Kościół Chrześcijan Baptystów Zbór w Hajnówce

Kościół Chrześcijan Baptystów Zbór w Hajnówce Zapraszamy na nabożeństwa w każdą niedzielę o godz. 10.00

Numer konta:
Kościół Chrześcijan Baptystów Zbór w Hajnówce
ul. Na początku XX w. Mieszkańców. Polnej.

Stefana Batorego 46
17-200 Hajnówka
BNP Paribas
53 2030 0045 1110 0000 0230 6490 Rys historyczny
Hajnówka powstała w uroczysku Hajnowszczyzna, wokół osady strażnika leśnego – Straż Hajnowska (jedna z 13 straży leśnej w Puszczy Białowieskiej) w XVIII w. Osada była położona przy granicy Litwy i Korony, przebiegającej zachodnim skrajem Puszczy Białowieskiej nad rzeczką Leśna prawa (dopływ Bugu). Na

początku miejscowość była małą osadą, skupiająca kilku mieszkańców byłych strażników. Rozwój Hajnówki przypada na przełomie XIX / XX w, kiedy to osada stała się węzłem komunikacyjnym kolejowo-drogowym. Wybudowano drogi kolejowe Bielsk Podlaski – Białowieża oraz Siedlce - Czeremcha – Bołogoje. Dla eksploatacji Puszczy Białowieskiej wybudowano też sieć kolejek leśnych, powstała fabryka chemicznej przeróbki drewna i duży tartak. W tym czasie wzrosło zapotrzebowanie na robotników i to spowodowało w krótkim czasie napływ ludzi z różnych stron i różnej narodowości. Przyjeżdżali Polacy, Białorusini, Ukraińcy, Żydzi, Niemcy. W roku 1935 osada liczyła 10 tys. mieszkańców, a w 1939 20 tys. II wojna światowa zahamowała rozwój osady, zaraz po wojnie w Hajnówce pozostało 6 tys. Obecnie miasto liczy około 25 tys. mieszkańców. Powołanie zboru w Hajnówce (1927)

Panu upodobało się powołać swój zbór w tej pięknej miejscowości . Powstał on z małego ziarenka Słowa Bożego, które zostało rzucone na glebę serca młodego człowieka Grzegorza Łuszczaka, który przybył do Hajnówki pod koniec 1925 r. W poszukiwaniu pracy i został zatrudniony przy wyrobie klepki i podkładów kolejowych . Niedaleko Hajnówki, w małej wiosce Zanowiny spotykał się z ludźmi wierzącymi w Boga, którzy wyznawali Jezusa Chrystusa swoim Panem i Zbawicielem oraz prowadzili życie według zasad Ewangelii Chrystusowej. Jeden z nich, brat Teodozy Lewczuk, świadczył mu o wielkiej miłości, Bożej objawionej w Jezusie Chrystusie, czytając Ew. Jana 3,16. Powiedział mu, że jego też Bóg miłuje i chce go zbawić. Krótko wyjaśnił też, co ma uczynić, aby stać się dzieckiem Bożym. Duch Święty działał i przekonywał młodego człowieka o tym, że jest grzesznikiem i potrzebuje zbawienia od Boga. Grzegorz Łuszczak postanowił zerwać z przeszłością i zaczął odtąd czytać Słowo Boże i ono przemówiło do niego tak, że po niedługim czasie przyjął chrzest wiary 12.09.1926r. w Wysokiem Litewskim k. Brześcia. Czując powołanie do głoszenia Ewangelii, w marcu 1927 r. powrócił do Hajnówki i zaczął ją zwiastować swoim sąsiadom.. Bóg pobłogosławił to świadectwo tak, że po tygodniu pięć zainteresowanych osób postanowiło pójść w niedzielę na nabożeństwo do Zanowin (20 km od Hajnówki). Byli to: Franciszek Kur, Maksym Biełorusow, Antoni Jędras, Anastazja Owerczuk, Maria Stasinkiewicz . Późnym wieczorem z wielką radością powrócili do Hajnówki. Odtąd codziennie zbierali się po domach na modlitwę i czytanie Słowa Bożego. Jeszcze w marcu 1927 r. złożyli podanie do Starostwa Powiatowego w Bielsku Podlaskim o pozwolenie na przeprowadzanie stałych nabożeństw w Hajnówce w domu p. Drapały przy ul. Warszawskiej (Kózki Skok), gdzie też mieszkał Br. Łuszczak. W końcu marca odbyło się pierwsze nabożeństwo, na które przybyła młodzież z Zanowin i Białowieży. Mały domek był wypełniony po brzegi. Dzień ten przyjęto za powstanie Zboru Pańskiego w Hajnówce. Tak to się zaczęło z tego małego ziarenka, które upadło na dobrą glebę, a Pan pobłogosławił i dał wzrost oraz obfity plon. Rozwój zboru w latach 1927 – 1945
Począwszy od marca 1927r. Nabożeństwa odbywały się w każdą niedzielę rano i wieczorem, w tygodniu w środy i piątki wieczorem .Przewodniczącym zboru został Grzegorz Łuszczak. W pierwszych miesiącach Słowo Boże wywołało wielkie poruszenie wśród mieszkańców Hajnówki, wiele osób nawróciło się do Pana i przyjęło Jezusa Chrystusa swoim osobistym Zbawicielem. Jeszcze w 1927r. odbył się pierwszy chrzest wiary i 14 osób Pan przydał do zboru. W następnym roku 1928 był kolejny chrzest w Białowieży na Zielone Święta i w zborze było już ponad 20 osób. Zbór wzrastał w łasce Bożej i poznaniu Słowa Bożego. Duch Święty działał wśród mieszkańców Hajnówki i poruszał ich serca, było dużo sympatyków i zainteresowanych Ewangelią, zapowiadało się wielkie przebudzenie. Ale oto stało się coś nie oczekiwanego. Tak relacjonował Prezb. Jan Mackiewicz na 50-leciu zboru ten moment w życiu zboru:

- książę tego świata szatan pozazdrościł zborowi dynamicznego rozwoju i zaczął działać. Pod koniec roku 1928 stało się coś podobnego do wydarzeń w pierwszych zborach w chrześcijańskich w Galicji (Dz. A. 15,1). Pewni ludzie przyszli i zaczęli inaczej nauczać, zaczęli poddawać w wątpliwość wiarę w zbawienie młodego zboru, jakoby do zbawienia jeszcze czegoś brakowało. Na skutek tego nauczania, kilka osób wówczas odeszło od zboru, a później odszedł nawet sam Łuszczak. Wiele osób zainteresowanych zgorszyło się i przestało chodzić na nabożeństwa. Nie opuścił jednak zboru Ten, który go zrodził ze swojego Ducha i Słowa, pozostała grupa wiernych skupiła się wokół swojego Pana, a także bliżej siebie, i nie dała się wyprzeć ze swojego stanowiska. Na przewodniczącego Bóg powołał młodego, ale szczerze oddanego Panu brata Mikołaja Sylwesiuka, a ze Szkoły Biblijnej w Łodzi przybył Br. Cyryl Iwanow i rozpoczął służbę jako kaznodzieja zboru i okręgu. Zbór szybko otrząsnął się z tych przeżyć i doświadczeń, a Pan znowu dodawał zbawionych . Zbór składał się przeważnie z młodych ludzi, śpiewał chór zborowy, działała młodzież i Szkółka Niedzielna. Nabożeństwa odbywały się w domach prywatnych. W roku 1933 braterstwo Melcerowie udostępniło dla zboru swój nowy dom, w którym przez dłuższy czas odbywały się nabożeństwa zborowe (około 12 lat). Kiedy zbór wzrósł liczebnie i dom stawał się ciasny, zaczęto rozważać możliwość budowy domu modlitwy. I znowu na spotkanie życzeniu zboru wyszedł Br. Melcer, udostępniając działkę budowlaną nad rzeczką Leśna (tutaj gdzie obecnie znajduje się Zbór). Zaczęto gromadzić środki i materiały budowlane na budowę drewnianego domu modlitwy. Latem 1939r. przystąpiono do budowy, zrobiono już fundamenty, ale praca zostaje wstrzymana prze wybuch wojny. Materiały zostały porozbierane przez ludność na opał, a na fundamentach armia sowiecka wybudowała warsztat naprawczy. W roku 1941 budynek został przejęty przez Niemców i utworzono w nim mleczarnię. Po zakończeniu wojny nadal znajdowała się w nim mleczarnia aż do roku 1962. W roku 1945 zborowi przydzielono budynek zastępczy (dom rabina) na ul. Polnej (dzisiejsza Grunwaldzka) i tam odbywały się nabożeństwa aż do roku 1962. Okres wojenny był trudnym okresem dla zboru, wyjechali kaznodziejowie: najpierw Iwanow w 1937 r. a później Sylwesiuk w 1940r., a także wielu zborowników, ale pomimo tego zbór ciągle trwał w modlitwie i społeczności na regularnych nabożeństwach w domu Br. Melcerów, później w domu Br. Sawickich, a następnie w przydzielonym domu na ul. Pan błogosławił zborowi i ten czas, było wiele nawróceń i odbywały się chrzty wiary: w Narwi 9.09.1942 r. i 13.06.1943 r., w Narewce 1.07.1945 r. Wielu wierzących, którzy wtedy zostali ochrzczeni są członkami zboru do dnia dzisiejszego i ze wzruszeniem wspominają te chwile. W tym czasie przewodniczącymi zboru był Br. G. Ziemcow, a zborowi pomagali bracia z sąsiednich zborów: Br. Dziekuć Malej, Michał Popko, Jan Mackiewicz i inni. Zbór w latach 1945 – 2012
Ostatnie 67 lat istnienia zboru to najnowsza historia i dzieje tego okresu sięgają lat obecnych, dzisiejszy jubileusz zamyka ten okres. Jak wszystkim wiadomo, kraj nasz w ostatniej wojnie poniósł dotkliwe straty. W Hajnówce zostały zniszczone zakłady pracy i domy, trzeba było je odbudowywać. Ludzie z entuzjazmem przystąpili do odbudowy, każdy też starał się w tych trudnych czasach zabezpieczyć byt dla swojej rodziny, jakiś kąt na przetrwanie. Okazywano sobie wiele życzliwości, szacunku i wzajemnej pomocy. Zbór z entuzjazmem i gorliwością kontynuował też dzieło misyjne, były organizowane ewangelizacje i spotkania międzyzborowe, utrzymywano ścisłe kontakty z sąsiednimi zborami w Białowieży, Narewce, Narwi, Bielsku Podlaskim, Białymstoku. I choć komunikacja nie była jeszcze rozwinięta, to zborownicy tak znaczne odległości pokonywali pieszo lub rowerami. Częste odwiedziny dodawały otuchy i nadzieję w kroczeniu za Panem, i zawsze z tęsknotą oczekiwano następnego spotkania. Często były organizowane zjazdy duchowo – budujące, które były potrzebne wierzącym dla wzmocnienia ich sił duchowych, i pokrzepienia ich wiary. Dom na Polnej był o wiele za mały na potrzeby zboru, zbór cały czas modlił się i czynił starania o odzyskanie własnego budynku po mleczarni lub nabycie innego. Pan Bóg dopomógł odzyskać ten budynek w 1961r. Zbór to przyjął z wielką radością i wdzięcznością. Natychmiast przystąpiono do odbudowy adaptacji budynku na potrzeby zboru, ponieważ był on w znacznym stopniu zdewastowany i potrzebował kapitalnego remontu. W przebudowę domu zborownicy włożyli wiele wysiłku i pracy, ale czynili to z radością i oddaniem. Z pomocą przyszły też inne sąsiednie zbory. Prace budowlane nadzorował kaznodzieja zboru Leon Ditrych oraz Prezb. Jan Mackiewicz. Uroczystego otwarcia dokonano 9.12.1962r. z udziałem przedstawicieli Rady Naczelnej Kościoła, przełożonych i zborowników naszego okręgu. Obecni byli Prezb. A. Kiercun, Prezb. M. Odłyżko, Prezb. P. Dajludzionek, Prezb. Popko. W tym dniu odbył się również chrzest wiary, podczas którego kilka osób zawarło przymierze z Panem. Dom stał się błogosławieństwem dla zboru i okręgu, ponieważ było tutaj baptysterium i mogły się odbywać chrzty. Od roku 1962 do roku 1990 było 25 chrztów i ochrzczono około 140 osób, w ostatnim roku 1990 były dwa chrzty: 22.IV i 2.XII . W latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych nastąpiła pewna stabilizacja rozwoju zboru, odbywały się ewangelizacje, były chrzty, ale zbór liczebnie nie wrastał. Było to spowodowane odpływem młodzieży, do szkół średnich i wyższych do innych miast, która często tam pozostawała nie wracając do Hajnówki, a zasilając inne zbory. Wiele osób wyjechało

Przełomowym rokiem dla zboru był rok 1975, kiedy to do Hajnówki powróciło kilku młodych ludzi i podjęło pracę, a też czynnie włączyło się do pracy w zborze. Do nich dołączyli inni i już było kilka młodych małżeństw. Rodziły się dzieci i po niedługim okresie w zborze zebrała się dość liczna gromadka dzieci, Szkółka Niedzielna skupiająca dzieci zborowników i sympatyków liczyła 48 dzieci. Obecny budynek zborowy był już ciasny i brakowało pomieszczeń, zaczęto rozmyślać nad rozbudową domu zborowego. Pan i tym razem okazał swoją pomoc i to w cudowny sposób, ponieważ urzeczywistnił to, co przerastało nasze możliwości. W roku 1983 została sporządzona dokumentacja nowego budynku i wystąpiono do władz o pozwolenie na budowę. W 1986 otrzymaliśmy pozwolenie i przystąpiliśmy do budowy. Był to bardzo trudny okres na prowadzenie przy ogólnym braku wszelkich materiałów budowlanych w naszym kraju. Wszyscy zborownicy, nawet ci najstarsi, ofiarnie pracowali przy budowie nowego domu. Budowa została zakończona już w roku 1990. Nabożeństwa odbywały się w podpiwniczeniu, a tymczasem trwały prace wykończeniowe. 15.09.1991r. dokonano otwarcia, na uroczystości byli przedstawiciele Rady Kościoła, Burmistrz Miasta, Kierownik Urzędu rejonowego, przedstawiciele innych kościołów oraz licznie przybyli goście z sąsiednich zborów. Po przejściu do nowego budynku zborowego przed zborownikami otworzyły się nowe możliwości. Przestrzeń nowego budynku pozwalała na organizowanie nabożeństw, spotkań i różnych uroczystości z udziałem wierzących z całego okręgu. Organizowaliśmy chrzty do których dołączały osoby ze Zboru w Narwi, Dubiczach Cerkiewnych, Policznej. Niejednokrotnie gościliśmy chóry chrześcijańskie z Ukrainy, Białorusi, Łotwy. Jako ludzie wierzący śmiało, w mocy Bożej wychodziliśmy do ludzi wokół nas, aby opowiedzieć im o wielkim i prawdziwym Bogu i Zbawicielu. Takim przykładem jest organizacja i prowadzenie "Wakacyjnego Klubu Biblijnego" dla dzieci z Hajnówki. W tym roku organizowaliśmy "WKB" po raz dwunasty. Jednakże organizacja takiego przedsięwzięcia wymaga zaangażowania się nie tylko członków Zboru, niezbędna jest pomoc wielu sponsorów takich jak: Urząd Miasta Hajnówka (główny sponsor finansowy), Piekarnia Podolszyńscy, Kaufland, Spółdzielnia Mleczarska w Hajnówce, Wodociągi, Firma Karmel oraz drukarnia "Logo-art". Należy również wspomnieć, że od Stycznia 2011 roku rozpoczęliśmy współpracę z Bankiem Żywności wydając żywność dla ponad tysiąca osób mieszkańców Hajnówki. Organizatorem i koordynatorem całej tej działalności jest s. Eugenia Nikitiuk, która w tę pracę wkłada całe serce. Znaczący udział w tej działalności ma również Urząd Miasta w Hajnówce zapewniając nam transport do przewozu żywności około ośmiu ton miesięcznie. Od chwili powstania zboru Pan powoływał przewodniczących i kaznodziejów, a było ich wielu, jedni usługiwali dłużej a inni krócej, ale każdy wnosił to, co miał najlepszego i to co było potrzebne zborowi. Przewodniczącymi zboru byli:



1. Grzegorz Łuszczak - 1927-1928

2. Mikołaj Sylwesiuk - 1928-1940

3. Grzegorz Ziemcow -1941-1945

4. Aleksander Sładkiewicz -1945(od stycznia do lipca)

5. Grzegorz Suchodoła -1945-1948

6. Daniel Melcer -1949

7. Agafon Tomaszuk -1955-1960; 1965-1967; 1977-1978



Kaznodziejowie:



1. Cyryl Iwanow -1928-1937

2. Piotr Żachanowicz -1950-1955

3. Leon Ditrich -1961-1963

4. Aleksander Kircun (jun) -1963-1965

5. Konstanty Wiazowski -1967- 1969

6. Włodzimierz Barna -1969-1973

7. Zbigniew Dąbrowski -1973-1977

8. Janusz Zwierzchowski -1979-1983

9. Jan Mroczek -1983-1998 Z roczną przerwą od 09.91r. – 10.92r. W tym czasie Zborowi

usługiwał kaznodzieja Zboru w Białowieży Br. Mieczysław Piotrowski.

10.Jerzy Szachiewicz -1999- do chwili obecnej

11/01/2026

Pokora, to nie myślenie o sobie gorzej, ale myślenie o sobie mniej.
C.S. Lewis

24/12/2025
17/12/2025

Błogosławiony Mąż, który polega na Panu, którego ufnością jest Pan !
Jeremiasza 17;7

16/12/2025

Duchowy wzrost nie mierzy się ilością wiedzy czy lat spędzonych w kościele.
Duchowy wzrost następuje gdy w naszym życiu jest więcej Chrystusa a mniej nas samych!

15/12/2025

(Dobry Zasiew)

Cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za duszę swoją?

Ewangelia Mateusza 16,26

Wielki grecki filozof Sokrates (469–399 p.n.e.) znajdował się kiedyś w gronie swych uczniów w Pireusie. Oglądał z nimi ogromne ilości różnorodnych towarów, które przywoziły statki. Towary te były później rozładowywane i transportowane dalej, a w końcu docierały do miasta, aby zaspokoić potrzeby wymagających mieszczan. Kiedy przypatrywali się dłuższą chwilę ruchliwemu, portowemu życiu, Sokrates, pogładziwszy swoją długą brodę, rzekł do uczniów: „Jak wiele różnych rzeczy, których ja nie potrzebuję, znajduje się na tym naszym kolorowym świecie!”.
Wypowiedź Sokratesa jest bardzo ciekawa, a zarazem zawiera w sobie wielką mądrość. Gdyby zdanie to zostało wypowiedziane w obecnym czasie, to jego wartość byłaby oszacowana jeszcze wyżej, gdyż dzisiaj, 2500 lat później, wykaz dóbr materialnych i rzeczy użytkowych jest nieporównywalnie bogatszy niż w czasach starożytnej Grecji. Większość ludzi pragnie posiąść wiele dóbr. O tym, czego rzeczywiście potrzebują, o Panu Jezusie, nie myślą w ogóle.

Jeżeli tak wygląda twoje życie, to zwróć się do Jezusa. On woła do ciebie przyjaźnie: „...troszczysz się i kłopoczesz o wiele rzeczy; niewiele zaś potrzeba, tylko jednego” (Ewangelia Łukasza 10,42), „Przyjdź i naśladuj mnie” (Ewangelia Mateusza 19,21).

14/12/2025

Łuk.1,76-79
-----------------------------
(76) A ty, dziecię, prorokiem Najwyższego nazwane będziesz, bo poprzedzać będziesz Pana, aby przygotować drogi jego, (77) aby dać ludowi jego poznanie zbawienia przez odpuszczenie grzechów ich, (78) przez wielkie zmiłowanie Boga naszego, dzięki któremu nawiedzi nas światłość z wysokości, (79) by objawić się tym, którzy są w ciemności i siedzą w mrokach śmierci, aby skierować nogi nasze na drogę pokoju.

13/12/2025

I rzekł mu [Jezus]: Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju.

Ewangelia Łukasza 23,43

Z całą pewnością większość z czytelników wie, do kogo Pan Jezus wypowiedział te pocieszające słowa zacytowane powyżej – do łotra na krzyżu. To właśnie on złorzeczył Panu, ale chwilę później oddał hołd Temu, który obok niego wisiał na krzyżu, prosząc Go: „Wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego”. Przekonał się, że ten Jezus, który został oskarżony i zawieszony na krzyżu, był prawdziwym Mesjaszem, królem Izraela, który kiedyś wzniesie swoje królestwo na ziemi.

Jakże zadziwiająca jest odpowiedź, którą otrzymał ten złoczyńca! Pan Jezus niejako powiedział: „Nie musisz czekać na jakiś odległy dzień w przyszłości – nie, jeszcze dzisiaj będziesz ze mną w raju!”.

Cóż za łaska! Ta odpowiedź daleko przewyższała prośbę łotra i jego wszelkie oczekiwania. Krew Syna Bożego oczyściła go z grzechów. Pomimo że był przestępcą skazanym przez władzę na wyrok śmierci, to ponieważ we wierze zobaczył swój grzeszny stan, został oczyszczony z wszelkich win krwią Pana Jezusa i jeszcze tego samego dnia mógł wejść do Bożego raju. Wisząc na krzyżu nie mógł uczynić już ani jednego dobrego uczynku, aby móc sobie zasłużyć na zbawienie.

Także nikt z nas nie może zasłużyć sobie na zbawienie, chociaż wielu ludzi tak sądzi. Każdy z nas powinien zapytać samego siebie: dokąd prowadzi moja droga? Nikt z nas nie wie, czy pozostało mu więcej czasu niż temu zbrodniarzowi na krzyżu. Nie każdy ma tą możliwość, aby zostać uratowanym w ostatniej godzinie swojego życia od wiecznej śmierci. Dlatego tak ważne jest, aby jeszcze dzisiaj przyjść do Boga ze swoimi grzechami!
Czytanie na dziś: Agg. 2,15-23 · Mar. 12,1-12

Read books and calendars online, listen audio sermons everywhere

12/12/2025

(Dobry Zasiew)

Dusza moja zalewa się łzami ze smutku, podźwignij mnie słowem swoim!

Psalm 119,28

Nie ma chyba człowieka, który podważałby stwierdzenie, że żyjemy w świecie pełnym łez. Sama Biblia wspomina o dolinie łez, mając na myśli otoczenie i okoliczności życia w jakich się znajdujemy. Mądry kaznodzieja, autor Księgi Kaznodziei Salomona, który bacznie przyglądał się wszystkim rzeczom widzialnym i oceniał je, doszedł do wniosku, że nie ma na tej ziemi skutecznego środka, który mógłby definitywnie zaradzić łzom.

Łzy ludzkie mogą mieć różne przyczyny: ciężkie cierpienie, ból, okrutnie i niesprawiedliwe traktowanie przez innych ludzi, własna wina i jej następstwa. Ale najgłębszym źródłem wszystkich łez jest rozpowszechniony w świecie i w ludzkich sercach grzech. Przeciwko niemu, z ludzkiego punktu widzenia, nie ma żadnego skutecznego lekarstwa.

Bogu, naszemu Stwórcy, lejące się na tym świecie potoki łez nie uszły w żadnym razie uwadze. Obmyślił On skuteczny środek i podarował go nam: swego Syna, Jezusa Chrystusa, który przyszedł na ten świat jako jedyny Zbawiciel i sam będąc w nim wylał wiele łez nad ogromem grzechu i jego konsekwencjami. Ostatecznie sam umarł na krzyżu jako ofiara za grzech rozwiązując problem grzechu na sposób Boży. Na podstawie tego oto zbawczego dzieła Bóg może odpuścić teraz każdemu grzesznikowi, który w pokucie i żalu, wyznając swoje grzechy, uwierzy w Zbawiciela, Pana Jezusa Chrystusa.

Czyniąc to wierzący nie zostaje jednakże natychmiast zabrany z owej "doliny łez" i przeniesiony do niebios. Możliwe jest nawet, że znajdzie się jeszcze w niejednej ciężkiej sytuacji i wyleje niejedną łzę. Ale przed nim rozpościera się niebiańska, wieczna wspaniałość, gdzie sam Bóg, zgodnie ze swą obietnicą, otrze wszelką łzę z jego oczu.

12/12/2025

(Dobry Zasiew)

Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i od Jezusa Chrystusa, Syna Ojca, niechaj będzie z nami w prawdzie i miłości.

2 List Jana 3

Łaska Boża ma moc zmienić ludzkie życie. Biblia obfituje w przykłady potwierdzające tę prawdę.

Apostoł Paweł dogłębnie odczuwał wielkość okazanej mu łaski. Nazywa siebie "najmniejszym ze wszystkich świętych" (Efez. 1,15), a na innym miejscu "pierwszym z grzeszników" (1. Tym. 1,15), zaś w 1. Liście do Koryntian 15,9 "najmniejszym z apostołów", ponieważ przed swoim nawróceniem prześladował Kościół Boży. Jednak właśnie jego, Saula z Tarsu, łaska Boża powołała później na sługę Zgromadzenia Bożego.

Piotr początkowo zaparł się Pana, wielkiego Pasterza Izraela, ale łaska Boża już wkrótce powołała go na stróża i pasterza owiec Chrystusa.

Jan Marek zniechęcił się w służbie i chcąc uniknąć spodziewanych udręk i cierpień, opuścił grono sług Bożych. Dzięki działaniu łaski Bożej jednak powrócił i otrzymał przywilej napisania jednej z czterech Ewangelii, w której przedstawił Pana Jezusa jako sługę.

Onezym, opisany w Liście do Filemona, którego imię oznacza "użyteczny", był zbiegłym niewolnikiem, choć Filemon nie był wcale okrutnym i surowym panem. Potem dzięki Bożej łasce spotkał w Rzymie apostoła Pawła i został przywiedziony do prawdziwej wiary w Pana Jezusa. Można przypuszczać, że będąc teraz dzieckiem Bożym, stał się rzeczywiście użyteczny Bogu.

Maria Magdalena żyjąc z dala od Boga, cierpiała owładnięta mocą szatana, lecz potem uwolniona żywiła głęboką miłość do Zbawiciela i z łaski stała się głosicielką najwspanialszego poselstwa, jakie kiedykolwiek zostało przekazane ludziom: "Idź do braci moich i powiedz im: Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego, do Boga mego i Boga waszego" (Ew. Jana 20,17).

Każdy zbawiony człowiek jest dziełem łaski Bożej, uwolniony od grzechu i winy oraz "stworzony w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków" (Efez. 2,10).

11/12/2025

(Dobry Zasiew)

Nawróćcie się do mnie całym swym sercem, w poście, płaczu i narzekaniu! Rozdzierajcie swoje serca, a nie swoje szaty, i nawróćcie się do Pana.

Księga Joela 2, 12-13

Bliska społeczność z Bogiem...

Jeśli ktoś przygląda się narciarzom, nie oznacza to, że od razu sam zjedzie ze stoku.
Jeśli ktoś chodzi na koncerty i ze szczególnym zainteresowaniem przysłuchuje się pierwszym skrzypcom, jeszcze długo nie będzie koncertowym skrzypkiem.

Jeśli ktoś studiuje menu w restauracji, ale nic nie zamawia, nigdy się nie naje.

Jeśli ktoś tylko z przyzwyczajenia chodzi do kościoła, nie stanie się przez to prawdziwym chrześcijaninem.

Udział w religijnych obrzędach i praktykach bez osobistej społeczności z Bogiem nie ma w Jego oczach żadnej wartości. On pragnie posiadać nasze serca. Dlatego mówi: "Nawróćcie się do mnie!". Musimy zwrócić się do Niego całym sercem i szczerze Go szukać. Dzięki temu porzucimy martwą religię i wejdziemy w bliską społeczność z Bogiem.

Jednak między nami a Wszechmocnym rozciąga się wielka przepaść spowodowana naszymi grzechami. On jest zbyt święty, aby mieć kontakt z grzesznym stworzeniem. Dlatego woła: "Rozdzierajcie swoje serca, a nie swoje szaty!". Innymi słowy: Pokutujcie z powodu swoich grzechów! Pokuta, o której mówi Bóg, nie ma nic wspólnego z tzw. praktykami pokutnymi, umartwianiem ciała itp. Są one nic niewarte i nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Prawdziwa pokuta to wewnętrzna przemiana, całkowita zmiana dotychczasowego sposobu myślenia i postrzegania rzeczywistości. Musimy zrozumieć, że przed Bogiem jesteśmy winni i zniesławiliśmy Go przez swoją nieprawość.

Jeśli ktoś ze szczerą skruchą przyjdzie od Boga i wyzna Mu swoje grzechy, zostanie mu okazana łaska. Możesz stać się prawdziwym chrześcijaninem tylko wtedy, gdy przyjmiesz przez wiarę zbawienie w Jezusie Chrystusie.

21/11/2025

(Dobry Zasiew)

Co zaś do mnie, niech mnie Bóg uchowa, abym miał się chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa, przez którego dla mnie świat jest ukrzyżowany, a ja dla świata.

List do Galacjan 6,14

Krzyż zasługuje na najwyższą uwagę jako podstawa naszego uczniostwa, służby i świadectwa. Ten sam krzyż, który stawia wierzącego w najściślejszej relacji z Bogiem, dzieli go od świata. Człowiek umarły nie ma już najmniejszego związku ze światem. Również wierzący, który umarł z Chrystusem, zerwał na zawsze wszystkie więzy dotychczas łączące go ze światem. Jest ukrzyżowany dla świata, a świat dla niego (Gal. 6,14). Ponieważ zmartwychwstał z Chrystusem, jest złączony z Bogiem w mocy nowego życia i nowej natury, którą otrzymał.

Wierzący, który jest w ten sposób związany nierozerwalnymi więzami z Chrystusem, dzieli zarówno Jego przyjęcie przez Boga, jak i odrzucenie ze strony świata. Te dwie rzeczy idą ze sobą w parze. Pierwsza z nich nadaje mu charakter chwalcy oraz niebiańskie obywatelstwo, podczas gdy druga czyni go na ziemi przychodniem. Pierwsza wprowadza go poza zasłonę, druga wyprowadza poza obóz (czyt. Hebr. 10,19-22; 13,13). Skoro krzyż stanął pomiędzy mną a moimi grzechami, dając mi pokój z Bogiem, to stanął również pomiędzy mną a światem, zapewniając mi odrzucenie i wrogość ze strony świata u boku niechcianego Chrystusa.

Kto przyjął w wierze dokonane na krzyżu dzieło pojednania, nie powinien wzbraniać się przed odrzuceniem, które ze sobą przynosi. Powinniśmy raczej chlubić się, że mogliśmy zerwać nie tylko z grzechem, ale i ze światem.
Czytanie na dziś: Ez. 14,12-15,8 · Ps. 119,81-96

Adres

Batorego 46
Hajnówka
17-200

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kościół Chrześcijan Baptystów Zbór w Hajnówce umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Kościół Chrześcijan Baptystów Zbór w Hajnówce:

Udostępnij