30/03/2026
WIELKIE KURNIKI WIELKIE ZERO!!!!!Jak wojt gminy Gizałki funduje prywatny folwark na koszt mieszkańców
Mówią nam o ,,nowoczesnym rolnictwie,,.Mamia wizja ,,rozwoju gminy,,.Obiecują ,,nowe miejsca pracy,,.Ale kiedy opadnie kurtyna PR-owych zagrywek inwestora ,ukazuje się brutalna ,matematyczna prawda:wielkoprzemysłowa ferma drobiu to dla gminy interes dekady-tyle że tragiczny. To układ ,w którym inwestor zgarnia miliony,a my ,mieszkańcy ,wystawiamy mu czek na nasze zdrowie,majątek i wspólne drogi.
Podatkowy miraz :Inwestor na ,,garnuszku ,,gminy
Słyszeliście o tych milionach,które wpływają do budżetu?Czas na zimny prysznic.
Planowana i istniejace juz inwestycje stoja na gruntach klasy V i VI. W polskim systemie podatkowym oznacza to jedno: ZERO złotych podatku rolnego .Inwestor nie jest głupi- wybiera najsłabsza ziemię i nie dlatego ,że dba o ekologię ,ale dlatego ,że prawo zwalnia go z podstawowej daniny na rzecz lokalnej społeczności.
Co z podatkiem dochodowym (CIT)? Spółka-matka zapewne zarejestrowana jest w Warszawie,Poznaniu albo za granica.Tam popłyną podatki od zysków wypracowanych naszym kosztem.Gmina nie zobaczy z tego ani grosza.Zostajemy z zapachem amoniaku i halami ,które w świetle prawa są ,,rolnicze,,,wiec nie płacą podatku od nieruchomości jak każda inna uczciwa firma czy warsztat samochodowy.
My placimy oni zarabiają
To nie jest tylko brak zysku. To realna strata.Każda tona paszy,każde tysiące kurczaków wywożonych z fermy to 40-tonowe zestawy ciężarowe rozjeżdżają nasze lokalne drogi. Drogi ,które budowane są z naszych podatków.
-Kto zapłaci za ich remont,gdy asfalt pęka pod ciężarem zysków inwestora?MY.
-Kto zapłaci za spadek wartości domów ,które nagle stały się ,,sąsiedztwem kurnika,,?MY.
-Kto zaplaci zdrowiem za wdychanie pylu i odorow? NASZE DZIECI.
To klasyczny przykład pasożytnictwa:prywatny zysk jest sprywatyzowany,a koszty-od zniszczonych dróg po degradację środowiska-są uspołecznione.Gmina staje się darmowym zapleczem dla korporacji.
PYTANIE DO WÓJTA:CZYJ TO INTERES?
W Tym miejscu trzeba postawić twarde pytanie władzom gminy:Komu służycie? Jesli wojt i radni firmuja ten projekt twarza ,twierdzac ,ze to ,,szansa dla regionu,,,to albo wykazuja sie skrajna naiwnoscia ,albo celowo dzialaja na szkode wlasnych wyborcow.
Jaka ,,szansa,, jest inwestycja,która :
1.Nie płaci podatków(ziemia klasy V/VI)
2 Generuje zaledwie parę miejsc pracy przy obsłudze automatów.
3.Niszczy turystykę,agroturystykę i lokalna przedsiębiorczość w promieniu kilku kilometrów.
Wypędza z gminy mlodych ludzi,ktorzy nie chcą zakładać rodzin w cieniu przemysłowej rzeźni.
Mieszkańcy to nie,,trucizna,,-to ostatni bastion
Inwestorzy lubią nazywać protestujących mieszkańców ,,trucizna dla postępu,,.To bezczelna manipulacja.Trucizna dla gminy jest model biznesowy,który wysysa z niej zasoby,niszczy infrastrukturę i nie daje nic w zamian.
Mieszkańcy ,którzy mówią ,,NIE,, dla kurników,to jedyne osoby,które realnie dbają o interes gminy.Bronią budżetu przed wydatkami na zniszczone drogi i bronią wartości swoich nieruchomości,od których -w przeciwieństwie do kurników-placa uczciwe podatki.
Panie Wójcie,Szanowni Radni! Czas przestać liczyć wirtualne zyski,których nie ma,i czas zaczac liczyc realne straty,które nadchodzą.Nie pozwólcie,by nasza gmina stała się darmowym wybiegiem dla agro-korporacji .Jestesmy tu gospodarzami,a nie tłem dla czyjegoś bilansu finansowego.