19/05/2026
„Jeśli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (List do Rzymian 8,31)
To głębokie i pełne mocy pytanie. Oczywiście jeśli spędzimy nad nim czas, rozważymy,
przyjrzymy się z bliska i szczerze poszczególnym słowom i przesłaniu, jakie w sobie kryje,
odpowiedź na nie może całkowicie odmienić naszą postawę podczas wszystkich
przeciwności. Może postawić nas na nogi, wyprostować i pomóc oglądać i doświadczać
Bożego ratunku w tych wyzwaniach.
Zatrzymajmy się. Nie ulegajmy tak szybko emocjom, które błyskawicznie pojawiają się w
nas w odpowiedzi na trudności życiowe. Nie starajmy się ze wszystkich sił poradzić sobie
z nimi sami. Pośpiech ani samowystarczalność nie są najlepszymi doradcami… Zaprośmy
do nich Boga. Nie potrzebujemy napisać do Niego podania i dołączyć 3 zdjęć. On nas zna. Zna też nasze sprawy. Wszystkie. Bolączki, radości, sukcesy i problemy. Nie wtrąca się zazwyczaj. Czeka, aż będzie mile widziany. No chyba że „stoimy nad przepaścią”, to wtedy reaguje bez zbędnej kurtuazji.
Spójrzmy na to, kim i jaki On jest. Na Boże kompetencje. Na Jego moc, zdolności,
możliwości. Przywołajmy z pamięci sytuacje, w których nam już pomógł. Poczytajmy o
tych, które są zapisane na kartach Biblii, w których zaingerował w życiu innych. Potem
przyjrzyjmy się własnym sprawom, które nas trapią. Nie wyolbrzymiajmy ich. Postawmy je
obok tego, co już wiemy o Bogu, Jego mocy, zasobach i relacji, jaką nam oferuje. Czy
nadal strach i niepokój mają tak „wielkie oczy”?
Czy może stopnieją i ustąpią miejsca spokojowi i zaufaniu w wielkiego i wiernego Boga,
który stoi po naszej stronie. Jest blisko i użyje swojego oręża dla naszego dobra. Często
inaczej, niż to sobie wyobrażamy, ale zawsze skutecznie. Polecamy do odsłuchania
ostatnie kazanie i zatrzymania go w sercu. A po nim – pobycia sam na Sam z Bogiem.
Niech Jego obecność zastąpi każde gorączkowe szukanie rozwiązania, zmartwienia i lęki.
Pamiętajmy też – kto z kim przestaje, takim się staje.