17/05/2026
W uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego, Kościół daje nam okazję do tego, aby myślami zatrzymać się nad rzeczywistością Nieba. Oczywiście Pan dał nam zapewnienie, że to miejsce istnieje i że On sam tam wstąpił, aby przygotować nam miejsce w Niebie. Ale Jezus dopuszcza wybranych ludzi do pewnego rodzaju doświadczenia tej rzeczywistości już w tym życiu… Niektórzy święci zobaczyli chwałę Nieba dzięki wizjom, które otrzymali od Boga. Niektórzy doświadczyli tej rzeczywistości przez śmierć kliniczną. Wszystko to mówi współczesnemu człowiekowi – Niebo istnieje!
Myślę, że po to Pan daje nam tak piękne świadectwa, abyśmy się nimi dzielili i umacniali w drodze do Nieba. Dlatego chciałbym dzisiaj przytoczyć krótkie świadectwo bł. Jadwigi Carboni. Była ona włoską mistyczką i tercjarką zakonu franciszkańskiego. Urodziła się w 1880 roku, zmarła w 1952 roku, a w 2019 została beatyfikowana przez papieża Franciszka.
Jadwiga Carboni wiodła proste życie, któremu towarzyszyły nadzwyczajne zjawiska mistyczne. A że prowadziła dziennik – możemy dowiedzieć się wiele o jej życiu duchowym. Natomiast w dzisiejszą uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego chciałbym się skupić na jej doświadczeniu oglądania Nieba – bo taką łaskę otrzymała od Boga. Myślę, że to świadectwo można potraktować jak uchylenie drzwi, przez które zajrzymy do tego miejsca pełnego radości i nieskończonej miłości.
Błogosławiona Jadwiga zapisała w swoim dzienniku 11 sierpnia 1941 roku następujące słowa: „Wczoraj wieczorem, Jezus, jak na płótnie, przedstawił mi całe moje przeszłe życie, bóle i kłopoty. «Za te cierpienia cię kocham - powiedział mi Jezus - ponieważ znosiłaś je wszystkie dla mojej miłości». Jezus pokazał mi pewne miejsce… Powiedział: «Chodź do Mnie, a zobaczysz wiele pięknych rzeczy». Idąc, dotarłam do pięknego głównego wejścia, gdzie po bokach stały w wielkiej czujności dwa anioły. Nad złotym wejściem widniał napis: «Tutaj nie wejdzie ani nieuczciwy, ani nieprzyzwoity». Dwaj aniołowie dali mi znak, abym weszła. Byłam bardzo szczęśliwa. Weszłam. To był kawałek raju. Jakie to było piękne - rośliny i kwiaty nigdy wcześniej nie widziane; chodnik emaliowany perłami i drogocennymi kwiatami. Trochę spacerowałam, a potem otrzymałam sygnał, żebym nie szła dalej (…) Następnie zobaczyłam w powietrzu moje imię i imię mojej siostry… Pomyślałam: Nasze imiona są zapisane w niebie… Potem zobaczyłam dwa trony. Zapytałam: «Kto jest na tych tronach? Nikogo nie widzę». Anioł powiedział do mnie: «Jeden z nich będzie dla ciebie, a drugi dla twojej siostry… jednak tylko wtedy, gdy wytrwacie w miłości Boga i bliźniego».
Drodzy, oczywiście ta wizja nie jest pełnym przedstawieniem rzeczywistości Nieba. Nie da się w pełni zrozumieć rzeczywistości duchowej, będąc człowiekiem. Jedynie co możemy powiedzieć o Niebie, to że będzie tam miłość doskonała – Boża, w której nie będzie żadnej skazy. Zanurzeni w tej miłości Bożej będziemy wiecznie uszczęśliwiani. Tyle!
Natomiast Bóg zawsze daje takie opisy, aby nas zmotywować do dobrego życia i przypomnieć nam o pewnych wskazówkach, które podpowiadają nam jak żyć, by pozwolić Bogu nas tam zabrać!
Pierwsze wskazanie, to rzeczywistość cierpienia. Jak wielu ludzi nie zna sensu cierpienia. Pytają: „Po co ono jest?”. Oskarżają Boga: „On wymyślił cierpienie – zatem jest okrutny! A tymczasem cierpienie znoszone z wiarą jest wyrazem miłości do Boga. I to cierpienie ofiarowane Bogu przemienia świat na lepszy, ponieważ dzięki tej ofierze Bóg zsyła na ten świat swoje łaski i dary. Dlatego Jezus powiedział bł. Jadwidze, że za te cierpienia znoszone dla Boga ją kocha – bo ona przynosi Bogu wiele dusz.
Później Jezus jej powiedział: „Chodź do Mnie, a zobaczysz wiele pięknych rzeczy”. Czy nie przypomina nam to sceny z Ewangelii wg św. Jana, gdzie uczniowie zapytali Jezusa: „Nauczycielu - gdzie mieszkasz? A Jezus im odpowiedział: „Chodźcie, a zobaczycie”. To bardzo symboliczna scena, która jest zachętą do pójścia przez całe życie za Jezusem, co doprowadzi nas do „mieszkania Boga” – Nieba! Iść za Jezusem, znaczy iść drogą miłości do zbawienia. Dlatego w wizji bł. Jadwigi pojawił się napis nad wejściem do Nieba: „Tutaj nie wejdzie ani nieuczciwy, ani nieprzyzwoity”. I dlatego tylko droga miłości prowadzi do Nieba!
I ostatnie bardzo wymowne znaczenie dwóch pustych tronów: Anioł powiedział Jadwidze: „Jeden z nich będzie dla ciebie, a drugi dla twojej siostry… jednak tylko wtedy, gdy wytrwacie w miłości Boga i bliźniego”.
Św. Teresa od Jezusa miała podobne doświadczenie, natomiast zobaczyła zarówno w niebie jak i w piekle - swoje puste miejsce… Bóg nas przez to pouczył, że każdy z nas ma swoje miejsce zarówno w niebie jak i w piekle. Jednak gdzie to miejsce będzie nami wypełnione zależy od nas – od naszych życiowych wyborów!
Już w Starym Testamencie w Księdze Powtórzonego Prawa Bóg powiedział do człowieka: „Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście (…) Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie”.
A zatem wybierajmy mądrze!
Ks. Karol Szlezinger SCJ..........................................
🤝Wesprzyj nas w ewangelizacji:
👉 Link w komentarzu