13/09/2026
24 Niedziela Zwykła, Rok A (2026)
Syr 27,30-28,7; Ps 103; Rz 14,7-9; Mt 18,21-35
Przebaczenie
Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. (Syr 28,2)
I mamy problem…
I to poważny problem…
Dzisiaj to nawet problem z uznaniem swoich grzechów. Przecież wszyscy są doskonali. A grzech?... To tylko uwarunkowania winne… Społeczne, psychiczne, biologiczne…
A zresztą wszystkie wybory są tak samo dobre. Jak więc można mówić o grzechu?...
A jeżeli grzechu nie ma, to po co błagać o miłosierdzie?...
Chociaż, może to jeszcze nie jest do końca nasz problem. My jeszcze dopuszczamy istnienie grzechu. Ciekawe tylko, dlaczego grzeszą najczęściej inni?...
I właśnie tutaj rodzi się nasz problem. Bo ktoś drugi – mój bliźni – zgrzeszył przeciwko mnie. Po prostu zranił mnie, dotknął, skrzywdził… I ja domagam się teraz odpłaty. Mówimy: sprawiedliwości…
Ale tak naprawdę, to chcę, żeby go też bolało; żeby też cierpiał. Sprawiedliwość to, czy raczej już zemsta?...
Bo jeżeli sprawiedliwość, to taka z Kodeksu Hammurabiego – oko za oko, ząb za ząb. Tak, obecna również w Starym Testamencie (Por. Wj 21,24-25), ale przełamana. Pierwsze czytanie dzisiejszej Liturgii Słowa - z Mądrości Syracha - ukazuje to dobitnie.
Tego, kto się mści, spotka pomsta od Pana, On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci. (Syr 28,1)
Nie zemsta jest więc rozwiązaniem…
I nie są nim także złość, gniew i nienawiść…
Złość i gniew są obrzydliwościami, których trzyma się grzesznik (Syr 27,30)
Złość, gniew i nienawiść najczęściej towarzyszą zemście albo ją zastępują, gdy oddanie „pięknym za nadobne” z różnych względów nie bardzo jest możliwe. Wtedy zatruwają one wspólne życie i tworzymy sobie „piekło na ziemi”.
I nie mówię tutaj tylko o wendecie czy porachunkach mafii. Mówię o naszych relacjach na co dzień… O miejscach pracy, sąsiedztwie; o naszych rodzinach i małżeństwach.
Jak wiele bywa tutaj złości czy wręcz nienawiści… Jak wielka bywa chęć odpłaty…
A Mądrość Syracha poucza:
Gdy człowiek żywi złość przeciw drugiemu, jakże u Pana szukać będzie uzdrowienia? Nie ma on miłosierdzia nad człowiekiem sobie podobnym, jakże błagać będzie o odpuszczenie swoich własnych grzechów? Sam, będąc ciałem, trwa w nienawiści, któż więc zyska dla niego odpuszczenie grzechów? (Syr 28,3-5)
Nie złość więc, nie gniew, nienawiść czy zemsta są rozwiązaniem? Rozwiązaniem jest przebaczenie; odpuszczenie przewiny.
Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy. (Syr 28,2)
I w tym odpuszczeniu przewiny chodzi także o tego, który odpuszcza. Ono jest przecież warunkiem, by jego grzechy też zostały odpuszczone.
Ciągle na nowo musimy to sobie uświadamiać…
Bóg jest wszechmocny; Jego Miłosierdzie nie zna granic, ale nie działa na siłę. Wolność człowieka zostaje zachowana. Czyli człowiek może postawić granice Miłosierdziu Boga. A czyni to, gdy sam nie jest miłosierny; gdy sam nie potrafi przebaczyć…
I jeżeli nawet brakuje nam innych motywów do przebaczenia, to ten powinien wystarczyć…
Przecież potrzebujemy Bożego przebaczenia; potrzebujemy Bożego miłosierdzia. Potrzebujemy teraz, ale potrzebujemy też w perspektywie naszej śmierci; w perspektywie naszej wieczności.
Pamiętaj o rzeczach ostatecznych i przestań nienawidzić - o rozkładzie ciała, o śmierci, i trzymaj się przykazań. Pamiętaj o przykazaniach i nie miej w nienawiści bliźniego - o przymierzu Najwyższego, i daruj obrazę. (Syr 28,6-7)
Naprawdę chcielibyśmy, żeby Bóg postępował wobec nas tak, jak my postępujemy wobec innych?... Żeby tak nam przebaczał, jak my przebaczamy?...
A przecie tego uczy nas Mądrość Syracha…
A przecież o to się modlimy… Może nawet kilka razy na dzień:
I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. (Por. Ojcze nasz)
I trzeba jeszcze dodać, że przebaczenie nie jest wydarzeniem jednorazowym. Wtedy może byłoby jakoś łatwiej przebaczać… Ale Pan Jezus odpowiada Piotrowi, na pytanie, czy aż siedem razy ma przebaczyć:
Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. (Mt 18,22)
A w języku biblijnym znaczy to: zawsze! Zawsze mamy przebaczać!
Na koniec postawmy więc pytanie: Czy to w ogóle jest możliwe?... Czy potrafię zawsze przebaczyć?...
Chyba tylko wtedy będę umiał przebaczać, gdy sam naprawdę doświadczę Bożego Miłosierdzia. Gdy to nie będzie dla mnie jedynie teoretyczne rozważanie, ale przeżywana na co dzień rzeczywistość. Gdy słowa z dzisiejszego Psalmu będą pełną prawdy modlitwą, płynącą z głębi mojego serca.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.
On odpuszcza wszystkie Twoje winy
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.
Bo jak wysoko niebo wznosi się nad ziemią,
tak wielka jest łaska Pana dla Jego czcicieli.
Jak odległy jest wschód od zachodu,
tak daleko odsuwa od nas nasze winy. (Ps 103,2-4.10-12)
Amen.
Ks. Bogusław Banach, Pfarrei St.Sebastian Mannheim, Katolickie Duszpasterstwo Polskojęzyczne