12/04/2026
Jezus mówi do uczniów Pokój wam! Grzesznikom, którzy Go zdradzili, Zmartwychwstały ofiarowuje dar przebaczenia i nowego życia. Zapewnia, że nie są wrogami Boga. Musiał to zrobić z taką miłością i czułością, że uczniowie się Go nie przerazili, a ucieszyli. Ucieszyli się widokiem Jego przebitych rąk i boku: nie były dowodem oskarżenia, ale przemawiały miłością.
Obecność Jezusa w życiu Uczniów przynosi POKÓJ serca. Również wielu powołanych do kapłaństwa czy życia zakonnego, po podjęciu decyzji o wstąpieniu, doświadcza niezwykłego pokoju serca. Mówimy tu nie tyle o zwyklej ludzkiej uldze, co o głębszym, dużo bardziej poruszającym, duchowym doświadczeniu wewnętrznej spójności i zgody.
Idźmy dalej w tej scenie z Wieczernika. Uradowali się uczniowie, ujrzawszy Pana. Dosłownie oryginalny tekst grecki Ewangelii mówi nie „uradowali się”, lecz „zostali uradowani”. Forma ta bardzo mocno podkreśla fakt, że radość nie pochodzi z wewnątrz, nie jest zasługą Apostołów, lecz stanowi dar Boga. Prostą drogą prowadzi nas to do wniosku, że obecność Jezusa przynosi nie tylko pokój, ale i radość. Zauważmy też wyraźny kontrast między lękiem i przygnębieniem, które najpierw czuli uczniowie zabarykadowani w Wieczerniku, a poczuciem bezpieczeństwa i radością, gdy zagościł pomiędzy nimi Chrystus.
Tym, którzy Go zawiedli, Jezus daje misję, posyła ich tak, jak On został posłany przez Ojca. Wierzy w nich i ufa im pomimo ich upadku. Tchnie na nich Ducha Świętego, udzielając władzy odpuszczania i zatrzymywania grzechów. Stąd wypływają teologiczne podstawy sakramentu pokuty i pojednania. "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane". To m.in. ten cytat stoi u podstaw rozgrzeszenia udzielanego przez kapłana, co może mieć szczególne znaczenia dla wątpiących w sens spowiedzi i pozwala lepiej zrozumieć nazwę dzisiejszego dnia: Niedziela Miłosierdzia Bożego.
Niech wybrzmią dziś w naszych uszach, a może bardziej w sercach, słowa Jezusa: Nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Dosłownie tekst oryginalny należałoby przetłumaczyć „nie bądź już niewierzącym, lecz wierzącym”. Co ciekawe, użyta tu gra słów pozawala również na tłumaczenie: „nie bądź niewiernym, lecz wiernym”. Ostatecznie więc, Jezus wzywa Tomasza (a razem z nim i nas), aby powrócił do Niego jako uczeń. Ma być uczniem już nie tylko Ukrzyżowanego, ale i Zmartwychwstałego.
(tekst: ks. dr Jakub Altman)