Parafia Galiny & Wozławki

Parafia Galiny & Wozławki 🌿 Wiara • Wspólnota • Tradycja
⛪️ Dwie perły architektury, dwie rodziny parafialne, jeden proboszcz
📸 Tu dzielimy się życiem naszej wspólnoty

ŚWIĘTY TYGODNIAŚw. Bartłomiej Apostoł„Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!”(J 1,49)Święty Bartłomiej ...
26/08/2026

ŚWIĘTY TYGODNIA
Św. Bartłomiej Apostoł

„Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!”
(J 1,49)

Święty Bartłomiej należy do grona Dwunastu Apostołów Jezusa. Tradycja utożsamia go z Natanaelem, którego do Jezusa przyprowadził Filip.

Kiedy Filip powiedział mu: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa z Nazaretu”, Bartłomiej odpowiedział z niedowierzaniem:

„Czyż może być co dobrego z Nazaretu?”

Filip nie próbował go przekonywać długimi argumentami. Powiedział tylko:

„Chodź i zobacz”.

I właśnie to spotkanie zmieniło wszystko.

Jezus, widząc nadchodzącego Natanaela, powiedział:

„Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu”.

Zaskoczony Bartłomiej zapytał:

„Skąd mnie znasz?”

A Jezus odpowiedział:

„Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip”.

To wystarczyło, aby w sercu Apostoła narodziło się wyznanie wiary:

„Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!”

Święty, który uczy prawdziwości

Bartłomiej przypomina nam, że przed Jezusem nie trzeba udawać. Możemy przychodzić do Niego ze swoimi pytaniami, niepewnością, a nawet wątpliwościami.

Jezus nie przestraszył się sceptycyzmu Bartłomieja. Zobaczył w nim przede wszystkim człowieka szczerego i prawdziwego.

Może właśnie dlatego słowa Chrystusa są tak ważne:

„W którym nie ma podstępu”.

Świętość nie zaczyna się od doskonałości.
Zaczyna się od prawdy serca.

Bartłomiej miał odwagę pytać.
Miał odwagę przyjść.
Miał odwagę zobaczyć.
A kiedy rozpoznał Jezusa – miał odwagę pójść za Nim.

Apostoł aż do końca

Po Zesłaniu Ducha Świętego Bartłomiej wyruszył głosić Ewangelię. Starożytna tradycja mówi o jego działalności misyjnej między innymi na terenach Armenii.

Za wierność Chrystusowi poniósł śmierć męczeńską.

W ikonografii przedstawiany jest często z nożem – narzędziem swojego męczeństwa – albo ze zdjętą skórą. Jest patronem między innymi rzeźników, garbarzy, introligatorów oraz osób pracujących ze skórą.

Czego uczy nas św. Bartłomiej?

Nie bój się swoich pytań.

Nie bój się powiedzieć Jezusowi:
„Nie rozumiem”.
„Nie jestem pewien”.
„Mam wątpliwości”.

Ale nie zatrzymuj się na pytaniu.

Usłysz także zaproszenie:

„Chodź i zobacz”.

Bo chrześcijaństwo nie jest tylko zbiorem odpowiedzi.

Jest spotkaniem z Osobą.

A kiedy człowiek naprawdę spotka Jezusa, może – tak jak Bartłomiej – odkryć, że Chrystus znał go i widział jeszcze zanim on sam zaczął Go szukać.

Modlitwa

Święty Bartłomieju Apostole, ucz mnie serca prostego i prawdziwego.
Pomóż mi nie bać się pytań i wątpliwości, ale prowadzić je zawsze do Jezusa.
Wyproś mi odwagę, abym przychodził, patrzył i coraz głębiej rozpoznawał w Chrystusie mojego Pana i Zbawiciela.
Pomóż mi pozostać Mu wiernym aż do końca.
Amen.

Jeśli życie jest dobrem, to dobrem jest i śmierć, bez której nie ma życia.”– Lew TołstojRadość przebywania z Tobą, Który...
24/08/2026

Jeśli życie jest dobrem, to dobrem jest i śmierć, bez której nie ma życia.”
– Lew Tołstoj

Radość przebywania z Tobą, Który jesteś Miłością racz Jej dać! Amen!

Z chrześcijańską nadzieją na życie wieczne w Niebie, powróciła do swojej Ojczyzny Niebieskiej.

Panie, Boże Wszechmogący, błagamy Cię przez Najdroższą Krew, którą Twój Boski Syn, Jezus Chrystus, wylał za nas w Ogrójcu, racz okazać miłosierdzie służebnicy Twojej Irynie
Przyjmij Ją do Twojej chwały, gdzie będzie mogła wielbić Cię i chwalić na wieki. Amen.

BÓG MÓWI CISZĄETAP II — SPOTKANIE Z SOBĄOdcinek 11Uciekasz nawet przed własnym sercem.Przez ostatnie tygodnie próbowaliś...
23/08/2026

BÓG MÓWI CISZĄ
ETAP II — SPOTKANIE Z SOBĄ

Odcinek 11
Uciekasz nawet przed własnym sercem.

Przez ostatnie tygodnie próbowaliśmy uciszyć świat.
Wyłączyć na chwilę telefon.
Zatrzymać pośpiech.
Odejść od nadmiaru bodźców.
Nauczyć się milczeć.
Ale kiedy świat wreszcie trochę cichnie, może wydarzyć się coś zaskakującego.
Odkrywasz, że największy hałas wcale nie był na zewnątrz.
Był w Tobie.
I wtedy zaczyna się trudniejsza droga.
Spotkanie z samym sobą.
Bo można uciec od ludzi.
Można wyłączyć telefon.
Można zamknąć drzwi.
Można pojechać na rekolekcje.
Można wejść do pustego kościoła.
Ale jest jedna osoba, przed którą nie da się uciekać bez końca.
Ty sam.
A jednak próbujemy.
Czasami przez całe lata.
Uciekamy w pracę.
W obowiązki.
W pomaganie innym.
W kolejne zadania.
W rozmowy.
W internet.
W seriale.
Nawet w religijną aktywność.
Można przecież robić bardzo wiele dla Boga, a jednocześnie nigdy naprawdę nie pozwolić Mu wejść do własnego serca.
Bo dopóki coś robisz, nie musisz pytać: „Co właściwie dzieje się we mnie?”
To pytanie jest znacznie trudniejsze.
Bo może odkryjesz zmęczenie, którego długo nie chciałeś przyznać.
Może żal.
Może gniew.
Może samotność.
Może tęsknotę za czyjąś bliskością.
Może ranę sprzed wielu lat, o której nauczyłeś się mówić: „To już nieważne”.
A ona nadal boli.
Może odkryjesz również coś jeszcze trudniejszego: że przez wiele lat byłeś dla wszystkich… tylko nie dla siebie.
Słuchałeś innych.
Pomagałeś.
Pocieszałeś.
Rozwiązywałeś problemy.
Brałeś odpowiedzialność.
A kiedy Twoje własne serce próbowało coś powiedzieć, powiadałeś:
„Nie teraz.” Jeszcze ten obowiązek. Jeszcze ta sprawa. Jeszcze trzeba komuś pomóc. Jeszcze trzeba być silnym. Później się sobą zajmę.
I tak mijały miesiące.
Czasem lata.
Tylko serce nie przestało mówić.
Nauczyło się mówić inaczej.
Zmęczeniem.
Rozdrażnieniem.
Niepokojem.
Pustką.
Brakiem radości.
Czasami łzami, których nawet nie potrafisz wyjaśnić.
To nie zawsze znak, że coś z Tobą jest nie tak.
Czasem to po prostu Twoje wnętrze mówi: „Zauważ mnie.”
I właśnie tutaj cisza zaczyna spełniać swoje najważniejsze zadanie.
Nie tylko wycisza świat.
Pomaga Ci wrócić do siebie.
To może być niewygodne.
Bo łatwiej spotkać się z obrazem siebie, który pokazujemy innym, niż z człowiekiem, którym naprawdę jesteśmy.
Silnym — ale czasem bezradnym.
Wierzącym — ale czasem pełnym pytań.
Kochającym — ale również zranionym.
Odważnym — i jednocześnie noszącym w sobie lęk.
Dobrym — ale nieidealnym.
I właśnie takiego człowieka chce spotkać Bóg.
Nie Twoją wersję poprawioną.
Nie tę, którą pokazujesz światu.
Nie tę, którą chciałbyś kiedyś zostać.
Ciebie.
Takiego, jaki jesteś dzisiaj.
Jezus nigdy nie bał się ludzkiego wnętrza.
Nie przestraszył się łez Piotra.
Nie uciekł przed pogubieniem Samarytanki.
Nie odrzucił Tomasza z jego wątpliwościami.
Nie ominął Zacheusza ukrywającego się przed ludźmi.
On potrafił patrzeć głębiej.
I kiedy człowiek próbował przed sobą uciekać, Jezus często zatrzymywał go jednym pytaniem.
Nie po to, żeby zawstydzić.
Ale żeby doprowadzić do serca.
Może właśnie dlatego dzisiaj nie potrzebujesz kolejnego zadania.
Może potrzebujesz usiąść przed Bogiem i pierwszy raz od dawna zapytać: „Co naprawdę dzieje się teraz w moim sercu?”
Nie: „Co powinienem czuć?”
Nie: „Co wypada czuć?”
Nie: „Co dobry chrześcijanin powinien teraz powiedzieć?”
Tylko: „Co naprawdę jest we mnie?”
I nie poprawiaj odpowiedzi.
Jeżeli jest radość — przynieś radość.
Jeżeli zmęczenie — zmęczenie.
Jeżeli gniew — gniew.
Jeżeli żal — żal.
Jeżeli pustka — również pustkę.
Bóg nie potrzebuje Twojej poprawnej wersji.
Potrzebuje prawdziwego Ciebie.
Bo dopiero to, co przed Nim odsłonisz, może zostać przez Niego dotknięte.
Może więc drugi etap naszej Drogi Ciszy zaczyna się właśnie tutaj.
Nie od wielkich duchowych doświadczeń.
Od prostego zatrzymania.
Od odwagi spojrzenia do własnego wnętrza.
Od powiedzenia: „Jezu, oto jestem.
Nie taki, jaki powinienem być.
Taki, jaki jestem.”
I może wtedy odkryjesz coś, czego się nie spodziewałeś.
Że kiedy wreszcie przestajesz uciekać przed własnym sercem…
spotykasz tam Kogoś, kto był w nim przed Tobą.
Boga.
Nie czekającego z oskarżeniem.
Czekającego z miłością.

Tygodniowa Droga Ciszy

🌿 Zadanie tygodnia:
przez siedem dni znajdź codziennie 15 minut ciszy. Tym razem niczego nie rozwiązuj. Zadaj sobie tylko jedno pytanie: „Co naprawdę dzieje się dzisiaj w moim sercu?” Nazwij jedną rzecz: radość, lęk, gniew, zmęczenie, tęsknotę, wdzięczność, pustkę… i przynieś ją Jezusowi.

🙏 Modlitwa:
Jezu, czasami łatwiej mi zajmować się całym światem niż własnym sercem. Daj mi odwagę spotkać się ze sobą w prawdzie. Naucz mnie nie uciekać od tego, co czuję, czego się boję i za czym tęsknię. Wejdź ze mną w miejsca, których sam unikam. Chcę zobaczyć siebie Twoimi oczami. Amen.

❓ Pytanie ciszy:
Przed czym w swoim własnym sercu uciekam najbardziej?

Niech ten tydzień będzie Twoją Drogą Ciszy.
Do zobaczenia za tydzień… w ciszy.
ks. Karol Krukowski

Słowo na NiedzielęXXI Niedziela Zwykła – Rok A📖 Ewangelia: Mt 16, 13–20„A wy za kogo Mnie uważacie?”Jezus najpierw pyta ...
22/08/2026

Słowo na Niedzielę
XXI Niedziela Zwykła – Rok A

📖 Ewangelia: Mt 16, 13–20

„A wy za kogo Mnie uważacie?”

Jezus najpierw pyta uczniów, co mówią o Nim inni.

Odpowiedzi mają gotowe.
Jedni mówią tak. Inni inaczej. Krążą opinie, przypuszczenia, porównania.

Ale wtedy Jezus przestaje pytać o innych.

„A wy za kogo Mnie uważacie?”

I nagle nie można już schować się za cudzym zdaniem.

To pytanie pada również dzisiaj do mnie.

Nie: Co o Jezusie mówi Kościół?
Co słyszałem na katechezie?
Co przeczytałem w książce?
Co mówią inni?

Ale: Kim Jezus jest dla mnie?
Bo można przez całe życie wiedzieć bardzo dużo o Jezusie, a nigdy naprawdę nie odpowiedzieć sobie, kim On jest dla mnie.

Można znać modlitwy.
Można chodzić do kościoła.
Można nawet mówić o wierze.

A jednak w chwili próby okazuje się, że pytanie Jezusa ciągle pozostaje otwarte.

Piotr odpowiada: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego.”
Nie mówi: „ludzie mówią”.
Nie mówi: „wydaje mi się”.

Mówi: Ty jesteś.

To jest moment osobistej wiary.

Wiara zaczyna się naprawdę wtedy, kiedy Jezus przestaje być tylko Kimś, o kim słyszałem, a staje się Kimś, komu powierzam swoje życie.

Może właśnie dlatego Jezus dzisiaj nie pyta Cię przede wszystkim o to, czy wszystko rozumiesz.

Pyta: Czy wiesz, komu zaufałeś?

Bo mogą przyjść dni, kiedy nie będziesz rozumiał tego, co dzieje się w Twoim życiu.

Mogą pojawić się drzwi, które się zamkną.
Modlitwy, na które długo nie będzie odpowiedzi.
Decyzje, których nie będziesz pewien.
Drogi, których końca nie zobaczysz.

I wtedy nie uratuje Cię sama wiedza o Bogu.

Potrzebna będzie odpowiedź serca: „Jezu, nie wiem wszystkiego.
Ale wiem, kim jesteś.
Ty jesteś moim Panem.
Dlatego Ci ufam.”

🌿 Myśl na ten tydzień
Wiara nie zaczyna się od tego, że mam odpowiedzi na wszystkie pytania.
Zaczyna się od tego, że wiem, Komu oddaję swoje życie.

🙏 Zadanie na tydzień
Znajdź kilka minut ciszy.
Nie proś Jezusa od razu o nic.
Spójrz na krzyż albo zatrzymaj się przed Najświętszym Sakramentem i pozwól, aby Jego pytanie wybrzmiało osobiście: „A ty za kogo Mnie uważasz?”
A potem odpowiedz Mu własnymi słowami.
Nie tymi wyuczonymi.
Swoimi.

✨ Krótkie wezwanie
Jezu, Ty jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego.
Pomóż mi nie tylko mówić, że w Ciebie wierzę, ale naprawdę oprzeć na Tobie moje życie. Amen.

Zwolniło się jedno miejsce na pielgrzymkę do Medjugorje w dniach 30 sierpnia - 10 września. Zapraszam serdecznie. Szczeg...
19/08/2026

Zwolniło się jedno miejsce na pielgrzymkę do Medjugorje w dniach 30 sierpnia - 10 września. Zapraszam serdecznie.
Szczegóły ks. Karol tel. 697 757 928

Poznaj naszą wspólnotę i bądź na bieżąco z wydarzeniami parafialnymi. Zapraszamy!

ŚWIĘTY TYGODNIA – ŚW. HELENA, CESARZOWA„Szukaj Krzyża — znajdziesz Jezusa”Helena miała władzę, pozycję i ogromne możliwo...
19/08/2026

ŚWIĘTY TYGODNIA – ŚW. HELENA, CESARZOWA

„Szukaj Krzyża — znajdziesz Jezusa”

Helena miała władzę, pozycję i ogromne możliwości. A jednak tym, co najbardziej zapisało ją w historii Kościoła, nie był cesarski dwór, lecz poszukiwanie śladów Chrystusa. Jej postać przypomina, że człowiek może mieć wiele, a jednak najważniejsze pytanie brzmi: czego naprawdę szukam?

Według tradycji podczas pielgrzymki do Jerozolimy Helena odnalazła Krzyż Chrystusa. Dlatego w ikonografii przedstawiana jest właśnie z krzyżem.

Jej życie może stać się dla nas zaproszeniem, żeby nie uciekać od własnego krzyża. Czasem właśnie w miejscu, którego najbardziej chcielibyśmy uniknąć — w zmęczeniu, stracie, niezrozumieniu czy trudnej relacji — ukryte jest miejsce spotkania z Jezusem.

Słowo Boże:
„Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.”
(Mt 16,24)

Myśl tygodnia:
Nie pytaj tylko, jak pozbyć się krzyża. Zapytaj, gdzie w tym krzyżu jest Jezus.

Zadanie tygodnia:
Pomyśl o jednej rzeczy w swoim życiu, którą dziś nazywasz „krzyżem”. Nie próbuj jej od razu rozwiązać. Stań z nią przed Jezusem i powiedz: „Jezu, jeśli jesteś także tutaj, pozwól mi Cię odnaleźć.”

Modlitwa:
Święta Heleno, która szukałaś Krzyża Chrystusa, naucz mnie szukać Jezusa także tam, gdzie moje życie staje się trudne.
Wyproś mi odwagę, abym nie uciekał od krzyża, ale potrafił zobaczyć w nim miejsce spotkania z Panem.
Pomóż mi pamiętać, że krzyż przyjęty z Chrystusem nie jest końcem drogi, lecz drogą prowadzącą do życia.
Amen.

"Śmierć jest tylko przerwą w wielkiej podróży.” – Richard BachRadość przebywania z Tobą, Który jesteś Miłością racz Mu d...
17/08/2026

"Śmierć jest tylko przerwą w wielkiej podróży.” – Richard Bach

Radość przebywania z Tobą, Który jesteś Miłością racz Mu dać! Amen!

Z chrześcijańską nadzieją na życie wieczne w Niebie, powrócił do swojej Ojczyzny Niebieskiej.

Panie, Boże Wszechmogący, błagamy Cię przez Najdroższą Krew, którą Twój Boski Syn, Jezus Chrystus, wylał za nas w Ogrójcu, racz okazać miłosierdzie słudze Twojemu Januszowi.
Przyjmij Go do Twojej chwały, gdzie będzie mógł wielbić Cię i chwalić na wieki. Amen.

BÓG MÓWI CISZĄOdcinek 10Bóg czasem milczy, żebyś zaczął słuchać.Są takie chwile, kiedy człowiek naprawdę próbuje.Modli s...
16/08/2026

BÓG MÓWI CISZĄ
Odcinek 10
Bóg czasem milczy, żebyś zaczął słuchać.

Są takie chwile, kiedy człowiek naprawdę próbuje.
Modli się. Prosi. Czeka.
Wraca do Boga kolejny raz.
I nic.
Żadnej odpowiedzi.
Żadnego znaku.
Żadnego wyjaśnienia.
Tylko cisza.

I właśnie wtedy rodzą się najtrudniejsze pytania: „Boże, gdzie jesteś?” „Dlaczego nic nie mówisz?” „Czy w ogóle mnie słyszysz?”

Milczenie Boga potrafi boleć bardziej niż wiele odpowiedzi, których nie chcielibyśmy usłyszeć.
Bo odpowiedź — nawet trudna — daje jakiś punkt oparcia.
A cisza pozostawia człowieka bez kontroli.
Nie wie, co będzie. Nie wie, dlaczego coś się wydarzyło.
Nie wie, jak długo jeszcze będzie musiał czekać.
I właśnie dlatego tak bardzo nie lubimy milczenia Boga.
Chcielibyśmy, żeby powiedział: „Tak.” Albo: „Nie.”
Albo przynajmniej: „Jeszcze trochę.”
Ale Bóg nie zawsze tłumaczy. Nie zawsze odpowiada wtedy, kiedy pytamy.
Nie zawsze prowadzi nas światłem, które pokazuje całą drogę.
Czasami daje światło tylko na jeden krok. A czasami nawet tego światła prawie nie widać. I wtedy zaczyna się wiara.
Nie ta wiara, która wszystko rozumie. Ale ta, która potrafi powiedzieć: „Nie rozumiem Cię, Boże, ale nadal chcę przy Tobie zostać.”
To ogromna różnica.
Łatwo wierzyć, kiedy wszystko układa się zgodnie z naszymi oczekiwaniami.
Łatwo mówić o zaufaniu, kiedy widzimy rozwiązanie.
Znacznie trudniej zostać z Bogiem wtedy, gdy On milczy.
A przecież Biblia pełna jest ludzi, którzy właśnie tego doświadczyli.
Psalmista wołał: „Jak długo, Panie?”
Hiob pytał o sens swojego cierpienia.
Prorocy przeżywali chwile opuszczenia.
Uczniowie patrzyli na krzyż i nie rozumieli niczego.
A Jezus sam wypowiedział: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?”

To znaczy, że doświadczenie milczenia Boga nie jest znakiem braku wiary. Czasami jest częścią najgłębszej wiary.
Bo kiedy Bóg milczy, zaczynamy odkrywać, dlaczego właściwie Go szukamy.
Czy dlatego, że daje odpowiedzi?
Czy dlatego, że rozwiązuje problemy?
Czy dlatego, że uspokaja nasze lęki?
Czy może dlatego, że jest Bogiem?
Czasami milczenie oczyszcza modlitwę.
Przestajemy przychodzić tylko po odpowiedź.
Zaczynamy przychodzić po Obecność.
To moment bardzo delikatny.
Bo człowiek odkrywa, że modlitwa nie zawsze polega na tym, że Bóg coś mówi.

Czasami modlitwa polega na tym, że dwie osoby są razem i żadna nie musi niczego tłumaczyć.
Jak wtedy, gdy siedzimy obok kogoś, kto cierpi.
Nie mamy słów. Nie znamy rozwiązania. Ale zostajemy.
Może właśnie tak czasami wygląda Bóg.
Nie odpowiada.
Ale zostaje.
Problem polega na tym, że my często szukamy odpowiedzi tak intensywnie, że przestajemy zauważać Obecność.
Pytamy: „Dlaczego?”
A może Bóg mówi: „Jestem tutaj.”
Pytamy: „Co będzie?”
A On: „Idź ze Mną.”
Pytamy: „Kiedy to się skończy?”
A On nie daje daty.
Daje siebie.

I może właśnie to jest odpowiedź większa niż wszystkie inne.
Bo prawdziwa wiara nie daje człowiekowi kontroli nad przyszłością.
Daje mu Kogoś, z kim może wejść w przyszłość.
Może dlatego czasami Bóg milczy.
Nie dlatego, że odszedł.
Nie dlatego, że przestał kochać.
Nie dlatego, że nie słyszy.
Może po prostu chce, żebyś przestał szukać tylko odpowiedzi i zaczął słuchać Jego obecności.

Cisza Boga nie zawsze jest pustką. Czasami jest zaproszeniem.
Do głębszego zaufania. Do modlitwy, która nie potrzebuje wielu słów.
Do wiary, która nie musi wszystkiego rozumieć.
Do relacji, która potrafi przetrwać również noc.
Być może dziś też czekasz na odpowiedź.
Może od kilku dni.
Może od kilku miesięcy.
Może od wielu lat.
Nie będę Ci mówił: „Na pewno zaraz wszystko się wyjaśni.”
Bo tego nie wiem.
Ale jest coś, czego możesz być pewien: milczenie Boga nie oznacza Jego nieobecności.
On może być bliżej, niż Ci się wydaje.
Może właśnie teraz siedzi obok Ciebie w tej ciszy.
I zamiast odpowiedzi mówi tylko: „Zostań. Nie musisz jeszcze rozumieć. Jestem tutaj.”

A może właśnie tego najbardziej potrzebujesz.
Nie odpowiedzi na wszystkie pytania. Ale pewności, że nawet wtedy, gdy nic nie rozumiesz… nie idziesz sam.

Tygodniowa Droga Ciszy

🌿 Zadanie tygodnia

Każdego dnia znajdź 15 minut ciszy i tym razem nie proś Boga o nic.
Nie szukaj odpowiedzi.
Nie próbuj rozwiązywać problemów.
Usiądź i powiedz tylko: „Boże, nie muszę dziś wszystkiego rozumieć. Chcę po prostu być z Tobą.”
Potem zostań w ciszy.
Jeżeli pojawią się pytania — pozwól im być.
Jeżeli nie poczujesz niczego — również zostań.

🙏 Modlitwa

Jezu, trudno mi trwać przy Tobie, kiedy nie rozumiem Twojego milczenia. Naucz mnie wierzyć, że cisza nie oznacza Twojej nieobecności. Daj mi serce, które nie szuka tylko odpowiedzi, ale przede wszystkim Ciebie. Kiedy nie wiem, dokąd prowadzi droga, przypominaj mi, że wystarczy wiedzieć, z Kim idę. Amen.

❓ Pytanie ciszy

Czy szukam Boga… czy przede wszystkim odpowiedzi, których od Niego oczekuję?
Niech ten tydzień będzie Twoją Drogą Ciszy.

Do zobaczenia za tydzień… w ciszy.
ks. Karol

Uroczystość Wniebowzięcia NMP - odpust parafialny 2026 Po mszy św. uczestniczyliśmy w medytacji maryjnej Totus Tuus Jest...
16/08/2026

Uroczystość Wniebowzięcia NMP - odpust parafialny 2026
Po mszy św. uczestniczyliśmy w medytacji maryjnej Totus Tuus Jestem Słowem

Słowo na NiedzielęXX Niedziela Zwykła – Rok A📖 Ewangelia: Mt 15, 21–28„O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci si...
15/08/2026

Słowo na Niedzielę
XX Niedziela Zwykła – Rok A

📖 Ewangelia: Mt 15, 21–28

„O niewiasto, wielka jest twoja wiara; niech ci się stanie, jak pragniesz!”

Są takie chwile, kiedy modlimy się i mamy wrażenie, że Bóg milczy.
Prosimy. Czekamy. Wracamy z tą samą intencją.
A odpowiedzi jakby nie było.
Tak właśnie zaczyna się dzisiejsze spotkanie Jezusa z kobietą kananejską. Ona woła za Nim, błaga o ratunek dla swojej córki, a Ewangelia mówi coś bardzo trudnego: „Lecz On nie odezwał się do niej ani słowem.”
Można byłoby wtedy odejść. Pomyśleć: „Bóg mnie nie słyszy”.
„Nie jestem dla Niego ważny”. „Moja modlitwa nie ma sensu”.
Ale ona nie odchodzi.
Nie obraża się.
Nie rezygnuje.
Nie przestaje wołać.
Jej wiara nie polega na tym, że wszystko układa się tak, jak sobie wyobrażała. Jej wiara polega na tym, że nawet wtedy, kiedy nie rozumie Jezusa, nadal trzyma się Jezusa.
I może właśnie tutaj zaczyna się wiara naprawdę dojrzała.
Łatwo wierzyć, kiedy widzę owoce modlitwy.
Łatwo ufać, kiedy wszystko się zgadza.
Trudniej wtedy, kiedy Bóg wydaje się milczeć.
Kobieta kananejska uczy nas, że czasem największym aktem wiary jest po prostu nie odejść.
Zostać przy Jezusie ze swoim bólem.
Zostać z pytaniem bez odpowiedzi.
Zostać z modlitwą, którą wypowiadam już setny raz.
Bo cisza Boga nie musi oznaczać Jego nieobecności.
Na końcu Jezus mówi: „Wielka jest twoja wiara.”
Nie mówi: „Wielka jest twoja wiedza”. „Wielkie są twoje zasługi”.
Wielka jest twoja wiara — bo nie przestałaś Mi ufać.

🌿 Myśl na ten tydzień
Nie każda cisza Boga oznacza, że mnie nie słyszy.
Czasem wiara dojrzewa właśnie wtedy, kiedy nie dostaję odpowiedzi od razu.

🙏 Zadanie na tydzień
Pomyśl o jednej sprawie, o którą modlisz się już długo i zaczynasz tracić nadzieję.
Nie próbuj dziś zmuszać Boga do odpowiedzi.
Powiedz tylko: „Jezu, nie rozumiem Twojego milczenia, ale nie chcę od Ciebie odejść.”
I pozostań przy Nim.

✨ Krótkie wezwanie
Jezu, daj mi wiarę, która nie odchodzi wtedy, kiedy Ty milczysz. Naucz mnie ufać Ci także wtedy, gdy jeszcze nie widzę odpowiedzi. Amen.

Adres

Galiny 74
Bartoszyce Gmina
11-214

Telefon

+48727008703

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Parafia Galiny & Wozławki umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Parafia Galiny & Wozławki:

Skróty

Udostępnij