19/03/2020
Siemka! 👋
Chciałbym Ci powiedzieć, że jest Ktoś, Kto z miłości do Ciebie oddał wszystko. Jest Ktoś, Kto jest przy Tobie cały czas. Jest Ktoś, Komu nie przeszkadza to, jaki jesteś, Komu nie przeszkadzają Twoje słabości. Ten Ktoś pomyślał Sobie, że tak bardzo Cię kocha, że po prostu musi zrobić wszystko, abyś był/a z Nim. Jest Ktoś, Kto opuścił piękne Niebo i przyszedł na ziemię, narodził się w żłobie, wycierpiał największe cierpienia i oddał za Ciebie życie, bo pomyślał Sobie: ,,Tak bardzo kocham tego Adama, tę Dominikię, tego Janka, tego Kubę, tę Zuzię, tego/tą (tu wstaw Swoje imię), że nie dam rady trwać w Niebie bez niego/niej. Muszę go/ją ocalić, uratować, uwolnić. Tak bardzo go/ją kocham!". On nie przestanie dawać Ci znaków Swojej miłości, nawet gdy zamkniesz przed Nim wszystkie drzwi. On wchodzi mimo zamkniętych drzwi i daje Tobie pokój! Nie musisz być idealny/a, żeby do Niego przyjść. Wystarczy, że wykonasz jeden krok w Jego stronę, a On zrobi za Ciebie tysiące kolejnych. On się Tobą nigdy nie zbrzydzi, nawet jeśli sam/a siebie się wstydzisz, a inni cały czas Ci dokopują, On wyciąga rękę. Tą Osobą jest Jezus Chrystus. I chociaż często w naszych głowach mamy Jego zakrzywiony obraz , jako surowego sędziego, On nie przestaje nas kochać, bo On sam jest MIŁOŚCIĄ! On chce wejść w każdą Twoją ranę, każdą słabość i Cię uzdrowić. On Cię widzi, tak jak widział Zacheusza na sykomorze! Wystarczy, że otworzysz się na Jego darmowy, bezcenny dar. Człowieku! Zechciej zacząć żyć z Jezusem!
Chwała Panu! 😇