieba, wypowiedzmy dziś z większą pieczołowitością czwartą prośbę Modlitwy Pańskiej, „prosząc usilnie, by w pełni urzeczywistnił się na ziemi ten zamysł życzliwości, tak jak wypełnił się już w niebie” (por. K*K 2823).
Ewangelia: Mt 28, 16-20
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza. Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:
«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».
Komentarz
„Jedenastu uczniów udało się na górę”, która, prócz topograficznego, ma znaczenie przenośne jako symbol modlitwy; oto okoliczność wniebowstąpienia. Tam i wtedy dzieją się trzy rzeczy: kult, terapia i posłanie. Ich sekwencja zdradza wzajemną zależność: na górze modlitwy, w swej izdebce, adorujemy obecność Boga, oddając pokłon Ojcu, który widzi w ukryciu (por. Mt 6, 7); wtedy też odsłaniają się przed Nim nasze chwiejące się serca, które wątpią, czyli dosłownie „dystansują się” od Niego (po gr. distadzo); Pan tymczasem uzdrawia nas swoją łaską, czy to w ramach kontemplacji, czy to misji – jak owi „wszyscy, którzy, dotknąwszy się Go, zostali uzdrowieni” (por. Mt 14, 36) albo „trędowaci, którzy, idąc, zostali uzdrowieni” (por. Łk 17, 14). Nie inaczej jest z sercami dzisiejszych Apostołów – uzdrawianymi w ramach misji. Jezus nie przechodzi ponad wątpieniem niektórych z nich, nie przemilcza tego, lecz reaguje, „podchodząc do nich”, czyli niwelując dystans, i posyłając ich: „Idąc, czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, nauczając je zachowywać wszystko, co wam nakazałem” (używając imiesłowów, tekst grecki podkreśla tutaj dynamizm polecenia Jezusa). Co ważne, polecenie to nie jest delegacją, tylko przedłużeniem wcielenia, Jego żywej obecności: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni aż do końca świata!”.
Autor komentarzy – ks. dr Błażej Węgrzyn