25/07/2026
Dzisiejsza wakacyjna ewangelizacja po raz kolejny pokazała nam, że Pan Bóg działa tam, gdzie człowiek często już nie widzi żadnej nadziei.
Dziś niewiele osób chciało z nami rozmawiać. Jednak dwie rozmowy, które Pan postawił na naszej drodze, były niezwykłe i pokazały nam, jak działa Jego łaska.
Jedna z pań na początku nie była zainteresowana rozmową. Podziękowała i chciała, żebyśmy już poszli. Nie zniechęciliśmy się jednak – z życzliwością i spokojem kontynuowaliśmy rozmowę. Z każdą chwilą słuchała coraz uważniej. Opowiedzieliśmy jej o naszej wspólnocie, o tym, jak wygląda Msza Święta z modlitwą o uzdrowienie oraz spotkania wspólnotowe. Wręczyliśmy jej zaproszenie. Na koniec powiedziała, że bardzo się cieszy, iż do niej podeszliśmy. Dodała, że przekaże zaproszenie swojemu mężowi, bo – jak sama powiedziała – „jemu to bardzo się spodoba i przyda”, a ona również przyjdzie razem z nim na Mszę Świętą i spotkanie wspólnoty. Była bardzo wdzięczna za tę rozmowę.
Na sam koniec spotkaliśmy młodego mężczyznę. Była to bardzo długa i trudna rozmowa. Ze łzami w oczach mówił, że nie widzi sensu życia, że są tylko problemy, że nie warto mówić Bogu o swoich cierpieniach i że nawet na Bożą miłość trzeba sobie zasłużyć. Przez cały czas płakał.
Podzieliliśmy się z nim świadectwem naszego życia i zaproponowaliśmy modlitwę. Odmówił, bo – jak powiedział – „to nie ma sensu”. Zainteresowało go jednak coś innego – że z Jezusem można po prostu rozmawiać, powiedzieć Mu o wszystkim i oddać Mu swoje życie oraz wszystkie swoje problemy. Pytał, jak ma to zrobić. Opowiadaliśmy mu o tej prostej, osobistej relacji z Jezusem. Wciąż bardzo płakał, ale pod koniec rozmowy w jego oczach pojawiła się iskierka nadziei. Powiedział: „Teraz to ma sens. Bardzo wam dziękuję za tę rozmowę”. Uścisnął nam dłonie, a my odeszliśmy pełni wdzięczności.
To właśnie dla takich chwil warto wychodzić na ulice. Widzimy, jak Pan delikatnie, z ogromną miłością, czułością i cierpliwością, ale też z niezwykłą determinacją puka do poranionych, zagubionych i zamkniętych serc. A my możemy być małymi narzędziami w Jego rękach.
Wracamy z tej ewangelizacji z sercami pełnymi wdzięczności i radości. Dziękujemy Panu za każde spotkanie, każdą rozmowę, każdy uśmiech i każdą łzę. Prosimy o modlitwę za wszystkich, których dziś spotkaliśmy, aby ziarno Słowa Bożego, które zostało zasiane, wydało piękny owoc we właściwym czasie. Niech Pan sam dokończy w ich sercach to dzieło, które dzisiaj rozpoczął. 🕊🙏
Chwała Panu! 🔥🔥🔥