Parafia została erygowana prawdopodobnie już pod koniec XIII wieku. Na jego miejscu,
ówcześni właściciele wsi – Gajewscy – zbudowali nową, także drewnianą świątynię, którą w 1644 roku poświęcił biskup poznański Andrzej Szołdrski. Świątynia ta również spłonęła pod koniec XVII wieku, a wtedy na jej miejscu powstał w latach 1696–1717 obecny kościół, wzniesiony z fundacji Franciszka Gajewskiego, praw
dopodobnie według projektu włoskiego architekta Jana Catenazziego. Świątynia wybudowana została w stylu barokowym. Jest to budowla z cegły, orientowana, pokryta dachem dwuspadowym, który wieńczy sygnaturka. Prezbiterium pokrywa dach półstożkowy. Elewacje zewnętrzne są rozczłonkowane toskańskimi pilastrami. W 1872 roku – z fundacji Żółtowskich –
od strony południowej dobudowana została kaplica i dzwonnica. Wnętrze kościoła jest jednonawowe. Trójprzęsłową nawę poprzedzono półprzęsłem, gdzie znajduje się chór muzyczny, powstały w latach 1720–1730. Na jego balustradzie znajduje się drewniany kartusz z dekoracją późnobarokową, na którym umieszczono herby rodzinne fundatorów kościoła. Na uwagę zasługują organy wykonane w 1866 r. w Leingensten. Na sklepieniu nad chórem widnieje malowidło przedstawiające św. Cecylię wśród muzykujących aniołów. Pod nawą znajduje się krypta grobowa, gdzie pochowani są kolatorzy kościoła: Wincenty Rola Zbijewski i jego żona Ewa z Nieżychowskich, Józefa ze Zbijewskich i jej mąż Jan Nepomucen Żółtowski oraz Adam Żółtowski. Sklepienie zdobi piękna, późnobarokowa polichromia, z ok. 1726 i 1740 roku, wykonana w technice al. Starsza część polichromii w absydzie prezbiterium to trzy medaliony, w których przedstawiona została Trójca św. oraz św. Piotr i św. Paweł, a we wschodnim przęśle nawy w środkowym owalu – Matka Boża z Dzieciątkiem wśród aniołów i czterech Ewangelistów oraz postaci św. Joachima i św. Józefa. Polichromia, w środkowym przęśle, to iluzjonistyczna kopuła z kolumnami i ornamentami w stylu regencji oraz postaciami czterech Ojców Kościoła, papieża, biskupów i świętych franciszkańskich. Kościół zdobią też wspaniałe barokowe ołtarze. Główny, pochodzący z 1717 roku, w centralnym polu posiada obraz Matki Bożej Śnieżnej z 1641 roku. Głowę Maryi i Dzieciątka wieńczą pozłacane korony z 2. poł. XVII w. Na cokołach umieszczone zostały rzeźby św. Anny Samotrzeć i św. Doroty. W górnej części ołtarza znajduje się obraz św. Jana Nepomucena oraz rzeźby św. Wacława i św. Franciszka z Asyżu. Po obu stronach widoczne są klęczące anioły, a w zwieńczeniu krucyfiks (z kartuszem i datą fundacji ołtarza) – również w otoczeniu pary aniołów. Ołtarz ozdobiony został ornamentami regencyjnymi
oraz girlandami, wstęgami i akantem. Dwa ołtarze boczne przy prezbiterium,
z 3. ćwierci XVIII wieku, mają wystrój rokokowy – są jednopolowe, architektoniczne, drewniane, polichromowane i metalizowane, ze skośnie ustawionymi pilastrami, przy których stoją rzeźby. W prawym umieszczony jest obraz Matki Bożej Bolesnej, zakryty srebrną sukienką, flankowany figurami św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty. Lewy zawiera w polu głównym obraz św. Anny Samotrzeć z rzeźbami Mojżesza
i św. Joachima. Trzeci ołtarz boczny – przy ścianie północnej – zawiera w polu głównym obraz męczeństwa św. Barbary (autorstwa Nepomucena Wyszkowskiego, datowany na 1792 rok), w otoczeniu rzeźb biskupa i św. Jakuba, a w zwieńczeniu umieszczony został obraz Wszystkich Świętych. Czwarty ołtarz boczny – przy południowej stronie nawy – jest iluzjonistycznym obrazem Matki Bożej Różańcowej, w otoczeniu św. Antoniego i św. Jana Nepomucena. Na uwagę zasługuje barokowa ambona z 1. XVIII wieku, o skromnej dekoracji płycinowej oraz stacje Drogi Krzyżowej z 2. XVIII wieku. Kościół został odnowiony w 1973 roku. W roku 2000 zbudowano przy kościele kamienną grotę z figurą Matki Bożej, jako wotum Roku Jubileuszowego. W latach 2003-2008 uzupełniono i wzmocniono więźbę oraz wymieniono w całości pokrycie dachowe kościoła. Poza tym, od 2001 roku, trwają nieustanne prace konserwacyjno-remontowe tej zabytkowej świątyni, stanowiącej architektoniczną perłę Ziemi Kościańskiej, którą warto i trzeba ocalić od zapomnienia…