23/12/2025
Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie 🩶
Z głębokim smutkiem przyjęliśmy dziś wiadomość o śmierci brata Szczepana – człowieka, który od samego początku współtworzył naszą grupę i przez wiele lat wędrował razem z nami na Jasną Górę.
Był jednym z tych, którzy nie tylko szli drogą, ale budowali wspólnotę – obecnością, sercem, wiernością pielgrzymowaniu mimo trudu i zmęczenia. Zostawił po sobie ślad w naszej historii, w pamięci wielu z nas i w drodze, którą razem przemierzaliśmy.
Na zawsze zapamiętamy Jego charakterystyczne „nie nad kaną!” oraz sam sok z kany, który stał się czymś więcej niż napojem – był znakiem prostoty, radości i pielgrzymkowego braterstwa.
Podczas jednego ze świadectw pielgrzymowania powiedział słowa, które dziś brzmią jak duchowy testament:
„Mam nadzieję, że grupa się odrodzi! Ile by nie było ludzi, trzeba iść!”
Można śmiało przypuszczać, że taka była Jego wola wobec pielgrzymów i pielgrzymki – by iść dalej, wiernie, niezależnie od liczby, z sercem skierowanym ku Jasnej Górze.
Dziś powierzamy brata Szczepana Matce Bożej Częstochowskiej, do której tyle razy wędrował z nami. Wierzymy, że dotarł już do celu swojej ostatniej pielgrzymki.
Wieczny odpoczynek racz Mu dać, Panie…
Prosimy o modlitwę za śp. brata Szczepana oraz o umocnienie i pokój serca dla Jego bliskich.
Bracie Szczepanie – dziękujemy za drogę! Dziękujemy za Twoje świadectwo życia! Pamięć o Tobie pozostanie z nami 🙏
O terminie pogrzebu poinformujemy w osobnym poście.
PPAG