23/08/2026
21 Niedziela Zwykła A 2026
„ Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”.
1. Był wieczór 26 maja 1862 r., 47-letni ks. Jan Bosko dostąpił widzenia na temat przyszłości Kościoła:
„Ujrzałem siebie na małej, skalistej wysepce na morzu. Szalała straszliwa burza. Wtem ujrzałem olbrzymi okręt, potężnie miotany na wszystkie strony. Na nim zobaczyłem papieża, kardynałów, biskupów, księży, zakonników i wielu ludzi. I zrozumiałem: oznacza to święty Kościół katolicki.
Wokół tego wielkiego okrętu – Kościoła – widziałem wiele innych potężnych okrętów i były to mniej lub bardziej agresywne statki, które atakowały okręt Kościoła, wyrządzając mu wiele szkód. Równocześnie nieprzyjaciele zarzucali okręt papieski olbrzymią ilością książek i broszur.
W czasie szczególnie gwałtownego ataku zobaczyłem, że sam papież został ciężko ranny, i że umarł w skutek upływu krwi. Jednak znajdujący się na jego okręcie kardynałowie wybrali zaraz nowego papieża.
Wiadomość o śmierci jednego papieża i o wyborze jego następcy została natychmiast podana światu. Ów nowy papież podjął bardzo trudne zadanie. Ciężko uszkodzony okręt Kościoła zdawał się być zgubiony wobec szalonej przemocy wrogów – sądzili oni, że odnieśli zwycięstwo.
Lecz wtedy zobaczyłem, jak nagle z ciemności i wzburzonego morza wyłaniają się w górę dwie wspaniałe, świetlane kolumny. Nad pierwszą dojrzałem u góry unoszącą się ogromną, jaśniejącą hostię, a na szczycie kolumny zobaczyłem tablicę z napisem: „Salus Credentium”, to znaczy: Ratunek dla wierzących.
Na drugiej, nieco mniejszej kolumnie, znajdującej się trochę dalej, dojrzałem u góry statuę Niepokalanej Matki Bożej – Maryi oraz tablicę z napisem: „Auxilium Christianorum”, to znaczy: Wspomożenie chrześcijan.
Kiedy wśród burzy i ciemności, w największej potrzebie i udręce, rozbłysło to cudowne zjawisko świetlne, wszyscy na okręcie Kościoła zapałali nową nadzieją, a nowo wybrany papież wydał polecenie, by skierować się ku tym dwóm świetlanym kolumnom, aby przytwierdzić do nich okręt Kościoła. Kiedy to nastąpiło, burza uciszyła się, ustąpiły ciemności i nastał wspaniały dzień.
Wówczas zobaczyłem, jak wrogie okręty popadły w największy zamęt, zderzały się ze sobą, tonęły w głębiach wód lub wylatywały w powietrze. Inne oddalały się i znikały z pola widzenia. Wielu rozbitków z tych zniszczonych okrętów pływało na szczątkach statków, kierując się ku niosącemu ratunek okrętowi Kościoła. Przyjmowano ich tam z litością i udzielano im pomocy”.
Do tej wizji święty ks. Jan Bosko dodawał wyjaśnienie:
„Nieprzyjacielskie okręty oznaczają prześladowania Kościoła. Ciężkie go czekają przeprawy. Jego dotychczasowe cierpienia są niczym w porównaniu z tym, co jeszcze nastąpi. Scena ta oznacza, że papież zwycięży wrogów Kościoła dzięki doskonałemu nabożeństwu do Matki Najświętszej, którym rozpali cały Kościół, czego następstwem będzie powszechny, gorący kult do Eucharystii w całym Kościele i to da zwycięstwo papieżowi. Kościół będzie przeżywał ciężkie chwile, także dozna wielu szkód, ale samo Niebo przyjdzie mu z pomocą. Ciężkie czasy skończą się i zapanuje pokój. Dla Kościoła będzie to nowy, wspaniały rozkwit”.
2. „ Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”.
Czy 2 tysiące lat po tej Chrystusowej obietnicy, a 164 lata po wizji św. Jana Bosko – piekło dalej nie jest w stanie przemóc Kościoła? Czy dalej można oczekiwać, że te piękne czasy dla Kościoła jeszcze nadejdą? Coraz bardziej puste kościoły, zamykane seminaria nawet w Polsce, tyle przeróżnych skandali związanych zarówno ze sferą materialną, jak i moralną zdają się trochę poddawać to w wątpliwość…
Mimo wszystko o wiele bardziej warto wierzyć słowom i obietnicom Jezusa Chrystusa, naszego Pana i Zbawiciela, założyciela Kościoła, w którym jest ciągle obecny, niż tym wszystkim, którzy próbują wmówić, że jednak dożyliśmy czasów kiedy piekło zwycięży.
Moim zdaniem, jak mielibyśmy porównać Kościół jako wspólnota, czyli pisany z wielkiej litery do kościoła – budynku, pisanego z małej – zło sprawiło, że odpadły tynki i od zewnątrz wygląda to niezbyt pięknie… Ale wystarczy wejść do środka…
Stojąc tylko na zewnątrz – oceniamy Kościół przez swój własny pryzmat! Jeśli brniemy w grzech i brakuje nam wiary – tak samo oceniamy wspólnotę Kościoła!
Aby odkryć piękno kościelnych witraży nie możesz ich oceniać stojąc na zewnątrz!
Musisz je podziwiać od środka. Tak samo by odkryć piękno, ba, by odkryć samego Boga w Kościele musisz „wejść do środka”!
Jak nie wejdziesz do środka to nawet Kościół u samego jego początku – ten liczący 12 osób może się wydawać niewystarczająco święty i nie warty tego, aby przetrwał!
Pierwszy papież – Piotr ucinający ucho człowiekowi, który chciał pojmać Chrystusa.
Wyobrażacie sobie skandal jaki by wybuchł, gdyby papież Leon odciął ucho komuś, kto atakuje Jezusa? A wyobrażasz sobie papieża, który w mediach zapiera się Boga? A to przecież prawdziwe doświadczenia pierwszego z papieży. A Chrystus i tak nie załamał się nad tymi faktami i nie próbował nawet wymieniać papieża na lepszy model! Jak wejdziesz do środka wspólnoty Kościoła to zrozumiesz, że jego siła, jego moc nie opiera się na mocy ludzkiej, ale boskiej!!!
3. Co można dostrzec wewnątrz Kościoła, założonego przez Boga? Przede wszystkim mamy kontakt z Prawdą! Wewnątrz ciągle mamy w nienaruszonej postaci największe skarby Chrystusowego Kościoła!
Wewnątrz mamy przechowywaną prawdę o Bogu i o człowieku, który został przez Boga zbawiony!
Ta prawda jest niezwykle cenna dziś, gdy tylu ludzi nie wie kim jest, po co żyje, ani jaka jest ich wartość(bo tę mierzą ilością lajków i serduszek)
Mamy tu ciągle w nietkniętej przez zło formie przykazania Boże, czyli receptę na dobre, piękne życie, nawet gdy na zewnątrz panoszy się zło. Cenne to tym bardziej, że dziś ludzie zaczynają się gubić w tym co jest dobre, a co złe!
Mamy ciągle w nietkniętej formie od tysięcy lat słowa Boga spisane w Biblii. Najcenniejszą Księgę jaka kiedykolwiek powstała.
Dalej mamy chyba największy skarb Kościoła – sakramenty, które są najprostszą i najbardziej pewną drogą do zbawienia! To są zaledwie tylko pierwsze moje skojarzenia na temat nietkniętych skarbów Kościoła.
4. Dlatego uważam, że straszenie tym, iż Kościół jest właściwie zjadany przez diabła, jest tylko interpretacją, tych, którzy albo nie wierzą, albo zapomnieli o zapewnieniu Jezusa Chrystusa brzmiącym: „ Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą”, albo nie weszli wystarczająco głęboko do środka wspólnoty założonej i strzeżonej przez samego Boga, co uniemożliwia im zachwyt nad jej pięknem! Pięknem wynikającym nie z bezgrzeszności członków tej wspólnoty, ale z powodu tego, że ciągle w niej jest i do końca będzie jej Założyciel!