09/05/2026
Ostatni akord pielgrzymki: Zagrzeb i Marija Bistrica.
Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy. Ostatni dzień naszej pielgrzymki rozpoczął się rano – o godzinie 7:00 zebraliśmy się w kaplicy domu pielgrzyma przy Parafii św. Barbary Dziewicy i Męczennicy w Zagrzebiu-Vrapče, by wspólnie zaśpiewać Godzinki.
Po tej porannej modlitwie chętne osoby wybrały się na krótki spacer po malowniczej, leśnej Kalwarii Vrabčanskiej, a także miały okazję zobaczyć z bliska miejscowy kościół parafialny. Następnie ruszyliśmy w drogę do serca chorwackiej duchowości – sanktuarium w Marija Bistrica, nazywanego „chorwacką Częstochową”. Tam, w zaciszu kaplicy św. Piotra, uczestniczyliśmy w ostatniej Mszy Świętej naszej pielgrzymki, która stała się duchowym zwieńczeniem całej naszej drogi.
Homilia księdza Sławomira uświadomiła nam, że w Bożej Opatrzności nie ma przypadków, a zakończenie pielgrzymowania właśnie u stóp Matki Bożej Bistričkiej jest tego najlepszym dowodem. Zostaliśmy utwierdzeni w przekonaniu, że po powrocie do domu czeka nas codzienna próba wiary – czasem w drobnym geście, słowie czy zderzeniu z obojętnością świata. Naszym zadaniem jest jednak pokazywać całym swoim życiem, że jesteśmy uczniami Chrystusa.
Ten czas ugruntował naszą wiarę, nadzieję i miłość. To owoce, które zabieramy ze sobą, by we właściwym czasie wydały plon w naszej codzienności. Bo z Jezusem możemy wszystko – wystarczy pozwolić, by to On nas prowadził.
A w drodze powrotnej czekała na nas jeszcze jedna, wspaniała, osobista niespodzianka. To sami narzeczeni – nasza pani pilot Weronika i kierowca Łukasz – postanowili podzielić się z nami swoją radością. Zaskoczyli wszystkich, inicjując toast, na który sami zapewnili wino i kubeczki. Oczywiście, cały autobus odpowiedział gromkim „Życzymy, życzymy!”, co stało się najpiękniejszym, ludzkim akcentem na zakończenie naszej wspólnej drogi.
Na koniec tej pięknej przygody pragniemy z serca podziękować tym, bez których nie byłaby ona taka sama.
Dziękujemy naszym niezawodnym kierowcom – panu Markowi i panu Łukaszowi, tym bardziej, że dziś przypada Dzień Kierowcy Zawodowego! Dziękujemy za to, że z mistrzowską precyzją prowadzili nas przez zawiłe, bałkańskie drogi i z anielską cierpliwością dbali o nasze bagaże.
Dziękujemy naszej wspaniałej pani pilot, Weronice, za to, że z ogromną wiedzą i jednocześnie niezwykłym poczuciem humoru odkrywała przed nami tajemnice tych ziem. Za jej nieustanną pomoc, uśmiech i dobre słowo. Doceniamy również to, jak cała trójka dbała o niepowtarzalny klimat podróży – od idealnie dobranej muzyki, przez trafione żarty i opowieści, aż po wybór najlepszych miejsc na postoje i zakupy.
Serdeczne „Bóg zapłać” kierujemy do naszych kapłanów – księdza Artura i księdza Sławomira – za duchową opiekę, przewodnictwo w modlitwie i wszelkie wsparcie.
Dziękujemy biuru podróży EMIRtravel Emir Kasprzycki za perfekcyjną i przemyślaną organizację całego wyjazdu.
Dziękujemy sobie nawzajem, wszystkim uczestnikom, za stworzenie wspaniałej, rodzinnej atmosfery.
A nade wszystko, dziękujemy Panu Bogu i Matce Bożej za ten błogosławiony czas, za opiekę i wszystkie łaski, których doświadczyliśmy.
Z sercami pełnymi wdzięczności i umocnionymi na dalszą drogę,
Pielgrzymi z Graczy i Makowic.