Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie

  • Casa
  • Italia
  • Rome
  • Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie

Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II jest instytucją należącą do Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II, utworzonej 16 X 1981 r.
(1)

Celem działalności Ośrodka jest dokumentacja i studia nad pontyfikatem papieża Jana Pawła II.
• Prowadzi bibliotekę, w której zgromadzono ponad 30 000 woluminów: pozycje wielojęzyczne, książki dedykowane papieżowi oraz te, które dotyczą jego nauczania;
• posiada Archiwum, gdzie zgromadzono dokumenty dotyczące okresu krakowskiego: akta IPN, kazania i homilie, memoriały bpa Wojtyły do ówczesnych władz.
• Ośrodek prowadzi także część muzealną, w której zebrano przedmioty ofiarowane papieżowi przy okazji wizyt apostolskich i audiencji, organizuje wystawy czasowe.
• We współpracy z innymi instytucjami jest organizatorem międzynarodowych sympozjów i spotkań dotyczących osoby i nauczania Jana Pawła II

[PL]🌍 W naszym Ośrodku nauczanie św. Jana Pawła II wciąż żyje i dociera do najdalszych zakątków świata!W ostatnim czasie...
16/09/2026

[PL]
🌍 W naszym Ośrodku nauczanie św. Jana Pawła II wciąż żyje i dociera do najdalszych zakątków świata!

W ostatnim czasie w archiwum Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II mieliśmy radość gościć wyjątkowego badacza – ks. Miguela Perreirę (Miguel Pereira) z Patriarchatu Lizbony (Patriarcado de Lisboa). 🇵🇹

Ksiądz Miguel prowadził u nas kwerendę naukową, która ma niezwykle ważny cel. Pracuje on nad nowym portugalskim tłumaczeniem słynnego cyklu katechez środowych Jana Pawła II pt. „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich” (znanych powszechnie jako Teologia Ciała). 📖✨

To ogromna radość widzieć, jak dziedzictwo Papieża P***ka jest na nowo odkrywane. Dzięki żmudnej pracy ks. Miguela, głębia myśli Jana Pawła II o ludzkiej miłości, powołaniu i małżeństwie będzie jeszcze dokładniej i przystępniej oddana dla milionów osób z krajów portugalskojęzycznych.

Serdecznie dziękujemy za zaufanie do naszych zbiorów archiwalnych. Księdzu Miguelowi życzymy światła Ducha Świętego, niesłabnącej pasji i owocnej pracy nad finalizacją tego wspaniałego dzieła! 🙏

A Wy, czytaliście już Teologię Ciała? Podzielcie się w komentarzach! 👇

[ENG]
🌍 In our Center, the teaching of St. John Paul II is still alive and reaching the farthest corners of the world!

Recently, in the archives of the Center for Documentation and Study of the Pontificate of John Paul II, we had the joy of hosting an exceptional researcher – Fr. Miguel Pereira from the Patriarchate of Lisbon (Patriarcado de Lisboa). 🇵🇹

Father Miguel conducted academic research with us for a remarkably important purpose. He is working on a new Portuguese translation of John Paul II's famous series of Wednesday catecheses titled "Male and Female He Created Them" (commonly known as the Theology of the Body). 📖✨

It is a great joy to see the legacy of the Polish Pope being rediscovered. Thanks to Fr. Miguel's meticulous work, the depth of John Paul II's thought on human love, vocation, and marriage will be conveyed even more accurately and accessibly to millions of people in Portuguese-speaking countries.

We sincerely thank him for his trust in our archival collections. We wish Father Miguel the light of the Holy Spirit, unflagging passion, and fruitful work in finalizing this wonderful project! 🙏

And you, have you read the Theology of the Body yet? Let us know in the comments! 👇

[ITA]
🌍 Nel nostro Centro, l'insegnamento di san Giovanni Paolo II è ancora vivo e raggiunge gli angoli più remoti del mondo!

Recentemente, nell'archivio del Centro di Documentazione e Studio del Pontificato di Giovanni Paolo II, abbiamo avuto la gioia di ospitare un ricercatore d'eccezione: don Miguel Pereira del Patriarcato di Lisbona (Patriarcado de Lisboa). 🇵🇹

Don Miguel ha condotto da noi una ricerca accademica che ha uno scopo estremamente importante. Sta lavorando a una nuova traduzione in portoghese del famoso ciclo di catechesi del mercoledì di Giovanni Paolo II intitolato "Maschio e femmina li creò" (comunemente noto come Teologia del Corpo). 📖✨

È una grande gioia vedere come l'eredità del Papa polacco venga riscoperta. Grazie al meticoloso lavoro di don Miguel, la profondità del pensiero di Giovanni Paolo II sull'amore umano, la vocazione e il matrimonio sarà trasmessa in modo ancora più accurato e accessibile a milioni di persone nei paesi di lingua portoghese.

Lo ringraziamo di cuore per la fiducia riposta nelle nostre raccolte d'archivio. Auguriamo a don Miguel la luce dello Spirito Santo, una passione inesauribile e un lavoro proficuo per portare a termine questa magnifica opera! 🙏

E voi, avete già letto la Teologia del Corpo? Fatecelo sapere nei commenti! 👇

„Zostaw, Karolu, my to zrobimy...”Miesiąc wrzesień na zawsze będzie kojarzyć się z wybuchem II wojny światowej. To czas,...
10/09/2026

„Zostaw, Karolu, my to zrobimy...”

Miesiąc wrzesień na zawsze będzie kojarzyć się z wybuchem II wojny światowej. To czas, kiedy wracamy pamięcią do trudnych chwil naszej historii, ale i też moment, w którym chcemy spojrzeć na tamte lata przez pryzmat niezwykłych ludzkich losów. W tym miesiącu pragniemy podzielić się z Wami poruszającymi wspomnieniami z wojennych losów Karola Wojtyły. Inspiracją do opisania tego właśnie okresu Jego życia stało się wyjątkowe, czarno-białe zdjęcie, które udało się odnaleźć w naszych archiwalnych zbiorach. Przedstawia ono scenę późniejszą. Oto widzimy Karola Wojtyłę — już jako metropolitę krakowskiego - otoczonego grupą starszych osób. Dziś opowiemy Wam o tej niezwykłej historii, która połączyła ich na długie lata, aż do samego końca. Ale zacznijmy od początku.

Wszystko rozpoczęło się we wrześniu 1940 roku, gdy 20-letni Karol, chcąc uniknąć wywózki na przymusowe roboty do Niemiec, podjął ciężką pracę fizyczną — najpierw w kamieniołomach w Zakrzówku, a później przy oczyszczaniu wody w Borku Fałęckim. Choć praca była ciężka, młody student polonistyki i przyszły kleryk spotkał dzięki niej niezwykłych ludzi. Doświadczeni, prości robotnicy szybko zorientowali się, że szczupły chłopak z książką w kieszeni nie jest przyzwyczajony do tak trudnych zadań. Zamiast odrzucenia Wojtyła doświadczył z ich strony wręcz ojcowskiej solidarności. Starsi koledzy brali na siebie najcięższe obowiązki. Dzielili się z młodym kompanem skromnymi posiłkami, a na widok, jak marznie w zimie, obdarowywali go także ciepłą odzieżą - choć później Karol nie zatrzymywał jej na dłużej. Następnego dnia, gdy znów drżał z zimna, zapytany, gdzie ma ciepły sweter, który poprzedniego dnia mu przekazano, odpowiedział z prostotą, że w drodze powrotnej spotkał człowieka, który okrycia potrzebował bardziej niż on. Ta niezwykła wrażliwość głęboko wzruszała towarzyszy przyszłego papieża i sprawiała, że szanowali go jeszcze bardziej. Wśród robotników Solvayu szczególną rolę w życiu Karola Wojtyły odegrał starszy kolega z pracy, który pełnił funkcję strzałowego. Był nim Franciszek Łabuś. To on od samego początku otoczył studenta niemal ojcowską opieką, zastępując go w najcięższych momentach. Bacznie obserwował głęboką wiarę młodego Karola. Pewnego dnia, widząc go zmęczonego, podszedł do niego i wypowiedział słowa, które sam Jan Paweł II po latach zacytował w swojej książce „Dar i Tajemnica”: „Karolu, wy to byście poszli na księdza”. Te słowa starszego robotnika, wypowiedziane z prostotą, zapisały się w pamięci Wojtyły na całe życie. I choć wtedy marzył jeszcze o teatrze i literaturze, to właśnie ta niezwykła robotnicza intuicja stała się jednym z mocniejszych głosów wzywających go do kapłaństwa.

Przyszedł czas, że młody Karol dojrzał do decyzji o wstąpieniu do tajnego seminarium duchownego i przestał pojawiać się w fabryce. Wtedy polscy pracownicy administracji Solvayu rozpoczęli akcję tuszowania jego nieobecności. Świadomie fałszowali listy frekwencji, wykazując Wojtyłę jako pracującego. Potajemnie ukrywali urzędowe wezwania z niemieckiego Arbeitsamtu. Dla niemieckich władz nieobecność w pracy oznaczała dezercję, za co groził obóz koncentracyjny lub rozstrzelanie. Ten urzędniczy sabotaż — wielka pomoc pracowników Solvayu — zmylił Niemców i uratował życie późniejszemu papieżowi. Gdy po wojnie Karol Wojtyła przyjął święcenia kapłańskie, a następnie piastował godność biskupa i metropolity krakowskiego, ta wyjątkowa więź nie osłabła. Spotykał się z robotnikami co roku na opłatku, wspominał dawne czasy, błogosławił małżeństwa i chrzcił dzieci. Nigdy nie był niedostępnym dostojnikiem Kościoła. Pozostał tym samym Karolem, który teraz zapraszał ich jako honorowych gości na ważniejsze święta. Wybór kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową w 1978 roku niczego nie zmienił. Robotnicy z Solvayu zaczęli odwiedzać go w Watykanie, gdzie Jan Paweł II przyjmował ich po przyjacielsku na prywatnych audiencjach, łamiąc sztywny papieski protokół. Niejednokrotnie podczas pielgrzymek do Polski papież publicznie dziękował Bogu za doświadczenie pracy w Solvayu i za ludzi, których tam poznał. Wojtyła, będąc kardynałem, często powtarzał, że to właśnie w kamieniołomie i fabryce sody przeszedł swój najważniejszy uniwersytet życia i ludzkiej solidarności. Relacje z żyjącymi robotnikami, jak choćby z Franciszkiem Sojką, a także dziećmi i wnukami zmarłych pracowników przetrwały aż do samego końca — do pamiętnego 2 kwietnia 2005 roku. W Borku Fałęckim zapanowała wówczas głęboka, osobista żałoba, ponieważ robotnicy i ich rodziny żegnali nie tylko Głowę Kościoła, ale przede wszystkim swojego wiernego przyjaciela z kamieniołomu.

Tutaj można by zakończyć tę historię, ale chcemy podzielić się z Wami pewną ciekawostką i zdjęciami. Otóż 19 marca 1982 roku, w uroczystość świętego Józefa Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny - patrona ludzi ciężkiej pracy - Jan Paweł II odwiedził włoski zakład koncernu Solvay w toskańskim Rosignano. Miejscowi robotnicy przyjęli papieża z wielkim entuzjazmem, a poruszającym momentem był wspólny obiad w stołówce zakładowej. Siedząc przy jednym stole z pracownikami, Ojciec Święty po raz kolejny pokazał, jak bliski jest mu świat ludzi pracy. Robotnicze doświadczenie kształtowało jego wrażliwość społeczną i stało się bezpośrednim fundamentem słynnej encykliki „Laborem exercens” o godności pracy ludzkiej, opublikowanej pół roku przed wizytą w Rosignano.

(oprac. Izabela Górnicka-Smoter)


Dom Polski Jana Pawła II
John Paul II Vatican Foundation
Dom Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II

Wojtyła w wojskowym mundurzeLato 1939 roku było wyjątkowo upalne i choć w powietrzu wisiało to „coś”, co wzbudzało niepo...
01/09/2026

Wojtyła w wojskowym mundurze

Lato 1939 roku było wyjątkowo upalne i choć w powietrzu wisiało to „coś”, co wzbudzało niepokój zbliżającej się wojny, to ludzie kurczowo chwytali się normalności. Kurorty w górach i nad morzem pękały w szwach a uciekający przed lękiem wczasowicze, pocieszali się wiarą w zachodnie sojusze. Wakacjom sprzyjała też wyjątkowo słoneczna pogoda, tak jakby sama natura chciała podarować P***kom, ostatnie piękne wspomnienia dawnego świata, który bezpowrotnie dobiegał końca…
Ostatnie tygodnie pokoju były pełne napięcia, ale i też niezwykłej mobilizacji polskiej młodzieży, która podświadomie czuła, że beztroskie studenckie czasy - właśnie bezpowrotnie mijają. Wśród młodych ludzi gotowych do bezwarunkowej obrony Ojczyzny był również młody 19-letni Karol Wojtyła, student pierwszego roku polonistki Uniwersytetu Jagiellońskiego, który wyruszył na obowiązkowe szkolenie wojskowe w ramach Legii Akademickiej do Ożomli pod Lwowem.
Głównym celem tego wyjazdu były szkolenia wojskowego połączone z pracą społeczną i łagodzeniem napięć narodowościowych. Młodzi ludzie zrzeszeni w Społecznym Obozie Legii Akademickiej prowadzili bardzo intensywne, codzienne działania. Były to prace budowlane i drogowe, studenci pomagali w budowie lokalnej szkoły i utwardzaniu dróg w regionie. Legia Akademicka była formacją o charakterze przysposobienia obronnego. Oprócz pracy fizycznej, studencki przechodzili regularne ćwiczenia polowe, zbiórki oraz szkolenia z dyscypliny wojskowej przygotowujące ich do ewentualnej obrony kraju. Dziś patrząc na te wyjątkowe czarno-białe zdjęcia, widzimy Karola Wojtyłę w zupełni inne roli, niż ta, z której zapamiętał go świat. Spogląda z nich młody, silny chłopak pośród innych rówieśników z odznaczającym się na szyi szkaplerzem karmelitańskim. Współtowarzysze z Legii Akademickiej zapamiętali go jako silnego fizycznie i niezwykle skromnego chłopaka, który po godzinach ciężkich ćwiczeń, wieczorami mdlił się i czytał książki. Gdy z końcem lipca zdał wojskowe umundurowanie i wracał pociągiem do Krakowa, miał za sobą twardą szkołę dyscypliny. Pozwoliła mu ona zachować głęboki spokój, z jakim zaledwie kilka tygodni później, dokładnie 1 września w pierwszy piątek miesiąca, szedł z Dębnik na Wawel, by służyć do Mszy świętej wśród wycia syren i huku niemieckich bomb spadających na Kraków. Bo to „coś”, co miało nadejść a czego nikt nie chciał nieuchronnie nadeszło - 1 września 1939 roku.
I choć student polonistyki, ostatecznie wybrał zupełnie inną drogę, to właśnie tamto lato w Legii Akademickiej ukształtowało w nim niezwykły hart ducha, który pozwolił mu przetrwać najciemniejsze lata niemieckiej okupacji.

/opracowanie: Izabela Górnicka-Smoter/

fot. ze zbiorów Ośrodka


Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie
Dom Polski Jana Pawła II
John Paul II Vatican Foundation
Dom Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II

Serdecznie witamy nowego dyrektora Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie, którym został ks. ...
27/08/2026

Serdecznie witamy nowego dyrektora Ośrodka Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie, którym został ks. Michał Grzesiak, kapłan Archidiecezja Krakowska.

Życzymy mu Bożego błogosławieństwa i opieki św. Jana Pawła II w nowych obowiązkach.

Jednocześnie dziękujemy dotychczasowemu dyrektorowi, ks. dr Mirosławowi Cichoniowi, za prowadzenie naszej placówki i wysiłek na rzecz jej rozwoju.


Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie
Dom Polski Jana Pawła II
John Paul II Vatican Foundation
Dom Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II

Odnaleziony po latach list Stefana Wyszyńskiego do Jana Pawła IDzisiejszą opowieść można by było rozpocząć słowami, że t...
26/08/2026

Odnaleziony po latach list Stefana Wyszyńskiego do Jana Pawła I

Dzisiejszą opowieść można by było rozpocząć słowami, że tam, gdzie „kończą się ludzkie przewidywania, zaczynają się Boskie plany”…
Pod koniec maja 2026 roku został odnaleziony w archiwach Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie, list Stefana Wyszyński do nowo wybranego Papieża [https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2026-05/kardynal-wyszynski-jan-pawel-i-luciani-list.html]. Z pozoru zwyczajna korespondencja dyplomatyczna, kryła jednak w sobie coś niezwykłego. Kardynał Wyszyński dostrzegł pewien szczegół, o którym natychmiast doniósł Janowi Pawłowi I. To właśnie ten detal, który umknął większości, staje się kluczem do zrozumienia całej tej historii. Ale zacznijmy od samego początku.
26 sierpnia 1978 roku kardynał Albino Luciani zostaje wybrany na Papieża i przyjmuje imię Jana Pawła I. Konklawe kończy się dokładnie w dniu uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej, co kardynał Wyszyński uznaje za głęboki znak opatrznościowy. Trzy dni później 29 sierpnia pisze list gratulacyjny do nowego Papieża, zwracając uwagę, że konklawe zakończyło się w dniu święta Matki Boskiej Częstochowskiej, Królowej i Patronki Polski. Dla kardynała Stefana Wyszyńskiego nie był to przypadek, nie miał wątpliwości, że jest to czytelny znak Maryi dla Polski. Widział w tym wyraźny „znak z nieba”. Po ludzku wszystko układało się w logiczną, pełną nadziei, całość. Skoro Maryja patronowała temu wyborowi, nowy następca Świętego Piotra musiał być kimś, kto z miłością i przychylnością spojrzy na umęczoną pod komunistycznym butem Polskę. Pełny radości pisze list, zapraszając Albino Lucianiego do Jasnogórskiej Matki na zbliżające się w 1982 roku obchody 600-lecia Cudownego Obrazu. Wszystko po ludzku wydawało się spójne, mające sens, tak jakby było nakreślone piórem samego Boga. Napisany list przez kardynała przepełniony był radością i pewnością, że wybór nowego Papieża w tym symbolicznym dla Polski i Kościoła dniu jest Boską Opatrznością. I nagle, zaledwie 33 dni później, Jan Paweł I umiera, pozostawiając Kościół i wiernych w niedowierzaniu i szoku. Wraz z nagłą śmiercią Jana Pawła I, mogło się wydawać, że nadzieja bezpowrotnie wygasła, jednak Bóg miał inny plany… Bowiem historia potoczyła się w zupełnie nieoczekiwanym i błogosławionym dla naszej Ojczyzny kierunku. Owszem, widziany przez kardynała Wyszyńskiego maryjny znak z 26 sierpnia, okazał się prawdziwy, lecz zapowiadał zupełnie inny przebieg wydarzeń, którego nikt wówczas nie był w stanie sobie wyobrazić. I rzeczywiście, podczas uroczystości na Jasnej Górze w 1983 roku, przed obliczem Czarnej Madonny pojawił się Papież – ale nie Jan Paweł I, lecz Jan Paweł II – P***k.
Bo któż lepiej zrozumiałby duszę tego umęczonego narodu, jego cierpienie i pragnienie wolności, jeśli nie syn tej samej ziemi i tego samego narodu…!

/opracowanie: Izabela Górnicka-Smoter/

fot. ze zbiorów Ośrodka


Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie
Dom Polski Jana Pawła II
John Paul II Vatican Foundation
Dom Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II

🌟 Uroczystość Wniebowzięcia NMP – Niezwykły znak z Ludźmierza 🌟Dziś, gdy cały Kościół raduje się z Uroczystości Wniebowz...
15/08/2026

🌟 Uroczystość Wniebowzięcia NMP – Niezwykły znak z Ludźmierza 🌟

Dziś, gdy cały Kościół raduje się z Uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, pragniemy przenieść się pamięcią do wydarzenia, które w niezwykły sposób połączyło losy bp. Karola Wojtyły z Gaździną Podhala. Historycy i biografowie do dziś widzą w nim czytelny, profetyczny znak.

Kalendarz wskazywał 15 sierpnia 1963 roku. W Sanktuarium w Ludźmierzu panował podniosły nastrój – trwały uroczystości koronacji cudownej figury Matki Bożej. Aktu nałożenia koron dokonywał Prymas Polski, kard. Stefan Wyszyński, a towarzyszył mu m.in. ówczesny wikariusz kapitulny archidiecezji krakowskiej, bp Karol Wojtyła.
Podczas uroczystej procesji, gdy potężny tłum wiernych wznosił modlitwy, doszło do nieoczekiwanego momentu. Figura Maryi lekko się przechyliła, a z Jej dłoni wysunęło się i zaczęło spadać złote berło.
Refleksem i niezwykłą czujnością wykazał się bp Karol Wojtyła. Zanim insygnium dotknęło ziemi, przyszły papież chwycił je w locie. Widząc to zdarzenie, kard. Stefan Wyszyński miał wówczas wypowiedzieć słynne, prorocze słowa: „Karolu, Maryja oddaje ci władzę”.

Piętnaście lat później, 16 października 1978 roku, te słowa stały się rzeczywistością. Karol Wojtyła został wybrany na Stolicę Piotrową, przyjmując imię Jan Paweł II. Przez cały swój pontyfikat, wierny zawołaniu Totus Tuus, niósł światu orędzie miłości do Chrystusa przez Maryję – tę samą, która w Ludźmierzu symbolicznie powierzyła mu swoje berło.

Dziś, wpatrzeni w tajemnicę Wniebowzięcia NMP, pamiętajmy o tym szczególnym zawierzeniu świętego Papieża. Niech Matka Najświętsza wyprasza Wam wszelkie potrzebne łaski, będąc – tak jak dla Jana Pawła II – stałą Przewodniczką na drogach wiary.

Czy mieliście okazję odwiedzić Sanktuarium w Ludźmierzu i zobaczyć miejsce tego niezwykłego wydarzenia? Podzielcie się swoimi refleksjami i zdjęciami w komentarzach! 👇



fot. ze zbiorów Ośrodka


Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie
Dom Polski Jana Pawła II
John Paul II Vatican Foundation
Dom Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II

14 sierpnia – Wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego 🕯️W samym sercu piekła Auschwitz, otoczony przez to, co bez wah...
14/08/2026

14 sierpnia – Wspomnienie św. Maksymiliana Marii Kolbego 🕯️

W samym sercu piekła Auschwitz, otoczony przez to, co bez wahania moglibyśmy nazwać absolutną strukturą zła i wszechogarniającą beznadzieją, ojciec Maksymilian udowodnił coś niezwykłego. Pokazał, że ciemność nigdy nie ma nad nami ostatecznej władzy, ponieważ bez względu na okoliczności, w każdym z nas zawsze pozostaje przestrzeń wewnętrznej wolności.

Pozostał świętym pomimo potęgi zła. Nie pozwolił, aby otaczająca go zewsząd, zaprogramowana nienawiść zniszczyła w nim człowieczeństwo. Zamiast się poddać, skorzystał ze swojej głębokiej wolności wyboru – zaniósł bezinteresowną miłość i światło w miejsce, które z założenia miało być ich całkowitym zaprzeczeniem.

Święty Jan Paweł II doskonale rozumiał wagę tego heroicznego świadectwa. W 1982 roku, podczas mszy kanonizacyjnej, Papież P***k nazwał franciszkanina z Niepokalanowa „patronem naszego trudnego stulecia” oraz „męczennikiem miłości”.

Dziś, w rocznicę męczeńskiej śmierci św. Maksymiliana, powracamy do tych słów jako do niezwykle aktualnej lekcji. Bez względu na to, jak potężne i przytłaczające wydają się struktury zła w dzisiejszym świecie, nikt nie jest w stanie odebrać nam naszej wolności do czynienia dobra. Jedna iskra heroicznej miłości potrafi rozświetlić i zwyciężyć każdy mrok. Dobro zawsze ma ostatnie słowo. 🕯️🕊️

Święty Maksymilianie, módl się za nami! 🙏

na fot. tkanina podarowana Ojcu Świętemu przez Archidiecezję Krakowską z okazji kanonizacji o. Maksymiliana Kolbe, wykonana w Spółdzielni Rękodzieła Ludowego i Artystycznego im. Stanisława Wyspiańskiego w Krakowie. Projektantka tkaniny – Jolanta Darowska-Dousa w symboliczny sposób chciała pokazać olbrzymie cierpienie obozowe o. Maksymiliana. W centralnej części gobelin przedstawia krzyż utworzony z komina krematorium i drutów kolczastych, na tle „morza” ognia. Pod krzyżem widnieje postać o. Maksymiliana w obozowym ubraniu, z rękami w górze, opartymi o krzyż. Wokół niego roztacza się "stos" ludzkich szkieletów.




Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie
Dom Polski Jana Pawła II
John Paul II Vatican Foundation
Dom Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II

Dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci brata Mariana Markiewicza – człowieka, który zapisał się w historii m.in. jako...
12/08/2026

Dotarła do nas smutna wiadomość o śmierci brata Mariana Markiewicza – człowieka, który zapisał się w historii m.in. jako ostatni fryzjer kard. Karola Wojtyły tuż przed historycznym konklawe w 1978 roku. ✂️🇻🇦

Wspomnienia brata Mariana to dla nas bezcenne świadectwo. Z niezwykłym ciepłem i humorem ukazują one ludzkie oblicze, codzienność i świętość Jana Pawła II z perspektywy kogoś, kto był bardzo blisko. To właśnie z takich bezpośrednich relacji buduje się żywa pamięć o pontyfikacie, którą w Ośrodku staramy się pielęgnować.

Zachęcamy Was do wysłuchania pięknej, archiwalnej rozmowy udostępnionej przez Radio Warszawa. Warto wracać do tych wspomnień. 🎧👇

Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie. 🙏

Kilka dni przed jednym z najważniejszych konklawe XX wieku kard. Karol Wojtyła poprosił br. Mariana Markiewicza o… ostrzyżenie. „Żebym jakoś wyglądał na tym konklawe” – miał powiedzieć. Brat Marian nie tylko chwycił za nożyczki, ale też zachował obcięte włosy. Po latach stały się relikwią św. Jana Pawła II, a on sam z uśmiechem wspominał, że pierwsze fotografie papieża P***ka były z fryzurą jego autorstwa.

🕯️ W sobotę 8 sierpnia brat Marian Markiewicz odszedł do Pana.

Dziś przypominamy niezwykłą rozmowę, której udzielił Radiu Warszawa. Opowiadał w niej o konklawe z 1978 roku, wspólnych podróżach z kard. Karolem Wojtyłą, jego codziennej modlitwie, poczuciu humoru, pracowitości i świętości, którą miał okazję obserwować z bardzo bliska.

To nie jest już tylko opowieść towarzysza świętego. Dziś jest także świadectwem samego brata Mariana – człowieka, który na zakończenie naszej rozmowy powiedział:

„Póki żyjemy, to trzeba dawać świadectwo”.

Bracie Marianie, dziękujemy za to świadectwo.
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie. 🕯️

Weronika Ostrowska dziękujemy za ten wzruszający materiał 🤍

Proroczy sen Wojtyły…Dzisiejsza historia to opowieść o ostatnich wakacjach Karola Wojtyły, spędzonych w pobliżu rzeki o ...
06/08/2026

Proroczy sen Wojtyły…

Dzisiejsza historia to opowieść o ostatnich wakacjach Karola Wojtyły, spędzonych w pobliżu rzeki o biblijnej nazwie Tabor, Święcie Przemienienia Pańskiego w Roku Trzech Papieży i proroczym śnie, który był zapowiedzią Jego własnego pontyfikatu.
Ale zacznijmy od samego początku.
Wszystko zaczęło się 6 sierpnia 1978 roku, kardynał Wojtyła wspólnie z rodziną Półtawskich, spędza wakacje w Rudawce Rymanowskiej w Beskidzie Niskim. To właśnie tam, w dniu Przemienienia Pańskiego doświadcza czegoś mistycznego. Rano przy śniadaniu opowiada, że nigdy mu się nic nie śni, a tym razem śnił mu się papież Paweł VI, który z daleka do niego kiwał, tak jakby go do siebie wzywał.
Wojtyła opowiada o tym śnie Wandzie Półtawskiej, która zapisuje jego wspomnienia w swojej książce „Beskidzkie rekolekcje”. Gdy wieczorem tego samego dnia dochodzi do nich wiadomość o śmierci Papieża Pawła VI, sen staje się jasnym przekazem - wezwaniem do Watykanu.
Kardynał Wojtyła bezzwłocznie udaje się na pogrzeb i na, mające nastąpić po nim, konklawe. To co dzieje się w Kaplicy Sykstyńskiej w sierpniu 1978 roku, nosi znamiona kolejnego, niezwykłego znaku. Duch Święty wskazuje na kardynała Albino Lucianiego, który przyjmuje imię Jan Paweł I. Nowo wybrany papież jest jednak głęboko poruszony i zaskoczony decyzją kardynałów. Tuż po wyborze wypowiada słowa, które po latach brzmią wręcz proroczo. Rozmawiając ze swoimi współpracownikami, pełen pokory i zdumienia pytał, dlaczego to właśnie jego Bóg wybrał na następcę Piotrowego Tronu.
„Nie ja powinienem zostać wybrany, ale ten, kto na konklawe siedział naprzeciwko mnie”
Tym człowiekiem, na którego przez całe sierpniowe konklawe patrzył Jan Paweł I, był nie kto inny, jak kardynał Karol Wojtyła. Te dwa spojrzenia krzyżowały się w milczeniu, przypadek czy kolejny znak pojawiający się na ich drodze przeznaczenia? Miejsce, w którym odpoczywał Wojtyła, gdy miał swój proroczy sen, znajdowało się w bezpośrednim sąsiedztwie rzeki o zdumiewającej nazwie - Tabor! W tradycji chrześcijańskiej Góra Tabor to miejsce, na którym dokonało się Przemienienie Pańskie. Paweł VI umiera dokładnie 6 sierpnia – w Święto Przemienienia Pańskiego. Chrystus na Górze Tabor objawił swoją chwałę trzem wybranym Apostołom: Piotrowi, Jakubowi i Janowi. Gdy połączymy te fakty, wszystko układa się w jedną całość. Co ciekawe, 1978 rok zapisuje się w historii Kościoła jako Rok Trzech Papieży. W ciągu zaledwie kilku miesięcy na Tronie Piotrowym zasiadło trzech następców pierwszego z Apostołów: papież Paweł VI, Jan Paweł I i Karol Wojtyła, który przyjął imię Jan Paweł II. Trzech papieży, niczym trzech Apostołów stojących u podnóża góry, na której dokonuje się głębokie przemienienie. Czy można to uznać za zwykły zbieg okoliczności i zdarzeń? Sen o wezwaniu Pawła VI, rzeka Tabor, dzień Przemienienia Pańskiego, prorocze słowa Jana Pawła I na konklawe oraz liczba trzech papieży układają się w mistyczną całość. Paweł VI odchodząc do wieczności zawołał we śnie skromnego kardynała z Krakowa. Jan Paweł I, choć sam zasiadł na tronie, od początku czuł, że prawdziwy wybraniec siedzi naprzeciwko Niego…
Czy proroczy sen Wojtyły z 6 sierpnia był początkiem zapowiedzi tego co dopiero miało nadejść… na to i wiele innych zbiegów okoliczności, które miały miejsce w tym czasie, odpowiedzcie sobie sami…
Faktem jest, że 16 października 1978 roku na Tronie Piotrowym zasiadł właśnie on – kardynał Karol Wojtyła, nasz polski Papież!

/opracowanie: Izabela Górnicka-Smoter/

fot. Servizio Fotografico l'Osservatore Romano, Pontificia Fotografia Felici


Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie
Dom Polski Jana Pawła II
John Paul II Vatican Foundation
Dom Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II

Mija 10 lat od śmierci kard. Franciszka Macharskiego. Pamiętamy o jego szczególnej więzi ze św. Janem Pawłem II i Rzymem...
02/08/2026

Mija 10 lat od śmierci kard. Franciszka Macharskiego. Pamiętamy o jego szczególnej więzi ze św. Janem Pawłem II i Rzymem.

Wspominamy dzisiaj postać kard. Franciszka Macharskiego (1927–2016) – wieloletniego metropolity krakowskiego, kontynuatora dzieła św. Jana Pawła II na Stolicy św. Stanisława i człowieka wielkiej pokory oraz miłosierdzia.

Dla naszej rzymskiej wspólnoty kard. Macharski to nie tylko wybitna postać Kościoła w Polsce, ale przede wszystkim współtwórca historii Domu Polskiego Jana Pawła II przy via Cassia oraz naszego Ośrodka.

Kardynał Macharski przez lata otaczał to miejsce ogromną troską, dbając, by Wieczne Miasto miało swój polski, otwarty dom godny dziedzictwa Papieża P***ka.

Dziś, w 10. rocznicę Jego przejścia do Domu Ojca, łączymy się w modlitwie i wdzięczności za Jego życie, posługę oraz nieoceniony wkład w powstanie naszej instytucji.

fot. Servizio Fotografico l'Osservatore Romano, Felici


Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie
Dom Polski Jana Pawła II
John Paul II Vatican Foundation
Dom Watykańskiej Fundacji Jana Pawła II

Indirizzo

Via Cassia 1200
Rome
00189

Orario di apertura

Lunedì 09:00 - 17:00
Martedì 09:00 - 17:00
Mercoledì 09:00 - 17:00
Giovedì 09:00 - 17:00
Venerdì 09:00 - 17:00

Telefono

+390630365181

Notifiche

Lasciando la tua email puoi essere il primo a sapere quando Ośrodek Dokumentacji i Studium Pontyfikatu Jana Pawła II w Rzymie pubblica notizie e promozioni. Il tuo indirizzo email non verrà utilizzato per nessun altro scopo e potrai annullare l'iscrizione in qualsiasi momento.

Condividi