25/08/2026
26 sierpnia 1956 r. na Jasnej Górze około miliona wiernych uroczyście złożyło Jasnogórskie Śluby Narodu Polskiego. Zostały one zredagowane przez internowanego wówczas w Komańczy prymasa Polski błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Uniwersalny program ewangeliczny
Jasnogórskie Śluby Narodu miały miejsce na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 roku. Działo się to w 300. rocznicę ślubów złożonych we Lwowie przez króla Jana Kazimierza. Ich tekst przygotował więziony wówczas przez komunistów w Komańczy Prymas Tysiąclecia, bł. kard. Stefan Wyszyński.
Z wewnętrznej więzi Księdza Prymasa z Maryją powstał program obrony ducha narodu przez Jasnogórskie Śluby i Wielką Nowennę. W zamyśle Prymasa Wyszyńskiego miały zmobilizować naród do zachowania i pogłębienia wiary oraz moralności w życiu indywidualnym i społecznym. Były odpowiedzią na ateizację i wezwaniem do moralnej odnowy narodu w duchu wiary i cnót. Były fundamentem dla walki o wolność. Dziś są wezwaniem do ponownego podjęcia tych zobowiązań. Wydarzenie to nawiązywało do wielkiej tradycji sprzed trzech stuleci – ślubów lwowskich króla Jana Kazimierza z 1656 roku, kiedy monarcha powierzył Królestwo Polskie opiece Matki Bożej, obierając Ją za Królową Polski i zobowiązując się do troski o lud oraz sprawiedliwość społeczną. Akt z 1956 roku był więc nie tylko religijnym wydarzeniem, ale także kontynuacją narodowej przysięgi wierności i moralnej odnowy, złożonej w czasach szczególnie trudnych – zarówno w epoce Potopu szwedzkiego, jak i w okresie powojennego zniewolenia przez władze komunistyczne.
Śluby Jasnogórskie pozostają symbolem jedności narodu, zaufania do Matki Bożej i nieustannej walki o wierność wartościom.
Jak przypomina historyk Zakonu, dyrektor Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego, o. Grzegorz Prus, tekst historycznego „Ślubowania” raz w roku ponawiany jest na Jasnej Górze. Jednak mimo wielkiej historycznej wagi często samo to wydarzenie wciąż pozostaje bliżej nieznane młodej generacji Polaków. „Jubileusz skłania do refleksji, szukania sposobów, by treść ślubów, była jak najlepiej wypełniana. Bo ważne jest, by śluby nie kojarzyły się tylko z doniosłym i historycznym aktem. Jan Paweł II nazwał je +polską kartą praw człowieka+, bo one są wciąż naszym dekalogiem narodowym, są też szansą na uporządkowanie życia” – zauważył o. Prus.