27/05/2026
PRAWOSŁAWIE - RÓŻNICE WZGLĘDEM INNYCH WYZNAŃ.
Pan nasz, Bóg i Zbawiciel Jezus Chrystus powiedział: „Zbuduję Cerkiew Moją, a bramy piekła nie przemogą jej” (Mt 16, 18). Cerkiew prawosławna zachowała nienaruszoną prawdę, która została odkryta apostołom przez Chrystusa.
Cerkiew prawosławna niezmiennie chroni naukę, że głową Kościoła, który zbudował Chrystus, jest Sam Chrystus. Chrystus „jest z nami po wszystkie dni aż do końca (tego) czasu” (Mt 28, 20). Jak mówi apostoł Paweł, „Bóg Ojciec wszystko Mu położył pod stopy, a Jego Samego (postawił) ponad wszelkim stworzeniem i ustanowił Głową Cerkwi, która jest Jego Ciałem” (Ef 1, 22-23). Stąd prawosławie odrzuca rzymskokatolicki dogmat o zwierzchnictwie papieża, zgodnie z którym uznawany jest on za „namiestnika Chrystusa na ziemi”. Pierwotnie wszyscy biskupi, w tym i zwierzchnicy lokalnych cerkwi, uważali się za służących Chrystusowi, współpracowników apostołów i odnosili się do siebie jak bracia jednej wielkiej rodziny. Chrystus powiedział przecież do apostołów: „Wy wszyscy braćmi jesteście” (Mt 23,8). Dlatego też sami apostołowie, gdy pojawiły się ogólnocerkiewne problemy wymagające rozwiązania zebrali się na soborze w Jerozolimie i wspólnie je rozwiązali przy współpracy Ducha Świętego. Soborowi temu przewodniczył zresztą nie apostoł Piotr, ale Jakub, brat Pański (por. Dz 15, 13). Apostołowie uważali np. apostoła Piotra za równego sobie brata. a nie zwierzchnika nad sobą (por. Dz 15, 13). Natomiast słowa Chrystus wypowiedziane do apostoła Piotra: „Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Cerkiew moją” (Mt 16, 18) pochwalają wyznaną przez apostoła Piotra prawdziwa wiarę w Chrystusa jako Syna Bożego. Słowa te odnoszą się do każdego nosiciela prawdziwej wiary.
Cerkiew prawosławna odrzuca rzymskokatolicką tezę o nieomylności papieża rzymskiego, zwierzchnika Kościoła rzymskokatolickiego (rzymskokatolicki dogmat od 1870r.). Jedynie Cerkiew jest filarem i podporą prawdy (1 Tym 3, 15). Indywidualnie człowiek w kwestii wiary zawsze może zgrzeszyć. Cerkiew prawosławna poczynając od czasów, kiedy pojawili się heretycy i rozpoczęły się spory na temat wiary, nigdy nie opierała się na głosie oddzielnego człowieka, a zwoływała Sobory powszechne, biorąc przykład z apostołów, którzy zwołali pierwszy sobór w Jerozolimie. Historia zna przecież przypadki kiedy papieże wpadali w herezję, np. popierający herezję montańską papież Wiktor (192 r.), wyznający herezję monofizycką papież Honoriusz (625r.) czy zaprzeczali sobie nawzajem. Głową świętej Cerkwi nie może być grzeszny człowiek, ponieważ Jej Głowa to bezgrzeszny Bogoczłowiek Jezus Chrystus.
Prawosławie kwestionuje tzw. filioque. Jezus Chrystus zaświadczył bowiem, że Święty Duch, „Duch Prawdy… od Ojca pochodzi” (J 15, 26). Dlatego Cerkiew prawosławna od pierwszych wieków chrześcijaństwa powtarza, iż Święty Duch pochodzi wyłącznie od Boga Ojca. Dodatek do Symbolu Wiary, iż Duch Święty pochodzi nie tylko od Ojca, ale również od Syna Kościół rzymski wprowadził na Zachodzie Europy w XI w. pod naciskiem niemieckich cesarzy (chociaż wcześniej wielu rzymskich papieży walczyło ze zwolennikami tego dodatku, stojącego w sprzeczności ze słowami Chrystusa, np. papież Leon III w 809 r. zlecił wystawienie w katedrze św. Piotra w Rzymie dwóch srebrnych tablic z wypisanym na nich (po łacinie i po grecku) Symbolem Wiary bez dodatku filioque, a w brzmieniu niceo -konstantynopolitańskiego Symbolu Wiary). Prawosławie zachowuje niceo-konstatynopolitanskie Wyznanie Wiary w nieskażonym kształcie, uznając że to tylko Bóg Ojciec stanowi jedyna podstawę (zasadę) Osób Trójcy Świętej: Syn i Duch pochodzą od Ojca, przy czym Syn - się rodzi, a Duch - pochodzi. Filioque wnosi nierówność między Osoby Syna i Ducha.
Cerkiew prawosławna nie podziela rzymskokatolickiego dogmatu z 1854 r. o niepokalanym poczęciu Matki Bożej czyli o wyjęciu jej spod grzechu pierworodnego w momencie poczęcia (grzech pierworodny – upadek prarodziców Adama i Ewy), oznaczałoby to bowiem oddzielenie jej od rodzaju ludzkiego i uznanie, że Chrystus, z niej zrodzony, nie mógłby przyjąć prawdziwej natury ludzkiej. Z Pisma Świętego wiemy, że wina naszego prarodzica Adama przeszła na wszystkich ludzi, stąd każdy człowiek pochodzący od Adama i zrodzony w naturalny sposób, rodzi się w grzechu: „przez jednego człowieka pojawił się na świecie grzech, wskutek zaś grzechu śmierć, i w ten sposób śmierć dotknęła wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli” (Rz 5, 12).Cerkiew prawosławna uczy, że każdy człowiek wywodzący się od praojca Adama w sposób naturalny, rodzi się w grzechu, tak też o Bogarodzica odziedziczyła te samą grzeszną naturę, która potrzebuje zbawienia. Dlatego nazywa ona Boga swoim Zbawicielem (por. Łk 1, 47).Cerkiew prawosławna akcentuje jednocześnie, że Matce Bożej obcy był grzech osobisty. Cerkiew prawosławna z szacunkiem oddaje cześć Matce Bożej, ale z powodu jej świętości i czystości życia, a nie dlatego, ze jakoby nie objęły jej skutki grzechu pierworodnego.
Cerkiew prawosławna odrzuca rzymskokatolicki dogmat o wniebowzięciu Matki Bożej (wprowadzony w 1950 r.) będący konsekwencją rzymskokatolickiego dogmatu o niepokalanym poczęciu (w myśl tego twierdzenia, skoro Matka Boża została wyjęta spod skutków grzechu pierworodnego to nie mogła umrzeć, bowiem skutkiem grzechu pierworodnego jest śmierć fizyczna). W Jerozolimie (Getsemania) znajduje się grób Matki Bożej. Bogarodzica zasnęła śmiercią naturalną, ale nie doznawszy zniszczenia została, według wiary Cerkwi, wskrzeszona po trzech dniach przez Syna i w swoim ciele przebywa w jego Królestwie.
Cerkiew prawosławna odrzuca rzymskokatolicką naukę o ponadnależnych zasługach świętych i odpustach (indulgencjach). Wg niej świeci dokonali jakoby daleko więcej dobrych uczynków, niż potrzeba do zbawienia, a papież rzymski może tym „nadmiarem” dysponować. Prawosławie podkreśla zbawienie człowieka jest w każdym przypadku wyłącznie darem niewypowiedzianej miłości Bożej: „zapłatą bowiem za grzech stanowi śmierć, darem zaś Boga jest życie wieczne w Chrystusie, Panu naszym” (Rz 6, 23). Chrystus mówi: „Beze mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 5). Także przypowieść Pańska o robotnikach w winnicy (Mt 20, 1-15) świadczy o tym, ze Królestwo Niebieskie osiąga człowiek nie za określoną ilość pracy w cnocie, nie jak coś należnego, ale jako dar miłości Boga. Z przypowieści o dziesięciu pannach (Mt 25, 8-9) wynika że zasługi świętych nie mogą zastąpić wypełniania przez nas samych naszych własnych duchowych obowiązków.
Cerkiew prawosławna odrzuca rzymskokatolicką naukę o czyśćcu, jakoby trzecim pośrednim miejscu między piekłem, a rajem. Pismo Święte nie opisuje jednak innego miejsca przebywania dusz po śmierci niż tylko piekło albo raj. Zgodnie z nauką prawosławną (wyrażoną m.in. przez św. Marka z Efezu) wierni, którzy umarli z małymi nie wyspowiadanymi grzechami lub którzy nie przynieśli owoców pokuty za popełnione przez siebie grzechy, są oczyszczani z tych grzechów albo samym doświadczeniem śmierci z jej strachem albo po śmierci, gdy są oni zamknięci (nie na zawsze) w piekle, poprzez modlitwy i liturgie Cerkwi oraz dobre uczynki dokonywane za nich przez wiernych. Nawet grzesznicy przeznaczeni na wieczna mękę w piekle mogą także otrzymać pewną ulgę w swoich mękach za pomocą tych środków. Wszelkie przebaczenie grzechów po śmierci pochodzi wyłącznie z dobroci Bożej, która rozciąga się nawet na znajdujących się w piekle (przy współdziałaniu ludzkich modlitw) i żadna ”odpłata” ani „zadośćuczynienie” za wybaczone grzechy nie jest potrzebne. Dopiero na Sądzie Ostatecznym Chrystusa ustalone zostanie ostateczne miejsce przebywania duszy człowieka.