16/05/2026
Sœur Marie du Sacré-Cœur Bernaud, Fondatrice de l'archevêque de la Garde d'Honneur du Sacré-Cœur de Jésus, écrit :
« Nous ne pourrons jamais pénétrer la vérité que Satan, qui empêche Dieu en toute chose, trouve un plaisir démoniaque à refléter son image dégoûtante sur le visage humain, afin de graver dessus une tache de sa laideur, de sa méchanceté et de sa mutilation. Malheureusement, nous abandonnons souvent nos âmes à cette distorsion, même si nous savons bien par expérience combien d'anxiété, de honte et de culpabilité viennent de cette source.
Soyons plus raisonnables, nous, la garde d'honneur, et plus transparents dans notre quête du bonheur véritable. Cela deviendra notre part quand nous garderons notre cœur pur, renoncerons à toute culpabilité volontaire, fuyons tout ce qui pourrait éclipser la beauté de l'âme.
Une bonne conscience est un festin continu, comme disent les Écritures (por. Prz 15.15). De plus, la pureté du cœur nous assurera la ressemblance de Celui qui a dit qu'il est la fleur du champ, le lys de la vallée (por. Psaume 2,1) et la ressemblance du Divin Bien-aimé, à propos duquel le marié chante dans le chant sacré : « Mon bien-aimé est descendu dans son jardin, dans les buissons balsamiques, pour brouter [son troupeau] dans les jardins et pour ramasser des lys » (Psaume 6,2).
Jésus aime ceux qui lui ressemblent. Et qui sera un lys pur, comme Lui, si ce n'est pas nous, membres de la garde d'honneur, qui avons été autorisés à entrer dans sa proximité, vivons Sa vie et cherchons à adorer et plaire à son cœur ? Que les paroles du saint prêtre d'Ars, le grand faiseur de miracles, puissent se rapporter à chacun de nous : « Comme c'est beau une âme pure, comme c'est beau ! Dieu se réjouit en elle et prend plaisir en elle, elle est comme une abeille errant parmi les fleurs.
(Tiré du livre : « L'année sainte des membres de la garde d'honneur et des adorateurs du Sacré-Cœur de Jésus »)
Siostra Maria od Najświętszego Serca Bernaud, Założycielka Arcybractwa Straży Honorowej Najświętszego Serca Pana Jezusa, pisze:
„Nigdy nie zdołamy dostatecznie przeniknąć prawdy, iż szatan, który niejako przedrzeźnia Boga we wszystkim, znajduje demoniczną radość w tym, by odzwierciedlić w twarzy ludzkiej swój ohydny obraz, by wyryć na niej piętno swej brzydoty, podłości i wstrętnego okaleczenia. Niestety, często poddajemy naszą duszę temu zniekształceniu, chociaż dobrze wiemy z doświadczenia, ile z tego źródła wypływa niepokoju, wstydu i wyrzutów sumienia.
Bądźmy rozsądniejsi, my, należący do Straży Honorowej, i bardziej przezorni w pogoni za prawdziwym szczęściem. Stanie się ono naszym udziałem, gdy zachowamy czystość serca, wyrzekniemy się wszelkiej dobrowolnej winy, uciekniemy od wszystkiego, co by zdołało zaćmić piękno duszy. Dobre sumienie stanowi nieustanną ucztę – jak mówi Pismo Święte (por. Prz 15,15). Co więcej, czystość serca zapewni nam upodobanie Tego, który powiedział, że jest kwiatem polnym, lilią z doliny (por. Pnp 2,1) i upodobanie Boskiego Oblubieńca, o którym śpiewa oblubienica w świętej pieśni: «Miły mój zszedł do swego ogrodu, ku grzędom balsamicznym, aby paść [stado swoje] w ogrodach i zbierać lilie» (Pnp 6,2). Jezus kocha tych, którzy są do Niego podobni. A któż ma być lilią czystą, do Niego podobną, jeśli nie my, członkowie Straży Honorowej, którzy dopuszczeni zostaliśmy do Jego bliskości, żyjemy Jego życiem i staramy się wielbić i pocieszać Jego Serce? Oby słowa świątobliwego proboszcza z Ars, wielkiego cudotwórcy, mogły odnosić się do każdego z nas: «Jakże piękna jest dusza czysta, jak bardzo piękna! Bóg się nią zachwyca i w niej się rozkoszuje, jest podobny do pszczoły krążącej wśród kwiatów»”.
(Z książki: „Rok święty członków Straży Honorowej i czcicieli Najświętszego Serca Pana Jezusa”)