CCHW "Solidarni" - Stowarzyszenie Misji Afrykańskich

CCHW "Solidarni" - Stowarzyszenie Misji Afrykańskich Centrum Charytatywno-Wolontariackie "SOLIDARNI" zostało powołane jako odpowiedź na zainteresowanie ludzi pracą charytatywną na rzecz Misji w Afryce.

Zapraszamy Cię do włączenia się w akcje misyjne, charytatywne i wolontariackie promowane na tej stronie.

Jeszcze możesz zdążyć.🏃🏼‍♂️Wiele osób już przekazało swoje 1,5% podatku. Ale są też tacy, którzy odkładają tę decyzję na...
15/04/2026

Jeszcze możesz zdążyć.🏃🏼‍♂️

Wiele osób już przekazało swoje 1,5% podatku. Ale są też tacy, którzy odkładają tę decyzję na później… aż robi się za późno.🤦🏼‍♂️

Twoje 1,5% to nie jest „tylko formalność”. To realna pomoc dla dzieci w Afryce, którymi każdego dnia opiekują się misjonarze i CChW SOLIDARNI. To posiłek, który ktoś dziś zje. To szansa na szkołę. To nadzieja, która nie gaśnie.☘️

Nie pozwól, żeby ta możliwość przepadła.

Zatrzymaj się na chwilę. Wpisz numer KRS 0000229579 Podejmij decyzję, która naprawdę coś zmienia.

Bo dla tych dzieci to nie jest jeden z wielu wyborów.
To może być wszystko.🏆

Z najgłębszej rany i bólu nieoczekiwanie rodzi się nowe, kruche, ale niepowstrzymane życie. To przypomnienie, że w świet...
03/04/2026

Z najgłębszej rany i bólu nieoczekiwanie rodzi się nowe, kruche, ale niepowstrzymane życie. To przypomnienie, że w świetle zmartwychwstania nawet najmroczniejszy Wielki Piątek jest tylko zapowiedzią triumfującego, poranka Paschy.🕊️

Każde nasze 'umarłe' marzenie, każda porażka i każdy ból mogą stać się żyzną glebą dla nowego, piękniejszego wzrostu. Nie bój się swoich ran, pozwól w nich zakwitnąć życiu.
Żyj, kochaj i wspieraj Misje.🌿

Błogosławionych Świąt Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa.❤️‍🔥

"Solidarni" Team.

29/03/2026

Niedziela Palmowa w naszych parafiach misyjnych w Tanzanii 🤩

🌿 W wielu miejscach Afryki Niedziela Palmowa zaczyna się inaczej niż u nas.Nie od gotowej palmy kupionej przed kościołem...
28/03/2026

🌿

W wielu miejscach Afryki Niedziela Palmowa zaczyna się inaczej niż u nas.

Nie od gotowej palmy kupionej przed kościołem.
Nie od pośpiechu między obowiązkami.

Zaczyna się dzień wcześniej… albo o świcie.

Dzieci i młodzi wyruszają poza wioskę. Idą kilka kilometrów. Boso. W słońcu.
Szukają drzew, z których będą mogli ściąć zielone gałęzie.

Nie dla ozdoby.
Dla Jezusa.

Wracają z dumą. Z liści powstają małe krzyże, splecione palmy, proste znaki wiary.
Nieidealne. Nierówne. Ale prawdziwe.

A potem… przychodzi niedziela.

Kościół wypełnia się śpiewem.
Palmy unoszą się wysoko.
Ludzie tańczą, modlą się, dziękują.

To nie jest tradycja.
To jest żywa wiara...🙏🏼🙏🏼🙏🏼🌿

Nie każde dziecko na świecie zaczyna z tej samej linii startu.Nie każde ma dostęp do szkoły, książek, nauczyciela, który...
23/03/2026

Nie każde dziecko na świecie zaczyna z tej samej linii startu.
Nie każde ma dostęp do szkoły, książek, nauczyciela, który powie: „teraz budujesz swoją przyszłość”.

A przecież to właśnie edukacja zmienia wszystko.
To ona wyciąga ludzi z ubóstwa, daje im wybór, uczy odpowiedzialności i buduje lokalne społeczności od środka.

Dlatego pomagamy na miejscu – w Afryce.
Nie przez doraźne rozwiązania.
Ale przez inwestowanie w to, co naprawdę działa: w dzieci, w szkoły, w przyszłość.

Bo kiedy dziecko dostaje szansę u siebie – nie musi szukać jej gdzie indziej.
Nie musi uciekać że swojego kraju. Może zostać, rozwijać się i zmieniać swój świat od środka.

Twój 1,5% podatku to realna zmiana.
To zeszyt, który trafia w ręce dziecka.
To opłacona szkoła.
To inwestycja, która zostaje na lata.

Nie zmienimy całego świata jednym gestem.
Ale dla jednego dziecka – ten gest może zmienić wszystko.

➡️ Przekaż 1,5% i bądź częścią tej zmiany.
Razem możemy zrobić coś naprawdę trwałego.

Wciąż proszę o udostępnienie na swoich profilach 🤗🤝 Czasem wystarczy podać rękę.W Afryce są dzieci, które każdego dnia c...
14/03/2026

Wciąż proszę o udostępnienie na swoich profilach 🤗

🤝 Czasem wystarczy podać rękę.

W Afryce są dzieci, które każdego dnia czekają na szansę: na szkołę, posiłek, opiekę i nadzieję na przyszłość.
Dlatego prosimy Cię o prosty gest.
Przekaż 1,5% swojego podatku na CChW „Solidarni”.
To niewielka część Twojego podatku,
ale dla nich może znaczyć 100% zmiany.
📌 Wpisz w zeznaniu podatkowym:

KRS 0000229579

Dziękujemy za Twoje serce dla misji i dla najuboższych w Afryce. ❤️

👇Udostępnij, niech dobro się niesie!❤️ Polub nas na Facebooku i działaj z nami  CCHW "Solidarni" - Stowarzyszenie Misji ...
13/03/2026

👇Udostępnij, niech dobro się niesie!
❤️ Polub nas na Facebooku i działaj z nami CCHW "Solidarni" - Stowarzyszenie Misji Afrykańskich 👍🏼🤗
𝐙 𝐏𝐢𝐰𝐧𝐢𝐜𝐳𝐧𝐞𝐣 𝐝𝐨 𝐀𝐟𝐫𝐲𝐤𝐢. 𝐇𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 𝐅𝐢𝐥𝐢𝐩𝐚, 𝐳ł𝐨𝐭𝐧𝐢𝐤𝐚 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐭𝐚𝐩𝐢𝐚 𝐬𝐫𝐞𝐛𝐫𝐨 𝐰 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐨

W małym zakładzie złotniczym, w budynku poczty w Piwnicznej-Zdroju codziennie słychać stuk młotka, szelest narzędzi i cichy szum palnika. Dla większości ludzi to zwykła pracownia rzemieślnika. Dla Filipa OLIPRY – jej właściciela – to miejsce, w którym rodzi się coś więcej niż biżuteria. Tu powstaje też pomoc dla ubogich w Afryce.
Filip ma 29 lat i jest złotnikiem. Ale zanim opowie o pracy, zaczyna od czegoś ważniejszego – od rodziny.

– 𝗠𝗮𝗺 𝗰𝘇𝘄𝗼́𝗿𝗸𝗲̨ 𝗱𝘇𝗶𝗲𝗰𝗶 𝗶 𝘇 𝘁𝗲𝗴𝗼 𝗷𝗲𝘀𝘁𝗲𝗺 𝗻𝗮𝗷𝗯𝗮𝗿𝗱𝘇𝗶𝗲𝗷 𝗱𝘂𝗺𝗻𝘆 – mówi z uśmiechem. – Każde z nich urodziło się czternastego dnia miesiąca. Pierwsze 14 sierpnia, drugie 14 czerwca, trzecie także czternastego… A teraz w kwietniu żona ma urodzić czwarte.
Historia tych dat jest dla niego małym znakiem z nieba. Przy pierwszym dziecku planował zrobić sobie tatuaż z datą narodzin, bo – jak przyznaje – nigdy nie miał pamięci do dat. Gdy urodziło się drugie dziecko, pomyślał, że zrobi dwa tatuaże naraz. Ale i ono przyszło na świat czternastego.
– Powiedziałem wtedy: Panie Boże, jeśli trzecie dziecko też urodzi się czternastego, to zrozumiem, że nie mam się tatuować. No i tak się stało.
Dla Filipa to jeden z wielu drobnych cudów codzienności.

𝗪𝗶𝗮𝗿𝗮, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗮 𝗱𝗼𝗷𝗿𝘇𝗲𝘄𝗮
Filip nie uważa się za człowieka szczególnie pobożnego. Sam mówi o sobie z prostotą i pokorą.
– Zawsze chodziłem do kościoła, ale długo nie wiedziałem, że Jezus naprawdę jest w Eucharystii. Nie wiedziałem, że to wszystko jest tak prawdziwe. A jednak zawsze czułem, że ktoś mnie słyszy po drugiej stronie.
Będąc jeszcze dzieckiem modlił się o coś wyjątkowego. I – jak mówi – po dwudziestu latach jego modlitwa została wysłuchana.
Dziś jego wiara nie jest teorią ani zbiorem pięknych słów. Jest drogą. Czasem niepewną, pełną pytań.
– Ja się cały czas uczę. Pytam, szukam. Nie znam wielu modlitw, czasem nawet nie wiem jakie jest święto. Ale wiem jedno: Ewangelia daje siłę. Człowiek czyta słowo na dany dzień i nagle widzi, że to naprawdę działa.

𝗠𝗮ł𝗲 𝗴𝗲𝘀𝘁𝘆, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗲 𝘇𝗺𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮𝗷𝗮̨ 𝘇̇𝘆𝗰𝗶𝗲
W jego opowieści co chwilę pojawiają się historie zwykłych ludzi.
Kiedyś poczuł, że powinien oddać obraz Matki Bożej pewnej kobiecie. Po prostu – taką miał wewnętrzną potrzebę.
– Dziś ta pani przychodzi do mojego zakładu i mówi, że ten obraz jej pomógł przejść przez chorobę nowotworową. Ale to nie moja zasługa. Ja tylko zrobiłem to, co czułem, że powinienem zrobić.
Innym razem dał jałmużnę chorej znajomej. Później okazało się, że była to dokładnie taka kwota, jakiej potrzebowała na rehabilitację.
– Takich sytuacji jest mnóstwo. Wtedy człowiek widzi, że Pan Jezus naprawdę prowadzi.

𝗦𝗿𝗲𝗯𝗿𝗻𝘆 𝘇ł𝗼𝗺, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝘆 𝘀𝘁𝗮𝗷𝗲 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗻𝗮𝗱𝘇𝗶𝗲𝗷𝗮̨
Pewnego dnia przyszedłem do pracowni Filipa z nietypową prośbą. Chodziło o srebro – stary złom jubilerski, który można przetopić i odzyskać z niego czysty metal.
Dla złotnika to codzienna czynność. Po krótkiej sympatycznej rozmowie dla Filipa stało się to jednak czymś więcej.
Filip postanowił włączyć się w pomoc, przetapiać srebro i przekazywać jego wartość na pomoc dla ubogich w Afryce – dla dzieci i rodzin, które często nie mają dostępu do podstawowych rzeczy: jedzenia, leczenia czy edukacji.
– Jeśli ksiądz Łukasz przynosi srebro, to ja je przetapiam. A z tego rodzi się pomoc dla ludzi, których nawet nie znam i bardzo się z tego cieszę – mówi za każdym razem gdy go odwiedzam z woreczkiem złomu.
Filip nie potrzebuje wielkich słów ani spektakularnych akcji.
– Może kiedyś, jak już umrzemy, sto dzieci z Afryki przybiegnie do nas w niebie i będzie nam zbijać piątki – śmieje się. – Nie wiemy jak to tam będzie. Ale może ta mała cegiełka, którą tu dokładamy, buduje gdzieś wielką budowlę.

𝗥𝘇𝗲𝗺𝗶𝗼𝘀ł𝗼, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗲 𝘀𝘁𝗮𝗷𝗲 𝘀𝗶𝗲̨ 𝗺𝗶𝘀𝗷𝗮̨
W świecie, w którym wiele mówi się o wielkich projektach i wielkich pieniądzach, historia Filipa przypomina coś bardzo prostego: dobro często zaczyna się od małych rzeczy.
Od kawałka srebra.
Od jednego gestu.
Od człowieka, który po prostu chce zrobić coś dobrego.
W jego małym warsztacie w Piwnicznej-Zdroju metal topi się w ogniu.
Ale razem z nim przetapia się też coś jeszcze – 𝗹𝘂𝗱𝘇𝗸𝗮 𝗼𝗯𝗼𝗷𝗲̨𝘁𝗻𝗼𝘀́𝗰́ 𝘄 𝘀𝗼𝗹𝗶𝗱𝗮𝗿𝗻𝗼𝘀́𝗰́ 𝘇 𝘁𝘆𝗺𝗶, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝘇𝘆 𝘇̇𝘆𝗷𝗮̨ 𝘁𝘆𝘀𝗶𝗮̨𝗰𝗲 𝗸𝗶𝗹𝗼𝗺𝗲𝘁𝗿𝗼́𝘄 𝗱𝗮𝗹𝗲𝗷.

"𝗧𝘆 𝘁𝗲𝘇̇ 𝗺𝗼𝘇̇𝗲𝘀𝘇 𝗱𝗼ł𝗼𝘇̇𝘆𝗰́ 𝘀𝘄𝗼𝗷𝗮̨ 𝗰𝗲𝗴𝗶𝗲ł𝗸𝗲̨"
Historia Filipa pokazuje coś bardzo ważnego: 𝗻𝗶𝗲 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝗮 𝗺𝗶𝗲𝗰́ 𝘄𝗶𝗲𝗹𝗲, 𝘇̇𝗲𝗯𝘆 𝗽𝗼𝗺𝗼́𝗰 𝗻𝗮𝗽𝗿𝗮𝘄𝗱𝗲̨ 𝘀𝗸𝘂𝘁𝗲𝗰𝘇𝗻𝗶𝗲.
Możesz włączyć się w tę inicjatywę w bardzo prosty sposób.
Jeśli masz w domu:
• uszkodzoną biżuterię,
• pojedyncze kolczyki bez pary,
• zerwane łańcuszki,
• stare pierścionki,
• fragmenty srebra lub złota, których już nie używasz,
możesz przekazać je na pomoc misjom.
Złom srebrny lub złoty można osobiście zostawić w 𝗢𝘀́𝗿𝗼𝗱𝗸𝘂 𝗥𝗲𝗸𝗼𝗹𝗲𝗸𝗰𝘆𝗷𝗻𝗼-𝗠𝗶𝘀𝘆𝗷𝗻𝘆𝗺 𝗻𝗮 𝗦́𝗺𝗶𝗴𝗼𝘄𝘀𝗸𝗶𝗰𝗵 𝘄 𝗣𝗶𝘄𝗻𝗶𝗰𝘇𝗻𝗲𝗷 albo przesłać pocztą na adres:
𝗦𝘁𝗼𝘄𝗮𝗿𝘇𝘆𝘀𝘇𝗲𝗻𝗶𝗲 𝗠𝗶𝘀𝗷𝗶 𝗔𝗳𝗿𝘆𝗸𝗮𝗻́𝘀𝗸𝗶𝗰𝗵 𝗖𝗖𝗵𝗪 „𝗦𝗼𝗹𝗶𝗱𝗮𝗿𝗻𝗶”
𝗨𝗹. 𝗪𝗮𝗿𝘀𝘇𝗮𝘄𝘀𝗸𝗮 𝟴𝟮𝟲, 𝟬𝟱-𝟬𝟴𝟯 𝗭𝗮𝗯𝗼𝗿𝗼́𝘄
Zostanie on przetopiony, a jego wartość przeznaczona na wsparcie dzieł misyjnych w Afryce. Bo dobro działa jak ogień w złotniczym tyglu – 𝗽𝗿𝘇𝗲𝗺𝗶𝗲𝗻𝗶𝗮 𝘇𝘄𝘆𝗸ł𝗲 𝗿𝘇𝗲𝗰𝘇𝘆 𝘄 𝗰𝗼𝘀́ 𝗯𝗲𝘇𝗰𝗲𝗻𝗻𝗲𝗴𝗼.
Może właśnie w Twojej szufladzie leży mała cegiełka, która pomoże budować wielkie dobro.🫵❤️
Nie zapomnij nas polubić i obserwować 😉

Poranek w dzielnicy zaczyna się zwyczajnie: kurz na drodze, śmiech dzieci i zapach gotowanego ryżu unoszący się z domów....
10/03/2026

Poranek w dzielnicy zaczyna się zwyczajnie: kurz na drodze, śmiech dzieci i zapach gotowanego ryżu unoszący się z domów. Kilka kroków dalej stoi jednak miejsce szczególne – centrum pomocy dla dzieci albinoskich. Dla wielu z nich to bezpieczna przystań. Dla innych dzieci z sąsiedztwa – niezwykła szkoła życia.

Codziennie, gdy tylko kończą się poranne obowiązki, mali sąsiedzi przychodzą odwiedzić Tangę. Na początku podchodzili nieśmiało, z ciekawością w oczach. Dziś wchodzą już jak do własnego domu. Siadają razem na ławkach, bawią się piłką, rysują kredą na ziemi albo po prostu rozmawiają. Dzieci albinoskie pokazują im swoje zeszyty, opowiadają o szkole, a czasem uczą się razem nowych słów i piosenek.

Dla tych małych gości to coś więcej niż zwykła zabawa. To pierwsza lekcja tolerancji – bardzo prosta, ale niezwykle ważna. Widzą, że choć ich koledzy wyglądają inaczej i muszą chronić skórę przed słońcem, w środku są tacy sami: lubią żarty, rywalizację w grach i wspólne śmiechy.

Aby wspierać Tanga -TANGA HOUSE SMA, dom dla Albinosów, wejdź na naszą stronę, dowiedz się więcej i stań się częścią ofiarowanej dzieciom miłości. LINK w KOMENTARZU👇

Kobieta... To przez nią przychodzi życie, przez nią człowiek uczy się miłości, cierpliwości i nadziei. W wielu kulturach...
08/03/2026

Kobieta...
To przez nią przychodzi życie, przez nią człowiek uczy się miłości, cierpliwości i nadziei. W wielu kulturach mówi się, że gdy kobieta jest silna – silna jest cała wspólnota. Gdy cierpi – cierpi całe społeczeństwo.

W Afryce widać to szczególnie wyraźnie. Afrykańska kobieta często niesie na swoich barkach ciężar codzienności: wychowuje dzieci, pracuje na polu, dba o dom, szuka wody, troszczy się o chorych. A mimo to potrafi się uśmiechać. Jej siła nie jest krzykiem, lecz cichą wytrwałością. Jest jak korzeń drzewa – niewidoczny, ale podtrzymujący całe życie.

W wielu afrykańskich wioskach to właśnie kobiety są pierwszymi nauczycielkami, strażniczkami tradycji i nadzieją na przyszłość. To one uczą dzieci modlitwy, pracy i wzajemnego szacunku. Gdy kobieta otrzymuje wsparcie – edukację, możliwość rozwoju czy zwykłą ludzką solidarność – zmienia się nie tylko jej życie. Zmienia się los całej rodziny, a często także całej wioski.

Dlatego warto pamiętać: pomagając kobiecie w Afryce, pomagamy wielu pokoleniom. Bo w jej dłoniach często spoczywa przyszłość świata.

Prosimy o udostępnienie💖To najlepszy sposób, aby ta informacja dotarła do jak największej grupy osób..... bieda, brak sz...
07/03/2026

Prosimy o udostępnienie💖To najlepszy sposób, aby ta informacja dotarła do jak największej grupy osób..... bieda, brak szkoły, strach, niewiedza... są hamulcem, nie pozwalają rozwijać potencjału.. Twoja decyzja, przekazanie 1,5% podatku może okazać się wystarczającym bodźcem do zmiany...
Solidarnie, pomagajmy razem najuboższym w Afryce🤗
Nie zapomnij udostępnić😉

06/03/2026
Coraz częściej słyszę pytanie: „Dlaczego pomagać dzieciom w Afryce, skoro u nas też są potrzebujący?”. To pytanie brzmi ...
03/03/2026

Coraz częściej słyszę pytanie: „Dlaczego pomagać dzieciom w Afryce, skoro u nas też są potrzebujący?”. To pytanie brzmi rozsądnie. Ale jeśli się nad nim głębiej zastanowić, odkryjemy, że kryje w sobie niebezpieczne założenie – że dobro ma granice. A ono ich nie ma.

Pomaganie nie jest grą o sumie zerowej. To nie jest tak, że jeśli podasz rękę dziecku w Togo czy Tanzanii, to odbierzesz coś dziecku w Polsce. Serce człowieka nie działa jak budżet państwa. Ono się nie wyczerpuje przez dawanie – ono przez dawanie rośnie.

❤️Godność nie ma narodowości

Dziecko urodzone w Warszawie i dziecko urodzone w wiosce w Togo ma tę samą wartość. Tę samą godność. Te same marzenia – choć inne realia. Jedno idzie do szkoły z plecakiem pełnym książek. Drugie często idzie pieszo wiele kilometrów, czasem głodne, czasem bez zeszytu.

Czy fakt, że tego drugiego nie znamy z imienia, sprawia, że jego cierpienie jest mniej realne?

Brak osobistej relacji nie zwalnia z odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie – im większy dystans, tym większa próba naszego człowieczeństwa.

❤️Pomaganie „swoim” to za mało

Naturalne jest, że najpierw troszczymy się o bliskich. To zdrowe. Ale cywilizacja rozwija się wtedy, gdy krąg „swoich” zaczyna się poszerzać. Kiedy rozumiemy, że „mój” to nie tylko ktoś z mojego domu, miasta czy kraju.

Gdyby każdy naród zamknął się w sobie, świat byłby zbiorem samotnych wysp. Tymczasem żyjemy w epoce globalnych powiązań. Korzystamy z pracy ludzi z innych kontynentów. Używamy surowców wydobywanych w Afryce. Handlujemy, komunikujemy się, podróżujemy. Skoro świat jest wspólny w zyskach, powinien być wspólny także w odpowiedzialności.

❤️Niewidzialne cierpienie nadal jest cierpieniem

Najłatwiej pomagać temu, kogo widzimy. Sąsiadowi. Znajomej rodzinie. To piękne i potrzebne. Ale prawdziwa dojrzałość zaczyna się wtedy, gdy potrafimy przejąć się losem kogoś, kogo nigdy nie spotkamy.

Dzieci w Afryce Subsaharyjskiej czy w Afryce wschodniej często zmagają się z brakiem dostępu do edukacji, opieki medycznej czy czystej wody. Dla wielu z nich kilka euro miesięcznie oznacza szkołę zamiast pracy ponad siły. Lek zamiast choroby, która odbiera dzieciństwo.

To, że ich twarze nie pojawiają się codziennie w naszych wiadomościach, nie znaczy, że ich dramaty przestały istnieć.

❤️Pomaganie zmienia nie tylko obdarowanych

Jest jeszcze jeden argument – często pomijany. Pomaganie ratuje nie tylko tych, którym pomagamy. Ono ratuje również nas.

Człowiek skoncentrowany wyłącznie na sobie staje się wewnętrznie uboższy. Traci wrażliwość. A społeczeństwo złożone z takich ludzi zaczyna się rozpadać.

Tymczasem każda decyzja o wsparciu – czy to dziecka w Polsce, czy dziecka w Afryce – buduje kulturę solidarności. Uczy nasze dzieci, że świat nie kończy się na granicy państwa. Że dobro jest większe niż mapa.

❤️To nie jest konkurencja – to komplementarność

Pomaganie w Afryce nie wyklucza pomagania w Polsce. Jedno i drugie jest potrzebne. To nie jest „albo–albo”. To jest „i–i”.

Możemy wspierać lokalną rodzinę w kryzysie i jednocześnie pomóc dziecku w Afryce pójść do szkoły. Możemy angażować się w działania parafii i jednocześnie wesprzeć projekt budowy studni czy centrum rehabilitacji.

Dobro nie zna ograniczeń logistycznych – zna tylko ograniczenia serca.

❤️Ostateczny argument

Wyobraźmy sobie, że to my rodzimy się po drugiej stronie świata. Że to nasze dziecko przychodzi na świat w miejscu, gdzie nie ma dostępu do podstawowej opieki medycznej. Czy chcielibyśmy, żeby ktoś powiedział: „To nie moja sprawa”?

Pomaganie ludziom, których nie widzimy, jest testem naszej spójności moralnej. Jeśli wierzymy w równość ludzi, to musi ona obowiązywać także wtedy, gdy chodzi o tysiące kilometrów.

Apologia pomagania to w gruncie rzeczy obrona człowieczeństwa. Bo świat nie staje się lepszy przez deklaracje, ale przez konkret: zeszyt, szczepionkę, posiłek, szkołę, rehabilitację.

I nie ma znaczenia, czy to dzieje się w Polsce, czy w Afryce.
Znaczenie ma to, że ktoś dzięki temu żyje godniej. A to zawsze jest powód, by pomagać.
Zgadzasz się? UDOSTĘPNIJ 😉🤗
I POMÓŻ NAM POMAGAĆ ❤️👇🏼👇🏼👇🏼
Ks. Łukasz

Adres

Warszawska 826
Borzecin Duzy
05-083

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy CCHW "Solidarni" - Stowarzyszenie Misji Afrykańskich umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij