20/04/2026
Kochani
Będzie długo, ale chcemy dodać nasz głos w sprawie, która jest dla nas niezwykle ważna, bo dzieje się coś, co realnie dotyczy naszych dzieci i nie możemy przejść obok tego obojętnie. Chcemy, żeby jak najwięcej osób wiedziało o zmianach, które na pierwszy rzut oka mogą wydawać się nieistotne.
Trwają prace nad zmianą ustawy o pomocy społecznej
(art. 54 ust. 1 – projekt UD315).
W praktyce oznacza to, że w przyszłości dzieci wymagające całodobowej opieki nie będą mogły być kierowane do domów pomocy społecznej.
Tak, dzieci, które już u nas są - zostaną.
I nasz dom może być ich domem do końca życia.
Ale kolejne dzieci mogą nie mieć dokąd trafić.
Chcemy, żeby było jasne, o jakich dzieciach mówimy.
To bardzo często dzieci:
- już po doświadczeniach pieczy zastępczej i innych placówek,
- po długich hospitalizacjach psychiatrycznych,
- z poważnymi zaburzeniami, agresją, ogromnymi trudnościami w funkcjonowaniu,
- dzieci, które zostały pobite do takiego stopnia, że pozostają zależne w 100 % od drugiego człowieka,
- dzieci odebrane rodzicom z różnych powodów,
- dzieci, nad którymi rodzice, pomimo miłości i wysiłku nie są w stanie sprawować opieki.
To dzieci, dla których inne formy pomocy już nie zadziałały.
Dom Pomocy Społecznej zwykle nie jest pierwszym wyborem.
Najczęściej jest to ostatnie miejsce, do którego trafia dziecko, kiedy inne formy opieki zawiodły.
W naszym domu są dzieci i osoby z umiarkowaną, znaczną i głęboką niepełnosprawnością. Często CAŁKOWICIE zależne od innych.
To osoby, które będą potrzebowały opieki przez całe życie.
Nie usamodzielnią się. Nie „wyjdą z systemu”. Potrzebują stałego miejsca.
Całym sercem wierzymy, że osoby z niepełnosprawnościami powinny żyć w rodzinach, albo w miejscach do nich podobnych.
Marzy nam się świat, w którym najsłabsi mają bezpieczny dom. Pełen miłości, troski i godności.
Naprawdę.
Tylko że takich miejsc dziś po prostu nie ma.
A z pewnością jest ich zdecydowanie za mało.
Już teraz setki dzieci czekają na miejsce w pieczy zastępczej.
I mówimy o dzieciach zdrowych, w normie intelektualnej.
Brakuje rodzin. Brakuje specjalistycznych rodzin zastępczych.
Brakuje specjalistycznych placówek. Brakuje ludzi do pracy.
Nie istnieje dziś system, który mógłby przejąć opiekę nad dziećmi o tak złożonych potrzebach.
Pytanie, na które nikt nie chce aktualnie dać konkretnej odpowiedzi brzmi: gdzie trafi kolejne dziecko, które będzie potrzebowało całodobowej, specjalistycznej opieki?
To nie jest obawa o nasz Dom.
My możemy przyjmować także młodzież i osoby dorosłe.
Elżbietanki Nysa jako organ prowadzący, nie zarabia na tym ani złotówki — to nasza misja, nie biznes.
Mówimy tylko o jednym:
o dzieciach, które bez takiej opieki nie są w stanie bezpiecznie żyć; mówimy o dzieciach, dla których zwyczajnie może nie być bezpiecznego, trwałego domu...
Co ciekawe - ustawa zakłada pobyt w domach pomocy społecznej "na czas określony".
Interesuje nas jak określić czas pobytu w placówce osób, których stan zdrowia jest trwały i nieodwracalny? Do DPS przecież trafiają osoby w ostateczności, które nie są w stanie funkcjonować samodzielnie...
Ech..
Chcemy być usłyszani.
I jest nas dużo.
I wszystkim nam zależy na dobru dziecka.
Pozaglądajcie w te miejsca:
Stowarzyszenie Uśmiech Nadziei
DPS Grabie
Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci i Młodzieży
Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci w Ludwikowicach Kłodzkich
Dom Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Maryi Niepokalanej w Nysie
Dom Pomocy Społecznej w Kietrzu
Dom Pomocy Społecznej dla Dzieci w Strumieniu
Dps Tarnobrzeg Mokrzyszów
Dom Chłopaków w Broniszewicach - w Domu Chłopaków polecamy zanurzyć się w komentarzach do posta w tym temacie.
Dom Pomocy Społecznej w Lubaczowie
Przestrzeń Opatrzności
/nie możemy oznaczyć w tym poście kolejnych miejsc, bo fb nakłada ograniczenia, dlatego zajrzyjcie także do komentarza/