03/04/2026
Krew, która z licznych ran wsiąkła w Całun, jest grupy AB, a na płótnie nie ma najmniejszych śladów pośmiertnego rozkładu. (Taka sama grupa krwi znajduje się w postaciach cudów eucharystycznych w Lanciano, Buenos Aires, Sokółce oraz Legnicy). Eksperci medycyny sądowej twierdzą, że ciało zostało zawinięte w płótno nie więcej niż dwie i pół godziny po śmierci i pozostało w nim do 36 godzin.
Nie ma żadnych śladów oddzielania, odrywania płótna Całunu od okrutnie poranionych i zakrwawionych zwłok. Obfite wycieki krwi, która przylgnęła do ciała i wsączyła się w tkaninę, pozostały na Całunie nienaruszone. Świadczy to o tym, że zwłoki nie zostały wyjęte z płótna. Ciało Jezusa musiało przeniknąć przez owijające je płótno i dlatego skrzepy krwi, jak i struktura lnianej tkaniny pozostały na Całunie nienaruszone. Ten fakt pozostaje dla nauki wielką tajemnicą. Obraz na Całunie ma grubość kilku mikronów i został utrwalony na powierzchni włókien.
W grudniu 2011 r. Włoska Narodowa Agencja do spraw Nowych Technologii, Energii i Środowiska (ENEA) z Ośrodka Badań Jądrowych we Frascati pod Rzymem po wieloletnich badaniach oświadczyła, że współczesna nauka nie jest w stanie odtworzyć wizerunku, który widnieje na Całunie Turyńskim. Badacze stwierdzili, że obraz ten jest acheiropoietos – to znaczy nieuczyniony ludzką ręką...
👇"Rzeczowe dowody zmartwychwstania" - cały artykuł.👇
https://trwajciewmilosci.pl/rzeczowe-dowody-zmartwychwstania/