16/11/2025
Witajcie!
Dziś kazanie było o tym, że nasze wnętrze (tj.serce) Jezus przyrównał do skarbca "z którego dobry człowiek wybiera dobre rzeczy a zły-złe" (Łukasza 6:45)... Podkreślaliśmy, że potrzebny jest nam balans w tym, czym się nasycamy... Mówiliśmy też o tym, że m.in. przez naszą mowę i słowa - to "co w nas" to wypływa; możesz tym ranić lub podnosić ludzi wokół siebie. Na podstawie 3 rozdziału listu Jakuba doszliśmy do wniosku, że nasz język może być rozpalony przez piekło ale i też przez niebo! - zależy to tylko od Ciebie, od tego czym żyjesz, jak kochasz i czym się karmisz :-). Możesz podnosić lub ranić, zakrywać słabości innych lub je odsłaniać i nic tak nas nie testuje w tym wymiarze jak relacje z naszymi żonami, mężami, dziećmi, przyjaciółmi. "Dom" to środowisko w którym możemy się wspierać i podnosić, "dom", to wspólne niesienie odpowiedzialności a siła męska - wyrażana winna być w byciu sługą, tj. byciu wpierającym, podnoszącym i służy kobietom za nagrodę za ich poświęcenie. Jest więc o czym rozmyślać... :-)
Jeśli chcesz z nami wspólnie odkrywać to, co w życiu najważniejsze - zapraszamy w każda niedzielę, godzina 10:00.