Podążając ku Bogu

Podążając ku Bogu Szukasz Boga ? Dobrze Trafiłeś. Ta strona poświęcona jest trwaniu w wierze i miłości. Chodź razem będzie raźniej.

Na świecie jest dziś tak wiele depresji.Tak wiele smutku ukrytego za uśmiechem.Ludzi, którzy codziennie wstają z łóżka t...
25/05/2026

Na świecie jest dziś tak wiele depresji.
Tak wiele smutku ukrytego za uśmiechem.

Ludzi, którzy codziennie wstają z łóżka tylko dlatego, że muszą.

Ludzi, którzy wieczorami płaczą po cichu, żeby nikt nie zobaczył ich słabości.

Ludzi, którzy są otoczeni innymi, a mimo to czują się całkowicie samotni.

Myślę, że depresja często jest chorobą duszy — duszy przeciążonej, poranionej i zmęczonej światem, który nieustannie mówi: „musisz być lepszy”, „musisz bardziej”, „musisz zasłużyć”.
Kiedy sama zmagałam się z nią przez lata, nic nie potrafiło mnie cieszyć.

Patrzyłam na innych ludzi i miałam wrażenie, że wszyscy potrafią żyć normalnie — tylko nie ja.
Widziałam relacje pełne spotkań, śmiechu i przyjaźni, a we mnie rosło przekonanie, że tak naprawdę nikogo nie obchodzę.

Tak wiele razy mówiłam „nie” ze strachu.
Tak wiele razy rezygnowałam z siebie.
Tak wiele oczekiwań próbowałam spełnić, by poczuć się wystarczająca, a przecież człowiek nie został stworzony do ciągłego udowadniania swojej wartości.

Dzisiaj świat bardzo często kocha za coś.
Za wygląd. Za sukces. Za osiągnięcia. Za to, że człowiek sobie radzi, ale kiedy dusza pęka, wielu odwraca wzrok.

I właśnie wtedy najbardziej porusza mnie Jezus Chrystus.
Bo On nie przyszedł dla ludzi idealnych.
Przyszedł dla zmęczonych. Dla pogubionych. Dla poranionych.
Dla tych, którzy siedzą po nocach i zastanawiają się, czy ich życie ma jeszcze sens.

„Pan jest blisko skruszonych w sercu i wybawia złamanych na duchu.”
— Psalm 34:19

Bóg nie mówi, że jest blisko ludzi perfekcyjnych.
Mówi, że jest blisko tych, którzy mają złamane serce.

Przez lata nie potrafiłam patrzeć na siebie z miłością.
Nie umiałam wybaczyć sobie wielu rzeczy.
Człowiek potrafi być dla samego siebie najokrutniejszym sędzią.
Wracamy do dawnych błędów, ran, słów, sytuacji… i nosimy je w sobie latami, a jednak Jezus oddał życie właśnie za takich ludzi.

„Lecz Bóg okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdy byliśmy jeszcze grzesznikami.”
— List do Rzymian 5:8

Nie wtedy, gdy byliśmy idealni.
Nie wtedy, gdy wszystko mieliśmy poukładane, ale wtedy, gdy byliśmy słabi.

Bardzo wzrusza mnie fakt, że On przyszedł na świat, wiedząc, ile będzie cierpiał.
Wiedząc, że zostanie wyśmiany, odrzucony, zdradzony i ukrzyżowany.

Mimo to wybrał miłość.

Czy człowiek oddałby życie za obcych ludzi?
On zrobił to świadomie — dla mnie i dla Ciebie.

Czasami depresja odbiera człowiekowi nadzieję do tego stopnia, że nawet światło dnia przestaje cieszyć, ale Bóg widzi każdą łzę, nawet tę, której nikt poza Nim nie zauważył.

„Złożyłeś moje łzy w swoim bukłaku.”
— Psalm 56:9
To niesamowite, że dla Boga nasze łzy nie są czymś nieważnym.

Każdy ból człowieka ma dla Niego znaczenie.
Dziś dziękuję Mu za każdą bezcenną chwilę.
Za spokój serca. Za oddech. Za zwyczajne dni.
Za to, że nie muszę już nieustannie udowadniać swojej wartości.

Nie chcę pasować do tego świata, jeśli miałabym zgubić samą siebie.

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie.”
— Ewangelia Mateusza 11:28

I może właśnie teraz ktoś czytający te słowa siedzi w ciszy i czuje, że już nie ma siły.

Może uśmiecha się do ludzi, ale w środku od dawna woła o pomoc.

Może codziennie walczy z własnymi myślami i czuje się niewidzialny.

Jeśli tak jest — chcę Ci powiedzieć jedno:
Twoje życie ma wartość.
Nie dlatego, że wszystko robisz dobrze.
Nie dlatego, że jesteś idealny, ale dlatego, że zostałeś pokochany przez Boga, który uznał Twoje życie za warte oddania własnego.

Są rany, których ludzie mogą nigdy nie zrozumieć.
Są noce, kiedy człowiek zasypia ze łzami w oczach.
Są modlitwy wypowiedziane tylko ciszą i bólem serca.

Nawet wtedy Bóg nie odchodzi.
On jest blisko także w ciemności.
Blisko człowieka, który już sam siebie nie potrafi kochać.

I czasami właśnie wtedy, gdy myślisz, że wszystko w Tobie umarło —
Bóg zaczyna odbudowywać Twoją duszę od nowa.

Kiedy zaczynamy swoją drogę jako chrześcijanie, często jesteśmy poranieni, zagubieni i niepewni.Wchodzimy w coś nowego, ...
05/04/2026

Kiedy zaczynamy swoją drogę jako chrześcijanie, często jesteśmy poranieni, zagubieni i niepewni.

Wchodzimy w coś nowego, ale nie do końca rozumiemy, czym to naprawdę jest.
Niby wierzymy… ale jednocześnie szukamy potwierdzenia w ludziach.

Patrzymy na innych i myślimy:
„oni są bliżej Boga”
„oni wiedzą więcej”
„oni mają coś, czego ja nie mam”
A w środku rośnie ciche poczucie, że jesteśmy „gorsi”… że jesteśmy gdzieś z tyłu.
I właśnie wtedy zaczyna się coś bardzo niebezpiecznego.

Zaczynamy bardziej wierzyć ludziom niż Bogu.
Zaczynamy opierać swoją wiarę na tym, co ktoś powiedział.
Na tym, jak ktoś nas ocenił.
Na tym, jak „powinno wyglądać” chrześcijaństwo według innych.
I nawet nie zauważamy momentu, w którym tracimy to, co najważniejsze.
Relację.

Bo chrześcijaństwo bez relacji z Bogiem nie jest życiem — jest tylko formą.
Jest pustą religijnością, która może wyglądać dobrze… ale w środku jest martwa.

Zaczynamy myśleć, że Bóg działa tylko wtedy, kiedy dzieje się coś spektakularnego.
Że służba ma znaczenie tylko wtedy, kiedy ktoś ją widzi.
Że wartość naszej wiary mierzy się tym, jak bardzo jesteśmy zauważeni.

Ale prawda jest zupełnie inna.
Największe rzeczy, jakie Bóg robi w człowieku, dzieją się w ciszy.
Tam, gdzie nikt nie patrzy.
Tam, gdzie nie ma oklasków.
Tam, gdzie jesteś tylko Ty… i On.
Relacja 1:1 — ja i Bóg — to nie dodatek do życia wierzącego.

To jest fundament wszystkiego.
Jeśli tego nie ma — wszystko inne prędzej czy później się rozsypie.

Duch Święty nie został dany po to, żebyś był zależny od ludzi.
Został dany po to, żeby prowadzić Cię do prawdy.
Dlatego nie możesz wierzyć ślepo we wszystko, co ktoś mówi — nawet jeśli mówi to ktoś „duchowy”.
Badaj to. Sprawdzaj. Szukaj Boga ponad wszystko.
Bo ludzie się mylą.

I Biblia daje nam bardzo mocne ostrzeżenie.
W Starym Testamencie był prorok (1 Krl 13), który dostał jasne polecenie od Boga:
miał wykonać zadanie i nie zatrzymywać się, nie jeść, nie wracać tą samą drogą.
I był posłuszny.

Do momentu… aż pojawił się drugi człowiek.
Człowiek, który powiedział: „Bóg powiedział mi coś innego — wróć ze mną”.

I w tym jednym momencie wydarzyło się coś, co zmienia wszystko —
on bardziej uwierzył człowiekowi niż temu, co powiedział do niego Bóg.
Zatrzymał się.
Zjadł.
I przypłacił to życiem.

To nie jest tylko historia.
To jest ostrzeżenie dla każdego z nas.

Możesz znać Boga.
Możesz słyszeć Jego głos.
Możesz zacząć dobrze.
Ale jeśli w pewnym momencie postawisz człowieka ponad Bogiem — zgubisz się.

Dlatego tak ważne jest, żeby trzymać się tego, co Bóg już do Ciebie powiedział.
Nie tego, co modne.
Nie tego, co wygodne.
Nie tego, co ludzie chcą usłyszeć.
Tylko prawdy.

Nie musisz być pastorem.
Nie musisz mieć sceny.
Nie musisz być „kimś wielkim”.

Każda służba ma znaczenie — jeśli jest robiona dla Boga.
Czasem największym posłuszeństwem będzie coś, czego nikt nie zobaczy.
Cicha modlitwa.
Pomoc drugiej osobie.
Zrobienie czegoś bez rozgłosu.
I właśnie tam kształtuje się serce.
Ja sama byłam w miejscu, gdzie opinia ludzi miała ogromne znaczenie.
Bolały mnie ich słowa.
Ich osądy.
Ich spojrzenia.
Miałam w sobie potrzebę tłumaczenia się z każdego kroku.
Jakbym musiała udowodnić, że jestem „wystarczająca”.
Ale to była niewola.
Bo dopóki żyjesz dla ludzi — nigdy nie będziesz wolna.
Dziś już nie muszę się tłumaczyć.
Nie dlatego, że ludzie przestali mówić.
Ale dlatego, że ja przestałam żyć dla ich opinii.
Są tacy, którzy mówią, że mam problem z głową.
Ale prawda jest taka — Jezus jest dla nich niewygodny.
Bo świat akceptuje wszystko… oprócz prawdy, która dotyka serca.
Nie wstydzą się grzechu.
Nie wstydzą się życia bez Boga.
Ale wstydzą się Jezusa.
Ja się nie wstydzę.
Nie wstydzę się mówić o Nim.
Nie wstydzę się swoich upadków.
Nie wstydzę się tego, że Go potrzebuję każdego dnia.
Bo to On mnie zmienia.
I nauczył mnie czegoś, co zmieniło wszystko:
jeśli moja relacja z Nim nie będzie najważniejsza — zawsze będę stała w miejscu.
Mogę robić dużo.
Mogę wyglądać „duchowo”.
Mogę być aktywna.
Ale bez Niego — to wszystko jest puste.
Dziś może wyglądać, jakby nic się nie zmieniało…
Nie ma wielkich przełomów.
Nie ma spektakularnych momentów.
Nie ma oklasków.
Ale w środku… dzieje się wszystko.
Bóg uczy mnie cichości w świecie, który krzyczy.
Delikatności w świecie, który rani.
Wdzięczności w świecie, który ciągle chce więcej.
I tego, jak wstawać — za każdym razem, kiedy upadam.
Uczy mnie też jednej z najtrudniejszych rzeczy —
przestać żyć tym, co ludzie powiedzą.
Bo prawdziwa wolność zaczyna się wtedy,
kiedy przestajesz szukać uznania u ludzi…
a zaczynasz szukać serca Boga.
„Ja nie szukam ludzkiej chwały…” (J 5:41-44)
Zatrzymaj się na chwilę.
I odpowiedz sobie szczerze — nie przede mną, nie przed ludźmi… ale przed Bogiem:
dla kogo tak naprawdę żyjesz?
Czy Twoje decyzje wynikają z relacji z Nim…
czy z tego, co pomyślą inni?
Czy szukasz Jego głosu…
czy raczej potwierdzenia u ludzi?
Bo przyjdzie moment, w którym nie będzie tłumu.
Nie będzie opinii.
Nie będzie „doradców”.
Będziesz tylko Ty… i Bóg.
I wtedy nie będzie miało znaczenia, kto co o Tobie mówił.
Będzie miało znaczenie tylko jedno —
czy znałaś Jego głos… i czy byłaś Mu posłuszna.
Nie odkładaj tego.
Nie czekaj na „lepszy moment”.
Nie czekaj, aż będziesz „bardziej gotowa”.
Wróć do relacji.
Do ciszy.
Do prawdy.
Do Boga.
Bo On nadal mówi.
Tylko pytanie brzmi —
czy naprawdę chcesz Go usłyszeć?

Granice a chrześcijaństwo — mądrość, która rodzi się z bliskości BogaZanim się nowonarodziłam, żyłam bez granic.Nie dlat...
03/01/2026

Granice a chrześcijaństwo — mądrość, która rodzi się z bliskości Boga

Zanim się nowonarodziłam, żyłam bez granic.
Nie dlatego, że byłam dobra.

Ale dlatego, że nie znałam swojej wartości.

Myliłam miłość z uległością.

Dobroć z milczeniem.

Pokój z unikaniem konfliktu.

Myślałam, że jeśli powiem „nie”, skrzywdzę.

Że odmowa oddala.

Że moje zdanie nie ma znaczenia, a potrzeby innych zawsze są ważniejsze — nawet wtedy, gdy wewnątrz wszystko we mnie krzyczało.

I pozwalałam.

Raz, drugi, kolejny.

Aż stało się to wzorcem.

Dopiero gdy przyszło nowe życie w Chrystusie, Bóg zaczął odsłaniać prawdę — spokojnie, ale bardzo wyraźnie.

Pokazał mi, że to, co brałam za miłość, często było zgodą na przekraczanie granic. A Słowo mówi jasno:
„Miłość nie raduje się z niesprawiedliwości, lecz raduje się z prawdy.”
(1 Kor 13,6)

Relacja z Bogiem zaczęła zmieniać mój sposób myślenia.

Nie przez presję.

Nie przez strach.

Ale przez mądrość, która rodzi się z bycia blisko Niego.
„Początkiem mądrości jest bojaźń PANA.”
(Prz 9,10)

Im więcej czasu spędzam w Słowie, tym wyraźniej widzę, że Bóg nie jest Bogiem chaosu ani wykorzystywania.

Uczy mnie rozeznania — gdzie kończy się miłość, a zaczyna przyzwolenie na zło.

Gdzie kończy się odpowiedzialność, a zaczyna manipulacja.
„Nade wszystko strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia.”
(Prz 4,23)

Patrzę na Jezusa i widzę, że On nie bał się mówić prawdy prosto w oczy.

Jego miłość była łagodna, ale nigdy letnia. Była czuła, ale nie naiwna.

Gdy Piotr próbował Go napominać i odciągnąć od drogi krzyża, Jezus odpowiedział bez kompromisu:
„Zejdź mi z drogi, szatanie! Jesteś mi zgorszeniem.”
(Mt 16,23)

To nie była nienawiść.

To była prawda wypowiedziana w miłości i autorytecie.

Jezus pokazał, że czasem najbardziej kochającą rzeczą jest jasne „nie”.

Zaczęłam rozumieć jeszcze jedną rzecz:
jeśli ktoś regularnie nagina moje granice dla własnej korzyści,
jeśli ignoruje moje „nie”,
jeśli czerpie, nie dając nic w zamian —
to nie jest miłość ani szacunek.

To jest wykorzystywanie.

Biblia mówi jasno:
„Niech nikt nie szuka własnej korzyści, lecz dobra bliźniego.”
(1 Kor 10,24)

Granice nie oddzielają mnie od ludzi —
one chronią to, co Bóg we mnie złożył.

Dziś uczę się mówić „NIE”.

Bez gniewu.

Bez tłumaczenia się.

Bez biczowania się.

Bo moje „nie” coraz częściej wypływa z posłuszeństwa Bogu, a nie z lęku przed człowiekiem.
„Nie upodabniajcie się do tego świata, ale przemieniajcie się przez odnowienie umysłu.”
(Rz 12,2)

Chrześcijaństwo nie polega na zatraceniu siebie.

Polega na tym, że w Chrystusie uczę się, kim naprawdę jestem.

A mądrość, która płynie z relacji z Bogiem, porządkuje, chroni i prowadzi do wolności.
„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus.”
(Ga 5,1)

Może więc warto zapytać siebie:
czy to, na co się zgadzam, wypływa z miłości —
czy z lęku przed odrzuceniem?

Jeśli ktoś obraża się na Twoje granice, to znaczy, że korzystał z ich braku.
A Jezus nigdy nie uczył, by miłość polegała na byciu wykorzystywaną!

A Ty ? Za co dziękujesz Bogu ?Masz oczy, ale czy widzisz ? Oddając swoje życie Bogu widzę więcej, a przecież tak naprawd...
18/10/2022

A Ty ? Za co dziękujesz Bogu ?

Masz oczy, ale czy widzisz ?

Oddając swoje życie Bogu widzę więcej, a przecież tak naprawdę mijałam to wszystko od lat .

Czemu nie widziałam wcześniej tego wszystkiego?

Tych pięknych chmur , roślin ? Dlaczego nie umiałam cieszyć się z deszczu? Ja doskonale znam odpowiedz na to pytanie. Byłam zabiegana gonitwą za tym światem. Zbyt zajęta zamartwianiem, które i tak nic nie wnosiło pozytywnego do mojego życia, a powodowało jedynie, że nie chciało mi się dłużej żyć. Dziś wiem, że cokolwiek się nie stanie Pan jest przy mnie. Ufam mu bo on wie co robi. Tak długo mi czegoś brakowało i teraz już wiem ,że brakowało mi tej miłości, którą On zawsze dla mnie miał. Tylko to ja ją wiecznie odrzucałam. Dziś chcę jej więcej i więcej

I dziś właśnie jest dzień kiedy znów Bóg pokazuje mi ,że jego plany są lepsze niż nasze.  Chce Wam tylko powiedzieć, że ...
15/10/2022

I dziś właśnie jest dzień kiedy znów Bóg pokazuje mi ,że jego plany są lepsze niż nasze.

Chce Wam tylko powiedzieć, że nie dzieje się nic przypadkiem. Wiecie jak zmienia się życie człowieka na nowo narodzonego ? Nie jest to odrazu łatwe i jest masa potknięć. Bynajmniej u mnie, ale się podnoszę i zmieniam myślenie. Kiedy Bóg jest w naszym życiu to nasze życie się zmienia.
My mamy Ufać i być pewni, że on swoich dzieci nigdy nie zostawi samych. Tam gdzie jest miłość do Pana, tam jest też miłość w domu. Wiecie kochałam mojego Męża i przed nawróceniem, ale czy nasze Małżeństwo było dobre ? Mimo braku zdrad, czy większych problemów NIE . Bo każdy życiowy problem nas dzielił, martwił , a my przez to się zjadaliśmy. Dziś widzę dużo więcej dobrych rzeczy , chce z nim rozmawiać , kocham go, doceniam i tęsknię za nim nawet jak idzie do pracy . Myślę często o nas i o tym jakie szczęście mamy bo mamy siebie i dzieci. Jezus nauczył mnie kochać. Kochać prawdziwe. Dotknął mojego serca i będę za wszelką cenę robić wszystko bo ta relacja była silna. Bym kiedyś mogła Wam powiedzieć kim jestem i głosić całemu światu jak dobry jest Pan. I nie głosić to na pozór , ale by owoce mego życia potwierdzały każde moje słowo. Ja dziś pragnę powiedzieć Wam, że na tej stronie nie znajdziecie modlitw, obrazków Jezusa , treści o papieżu czy świętych. Bo ja nie potrzebuje niezgodnych z Biblia i nauką Bożą posągów, modlitw z książeczek itp.
Bo moja relacja z Panem jest jedyną w swoim rodzaju , moje usta mówią słowa z głębi mojego serca. Nie muszę widzieć obrazu zmyślonej twarzy by wierzyć. Dziękuję dziś Panu za jego miłość do mnie. Dziękuję za każdy dzień.

05/10/2022

Panie Jezu ...
Ty wiesz ,że tak ciężko jest mi zebrać wszystkie moje myśli. Każdy mój dzień to życie na pełnych obrotach. Niczego tak dziś nie pragnę jak tego byś pokazywał mi jak być blisko Ciebie. Chce się Ciebie uczuć. Odmieniać swoje serce i życie. Nie chce bogactw tego świata, nie potrzebuje innych ludzi, jedyne czego chce do być z Tobą. Prowadź mnie proszę, bądź przy mnie. Potrzebuje Cie bardziej niż tlenu. Z Tobą mogę porozmawiać o wszystkim i powiedzieć Ci wszystko co leży mi na sercu. Nie jest to łatwa droga , ale wierzę ,że Ty robisz wszystko w odpowiednim czasie i dla mnie ten czas też jest. Kocham Cię Jezu

30/09/2022

Chwała Bogu Kochani ! 🙂Często ludzie mają ' pretesję 'do Boga i mówią, że ich nie słucha.Tylko pierwsze co trzeba zrobić...
28/09/2022

Chwała Bogu Kochani ! 🙂

Często ludzie mają ' pretesję 'do Boga i mówią, że ich nie słucha.

Tylko pierwsze co trzeba zrobić to zastanowić się czy ja rzeczywiście postępuje według woli jego ?

Nie wszystko o co będziecie prosić dostaniecie bo Tylko Pan zna swoją wolę, ale czemu dziwimy się, że nie ma odpowiedzi na nasze prośby ?

Wszystkie odpowiedzi znajdziecie w Słowie Bożym.

Siostro i Bracie! Żyj tak jak chce tego Bóg. Nie zawsze dostaniesz to czego chcesz, ale uwierz Panu bo on wie co dla Ciebie najlepsze.

Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić?” (Mk 8,36).

Tak dokładnie jest ! W Twoje ręce Panie oddaje życie swoję!
24/09/2022

Tak dokładnie jest !

W Twoje ręce Panie oddaje życie swoję!

Zbieg okoliczności ? Nie ma zbiegów okoliczności :).  Spotykamy na swojej drodze wielu różnych ludzi. W różnych miejscac...
24/09/2022

Zbieg okoliczności ?

Nie ma zbiegów okoliczności :). Spotykamy na swojej drodze wielu różnych ludzi. W różnych miejscach i okolicznościach.

Wiecie moja droga była pełna ciemności chodź ciągle tłumaczyłam sobie, że przecież jestem dobrym człowiekiem i są wiele gorsi ode mnie.

Dziś wiem, że grzech to grzech i nie ma żadnego 'ale'. Wcale nie dostrzegałam Bożych wskazówek. Jedyne czym byłam zajęta to wynajdywaniem kolejnych zmartwień. Wszystko sprawiało, że miałam dość życia. Ciągle myślałam : " Boże dlaczego ja mam takiego pecha ?".

Bóg powoli mówił do mnie. Ja odpuszczałam tyle razy , a mimo to on nie rezygnował ze mnie. Ilekroć znów gdzieś się gubiłam to on cierpliwie czekał.

Jak się zmieniło moje życie ? A tak ,że modlę się za ludzi do których kiedyś czułam wielką nienawiść. Dziś wpominając ich w modlitwie proszę Boga by zaopiekował się nimi i pomógł im się nawrócić.

Chce byc dzieckiem Boga i jego uczniem. Uczę się mu ufać , kochać bliźnich i być człowiekiem godnym zbawienia

Adres

Łomża Gmina
18-400

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Podążając ku Bogu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij