25/08/2025
Świadectwo Piotra z rekolekcji 🙏💥🕊❤️😀
Dla mnie rekolekcje zaczęły się znacznie wcześniej, ponieważ byłem jednym z odpowiedzialnych za ich przygotowanie.
Od jakiegoś czasu miałem myśl, że przyzwyczaiłem się do doświadczeń charyzmatycznych. Myślałem, że wiem, czego się mogę spodziewać, i w ten sposób zamykałem się na Bożą łaskę. Nie pozwalałem Bogu, żeby mnie zaskoczył i obdarzył kolejnymi łaskami. Znałem mniej więcej materiały do rekolekcji i myślałem, że na tych rekolekcjach też już niczego nowego nie doświadczę i nie odkryję. Wyspowiadałem się z tych myśli kilka dni przed rekolekcjami i od razu po tej spowiedzi przyszła większa wolność i pokój. Na rekolekcjach Pan Bóg bardzo mnie zaskoczył i dał mi wiele łask.
Na jednym z pierwszych wieczornych uwielbień losowaliśmy omodlone karteczki z fragmentami Słowa Bożego. Wylosowałem Lm 3, 22-23: "Niewyczerpane są objawy łaski Pana, miłosierdzie Jego nie ustaje. Każdego poranku objawia się na nowo, wielka jest wierność Twoja". Przed losowaniem nie spodziewałem się, że to Słowo tak bardzo do mnie przemówi i potwierdzi moje wcześniejsze przemyślenia.
Rok temu na rekolekcjach widziałem, że koleżanka z zaprzyjaźnionej Wspólnoty prorokowała w językach, a diakon tłumaczył. Pomyślałem, że też bym tak chciał. Przedtem byłem świadkiem daru tłumaczenia języków chyba tylko na modlitwach o uzdrowienie z udziałem tysięcy osób. Otrzymałem ten dar po raz pierwszy w kwietniu tego roku, kiedy współprowadziłem nasze czwartkowe uwielbienie. Na tych rekolekcjach otrzymałem go w obfitości, jak nigdy przedtem.
Bardzo pomogły mi rozważania Słowa Bożego (Namiot Spotkania) oraz spotkania w grupach, na których dzieliliśmy się naszymi przeżyciami. Uświadomiłem sobie, że nie do końca przebaczyłem sobie, Bogu i rodzicom swoje trudne doświadczenia z przeszłości.
Byłem dwa razy omadlany wstawienniczo. Po raz pierwszy na spotkaniu grupy, co pomogło mi uwierzyć, że mogę spełnić swoje marzenia, z których już dawno zrezygnowałem. Drugi raz wieczorem przed wyjazdem, co pomogło mi wybaczyć, dało mi większą wolność i nadzieję oraz polepszyło samoocenę.
Dodatkowo przez całe 8 dni była piękna pogoda, prawie bez chmur, a przynajmniej od początku lipca nie zdarzyło się tyle dni pod rząd z piękną pogodą. To także była łaska od Boga.
Chwała Panu 😀