22/03/2026
Czas Słowa [ #33], V Niedziela Wielkiego Postu, 22.03.2026 , (J 11, 1-45).
„Łazarzu wyjdź na zewnątrz”
Wskrzeszenie Łazarza to w Ewangelii Jana ostatni ze znaków Jezusa, który stał się przyczyną ostatecznej decyzji o Jego pojmaniu i następnie śmierci.
Cud ten opisany drobiazgowo, pełen wzruszeń, pięknych dialogów, w których przeplatają się cierpienie i ufność.
Jezus, który także zapłakał, przychodzi czwartego dnia po śmierci i po prostu wskrzesza swego przyjaciela. Nie widzimy samego cudu. Widzimy natomiast Jezusa, który najpierw wzniósł oczy do góry, następnie podziękował Ojcu, za to, co już zrobił i powiedział „wyjdź na zewnątrz” a Łazarz wyszedł, tak jakby czekał już tylko na wezwanie.
Cud wskrzeszenia, który dokonuje się tak zwyczajnie, tak wielki znak, a tak prosty w swym wyrazie. Jezus nie zamykał oczu, nie podnosił rąk do góry, nie przekonywał Ojca, że to wskrzeszenie jest ważne dla Niego, dla Marty i Marii, a także dla wielu świadków tego cudu, którzy potem się nawrócili.
Ten cud jest taki lekki, jakby ta śmierć nic nie znaczyła, jakby upływ czasu nie miał znaczenia i jakby ten kamień na grobie Łazarza nic nie ważył.
W przeciwieństwie do rozmów wcześniejszych z uczniami, z Martą i Marią takich ciężkich i bolesnych, Jezus wskrzesza jakby samą swoją obecnością. To wystarczy i chyba Maria to wcześniej przeczuwała, mówi „gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”.
Nie wiedziała jeszcze, że ta obecność leczy nawet ze śmierci.