08/06/2026
Gdy otwieramy karty Pisma Świętego i napotykamy ten monumentalny prolog: „Na początku było Słowo”.
Wszyscy wiemy, jak łatwo w codziennym życiu ulec przyzwyczajeniu do prostych, utartych słów. Używamy ich machinalnie, by sprawnie porządkować nasze codzienne sprawy. Jednak słynny filozof Ludwig Wittgenstein pozostawił nam niezwykle trafną przestrogę: „Granice mojego języka oznaczają granice mojego świata”. Filozof sugerował przez to, że nasze rozumienie rzeczywistości jest bezpośrednio ograniczone przez słowa i pojęcia, jakimi dysponujemy. Wszystko to, co potrafimy nazwać i opisać, stanowi nasz cały poznawalny świat.
Jeśli brakuje nam słów na nazwanie głębokich stanów ducha, tracimy zarazem zdolność, by o nich pomyśleć, a tym bardziej by poddać je refleksji. Język nie jest wszakże jedynie biernym zwierciadłem odbijającym rzeczywistość wokół nas. Jest on darem, który aktywnie kształtuje naszą wrażliwość i wyznacza horyzonty naszego rozumienia. Gdy otwieramy karty Pisma Świętego i napotykamy ten monumentalny prolog: „Na początku było Słowo”, stajemy w obliczu wielkiej, świętej tajemnicy.
Równocześnie stawia nas to przed niezwykle subtelnym pytaniem: jak możemy w pełni przyjąć i kontemplować to niezmierzone bogactwo Biblii, jeśli nasz własny, wewnętrzny słownik bywa skromny i niezagospodarowany?
📖To wielkie wyzwanie dla naszej duchowej dojrzałości. Kiedy dysponujemy ograniczoną liczbą pojęć, zupełnie nieświadomie możemy wpaść w pułapkę ciasnego literalizmu. Bez wewnętrznych narzędzi, które pozwalają nam dostrzec i docenić piękno metafor, alegorii czy wieloznacznych symboli, ryzykujemy, że zaczniemy czytać Słowo Boże jak zwykły reportaż, suchą kronikę historyczną albo co gorsza, jedynie jako rygorystyczny zbiór przepisów i zakazów.
Wówczas ucieka nam to, co stanowi samo sedno: ożywcza wolność i miłość Boga.
Spójrzmy na kilka pojęć, których głębsze badanie za pomocą rozumu diametralnie zmienia nasz punkt widzenia:
❤️ Serce – w semickim myśleniu biblijnym rzadko oznacza ono wyłącznie fizyczny organ czy chwilowy przypływ emocji. Serce to intelektualne i moralne centrum ludzkich decyzji, siedlisko sumienia, woli oraz krytycznego myślenia. Sprowadzenie go jedynie do sfery sentymentalnej pozbawia nas wezwania do głębokiej, rozumowej przemiany życia.
✨ Logos (Słowo) – w Ewangelii według św. Jana to nie jest po prostu pojedynczy wyraz zapisany na pergaminie. Logos to kosmiczny porządek, Boża Mądrość, wieczny, racjonalny Plan oraz żywa Osoba Wcielonego Chrystusa.
🕊️ Szalom (Pokój) – to o wiele więcej niż tylko zawieszenie broni czy chwila wytchnienia od trosk. To stan nienaruszonej pełni, integralności, społecznej sprawiedliwości i Bożego ładu. To dar, który wzywa nas do aktywnego budowania lepszego świata, a nie do szukania egoistycznego, świętego spokoju.Pismo Święte kształtowało się w językach (hebrajskim i grece), gdzie słowa posiadają po kilkanaście warstw znaczeniowych. Odkrywanie ich wymaga od nas cierpliwości, ale i intelektualnej uczciwości.
Na szczęście Pan Bóg wyposażył nas w narzędzia, które pozwalają te bariery językowe przekraczać z wielką godnością:
1️⃣ Żywe doświadczenie egzystencjalne, nie musimy operować skomplikowanymi definicjami z podręczników teologii dogmatycznej, by całym swoim istotowym doświadczeniem dotknąć ciężaru cierpienia, czystej miłości czy wyzwalającej mocy przebaczenia. Biblia rezonuje z fundamentalnymi ludzkimi doświadczeniami, które każdy z nas pojmuje intuicyjnie.
2️⃣ Porządek wspólnej modlitwy i czytania to, czego nie potrafimy sformułować sami, niesie za nas wspólna, pełna powagi modlitwa. Piękno tradycyjnych tekstów modlitewnych, majestat muzyki, hymny oraz pełne szacunku, wyważone gesty budują w nas duchowe zrozumienie tam, gdzie ludzkie słowa po prostu się kończą.
3️⃣ Współczesne, rzetelne przekłady, dążenie do tego, by Słowo Boże brzmiało w języku zrozumiałym dla ludu, zawsze było wyrazem najwyższego szacunku dla ludzkiego rozumu. Tłumaczenia dynamiczne celowo odrzucają nieczytelne archaizmy, aby otworzyć drzwi tekstu biblijnego dla każdego współczesnego poszukiwacza prawdy.
Warto pamiętać, że bez stałego rozwijania naszego języka i bez chęci poznawania nowych konceptów, nasze rozumienie Boga może pozostać jedynie na powierzchniowym poziomie. Aby wejść w prawdziwą głębię, jesteśmy zaproszeni do cierpliwego poszerzania granic swojego świata, także poprzez dbałość o piękny, bogaty i precyzyjny język. Bo im szerszy jest nasz horyzont pojęciowy, tym więcej przestrzeni otwieramy w swoich umysłach na przyjęcie Bożych tajemnic.
🙏✨Zastanówmy się dziś w ciszy naszych serc, podczas osobistej lektury Pisma: które pojęcia biblijne sprawiają nam największą trudność?
Jak możemy wspólnie, wspierając się nawzajem, mądrze i z pożytkiem dla ducha zgłębiać ich sens?
Pokój i dobro niech będą z Wami na tej drodze.
P.
RozumWiara