27/04/2026
W ten weekend miałam możliwość wyjazdu na prawdziwą misję do wioski Quewiñal, oddalonej o około 1,5 godziny drogi. Sama podróż była sporym wyzwaniem, bo droga, która tam prowadzi, jest naprawdę w kiepskim stanie.
Na miejscu prowadziliśmy katechezy dla dzieci i młodzieży przygotowujących się do pierwszej Komunii. Byłam jedyną Polką w ekipie boliwijskiej, co było dla mnie jeszcze bardziej wyjątkowym doświadczeniem. Było około 50 dzieciaków, dlatego pracowaliśmy w podzielonych grupach, żeby móc lepiej z nimi pracować i poświęcić im uwagę.
Spaliśmy w szkole — było zimno, warunki były bardzo proste, ale to wszystko miało swój wyjątkowy klimat.
Misja była bardzo udana. To było niesamowite doświadczenie — móc tam być, dzielić się wiarą i zobaczyć, jak wiele radości i zaangażowania jest w tych młodych ludziach .😁😎