LECAV Hrádek / Gródek

LECAV Hrádek / Gródek Farní sbor LECAV v Hrádku, je společenství evangelíků - luteránů v Hrádku ve Slezsku. Paraf

07/06/2026

Pastor zdraví všechny z africké Keně!
Jelikož za týden budeme mít Památku založení a bohoslužbu s Večeří Páně, tak taková malá ukázka jak vypadá přijímání svátosti v luterském kostele v Nairobi - hlavním městě Keně :)

30/05/2026

Kazanie na jutrzejszą Niedzielę Trójcy Świętej:
Ga 3,26: Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa.
Siostry i bracia w Chrystusie!
Kiedy myślimy o Reformacji, myślimy przede wszystkim o tych trzech głównych nurtach – ewangelickim / luterańskim, reformowanym i anglikańskim. Ale tych nurtów było oczywiści więcej – byli anabaptyści – odrzucający chrzest niemowląt i antytrynitarze – unitarianie, Bracia Polscy, odrzucający wiarę w Trójcę Świętą. Parę tygodni temu czytałem przypadkowo jakiś tekst na temat historii Braci Polskich i było tam jedno zdanie, które mi się strasznie spodobało. „O ile Bracia Polscy zgadzali się co do odrzucenia wiary w Trójcę Świętą, to różnili się w wytłumaczeniu jaką koncepcją Boga ją zastąpić”. Uznałem to za bardzo ciekawe zdanie. Dlaczego? Komuś się może wydawać, że nauka o Trójcy Świętej niepotrzebnie komplikuje chrześcijaństwo. Ale odrzucenie nauki o Trójcy Świętej komplikuje je jeszcze bardziej. Bo jak inaczej wytłumaczyć biblijny fakt, że Bóg jest jeden, przy biblijnych faktach, które pokazują Ojca, Syna i Ducha Świętego, jako różne osoby, a jednocześnie jako Boga? To jest pierwszy element, że bez Trójcy Świętej nie jesteśmy w stanie wiernie odpowiedzieć na pytanie, jaki obraz Boga daje nam Biblia. Kim jest Jezus Chrystus? Kim jest Duch Święty? Nauka o Trójcy Świętej nie komplikuje, ale porządkuje to, co czytamy w Biblii, mówiąc nam o jednym Bogu, w trzech osobach: Ojca, Syna i Ducha Świętego.
Ale poza takim uporządkowaniem wiary Kościoła, co może się wydawać jakimś takim tematem oderwanym od życia normalnego człowieka, jest też i drugi – o wiele bliższy nam element wiary w Trójcę Świętą. Z Małego Katechizmu wiemy, że Wyznanie Wiary zostało rozdzielone na 3 części nie tylko z powodu trzech osób Trójcy Świętej – Ojca, Syna i Ducha Świętego, ale też z powodu trzech boskich aktywności – stworzenia, odkupienia i uświęcenia. A te trzy aktywności dotyczą kogo? Dotyczą nas, każdego z nas. Czyli doświadczamy Trójcę Świętą nie dlatego, że siedzimy godzinami i czytamy mądre traktaty teologiczne o Trójcy Świętej, ale poznajemy Trójjedynego Boga w trzech różnych, bożych aktywnościach – stworzeniu, odkupieniu i uświęceniu. Czyli można powiedzieć, że praktyka potwierdza nam teorię – czyli prawdę wiary – nie zastępuje teorii, nie jest fundamentem na którym stoi nasza wiara, ale potwierdza. Kiedy uświadamiamy sobie, że jesteśmy stworzeni, a jednocześnie zależni od Boga. Kiedy uświadamiamy sobie zło w naszym życiu i winę, która nas ciąży, doświadczając odpuszczenia tej winy i obmycia ze zła przez Jezusa Chrystusa. Kiedy w naszej duszy wzmacnia się wiara, a Duch Święty przemienia nasze życie, abyśmy przynosili dobre owoce. Wtedy doświadczamy Trójcy Świętej, Trójcy w której imieniu jesteśmy ochrzczeni, Trójcy, która prowadzi nas przez życie do życia wiecznego. Trójca Święta nie jest teorią, jest żywym Bogiem, działającym w naszym życiu.
Dzisiejszy fragment biblijny z listu do Galacjan pokazuje nam Trójcę Świętą, choć nie pojawia się w nim określenie „Trójca Święta”, ani Ojciec – tylko Bóg (Bożymi), ani Duch Święty. Nie pojawia się w sposób literalny, powierzchowny, ale jest tam. Apostoł Paweł pisze: „albowiem wszyscy jesteście Synami Bożymi”. Wszyscy, to znaczy kto? Zbór w Galacji, założony przez apostoła Pawła, zaczął zmagać się z pewnym problemem po jego wyjeździe. Otóż pojawiły się poglądy, że kto chce zostać chrześcijaninem, ten musi przyjąć cały Zakon Mojżeszowy – nie tylko przepisy moralne, ale też kultowe, oraz w przypadku mężczyzn poddać się obrzezaniu. Innymi słowy – jeśli chcesz się stać chrześcijaninem, najpierw musisz stać się Żydem. A jeśli nie, to co? No to znaczy, że nie należysz jeszcze w pełni do Bożego ludu. To jest bolesne. Użyję teraz taki przykład, który nie jest w pełni tożsamy z problem, który powstał w Galacji, ale podobny – podkreślam, nie jest w pełni tożsamy, ale podobny. Byłem na nabożeństwach w różnych kościołach – oczywiście teraz jest to czasowo niewykonalne, ale jak byłem młodszy, to chodziłem na nabożeństwa różnych Kościołów. Ale nigdy nie poszedłem do kościoła gdzie negowano mój Chrzest. I nigdy bym nie poszedł. Bo te Kościoły odrzucając mój Chrzest i Chrzest każdego, kto był ochrzczony jako dziecko, przez polanie czy pokropienie głowy mówią – nie należysz jeszcze w pełni do Bożego ludu. „Bo Chrzest musi być świadomy”. Ale Chrzest to nie jest dobry uczynek dla Pana Boga, ale Sakrament, dar od Boga, dar, który przyjmujemy zawsze jako niegodni. A jeżeli jestem ochrzczony i wierzę w Trójjedynego Boga, to nikt nie ma prawa wyrzucać mnie z Bożego ludu. Człowiek może być wykreślony z kartoteki zborowej, ale przynależność do ludu Bożego określa Chrzest i wiara. A więc to są ci „wszyscy” o których pisze apostoł Paweł. My wszyscy – ochrzczeni i trwający w wierze jesteśmy synami – lub córkami Bożymi. To jest piękny tytuł, który pokazuje w jak pięknej relacji jesteśmy z Bogiem, ale jednocześnie podkreślający, kto tę relację zaczyna – Bóg Ojciec. To nie my czynimy Boga Ojca Ojcem, ale On czyni nas w swym dziele swymi dziećmi. To Ojciec jako pierwszy zawiązuje relację. W relacji może dojść do grzechu – z naszej winy. Kiedy jesteśmy obojętni na Ojcowską dobroć i miłość, kiedy jesteśmy nieposłuszni, kiedy chcemy wykorzystywać Ojca niczym automat, który ma tylko dawać, dawać i dawać. To jest grzech. Ale w Bogu Ojcu widzimy przede wszystkim wielki akt łaski. Jesteśmy dziećmi Bożymi. Mamy dobrego Ojca do którego możemy przyjść, któremu możemy podzielić się naszymi radościami i wyznać to, co jest dla nas ciężkie. Warto o tym pamiętać, robiąc pierwszy krzyż – na czole, czyniąc znak krzyża – mam Ojca, który jest dobry, który dał mi życie, który uczynił mnie swoim dzieckiem, a choćby znaleźli się ci, którzy mówili mi nie jesteś Bożym dzieckiem, my ze Słowa Bożego wiemy, że jestem Jego własnością, jestem Jego dzieckiem, należę do Jego ludu.
Jesteśmy więc wszyscy synami, czy też córkami, czy płciowo neutralnie – dziećmi Bożymi, ale przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Przez wiarę. Tu musimy być precyzyjni. Ktoś powie, że każdy ma swoją wiarę. Parę tygodni temu byłem w świeckiej sali pogrzebowej i zwróciłem uwagę na obrazy, które wisiały tam na ścianach. Dominowała tam sztuka abstrakcyjna. Kompletna odwrotność tego, co widzimy chociażby w naszym kościele. Pan Jezus, krzyż, świece – jako znak czuwania. Chrześcijaństwo nie polega na wierze w coś, w cokolwiek, ale to jest bardzo konkretne droga, którą jest Jezus Chrystus. Chrześcijaństwo to nie abstrakcja. Kiedy mówimy o wierze nie w kontekście socjologicznym, kulturowym, ale chrześcijańskim, to mówimy o darze Ducha Świętego, który jest zaufaniem Bogu i Jego zbawczemu dziełu. Kiedy mówimy o wierze w Jezusa Chrystusa, mówimy o darze, który daje nam Duch Święty, a który chwyta się Jezusa Chrystusa – Jego osoby, Jego dzieła i Jego miłości. Nie tylko uznaje Jezusa Chrystusa, ale ufa Mu, idzie za Nim. Czyli w słowach „przez wiarę w Jezusa Chrystusa” widzimy nie tylko Syna Bożego, ale też Ducha Świętego. Bez Ducha Świętego nie byłoby tej wiary. Tak jak mówiłem przed tygodniem – Święto Zesłania Ducha Świętego to najmniej popularne z trzech wielkich świąt chrześcijańskich, a przecież bez Ducha Świętego nie świętowalibyśmy ani Bożego Narodzenia, ani Świąt Wielkanocnych, bo nie byłoby w nas wiary i nie było Kościoła, który to świętuje. O ile dziećmi jest się zazwyczaj w sposób biologiczny, albo prawny – to dziećmi Bożymi jesteśmy przez coś można powiedzieć, bardziej kruchego. Przez swój konsekwentny, pozbawiony pokuty grzech, przez obojętność wobec Boga, przez pogardę wobec Boga możemy przestać być dziećmi Bożymi. Ale to ma nam uświadomić, że bycie dzieckiem Bożym, to nie jest nasze święte prawo, ale święty, Boży dar. Że relacja z Bogiem nie jest rzeczą obojętną, niczym w Starym Testamencie niektórzy myśleli, że sam fakt, że w Jerozolimie stoi Świątynia jest gwarancją bezpieczeństwa. Nie jest. Tak jak sam Chrzest nie jest gwarancją bezpieczeństwa, zbawienia i bycia chrześcijaninem. Potrzebna jest wiara – a tę wiarę jeszcze raz podkreślę daje nam Duch Święty, który działa przez Słowo i Sakrament.
Dzisiejsza niedziela rozpoczyna długi okres bezświąteczny. Czeka nas 25 Niedziel po Święcie Trójcy Świętej, to stanowi większą część całego Roku Kościelnego. Wszystkie te niedziele pokazujące różne historie biblijne, przypominające różne prawdy wiary, noszą tę końcówkę „po Trójcy Świętej”. I to nie jest tylko kwestia porządku. Ale jest w tym głębsza myśl. Żyjąc chrześcijańską wiarą, jesteśmy świadkami i uczestnikami działania Trójcy Świętej: Ojca, Syna i Ducha Świętego. Jesteśmy świadkami i uczestnikami bożych procesów stworzenia, odkupienia i uświęcenia. Przeżywając ten długi czas, karmiąc się Bożym Słowem, wzmacniając Sakramentem, jesteśmy uczestnikami tego, co stanowi dzisiejszy tekst kazalny: „Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa”. To półrocze, które jest przed nami, choć jak sama nazwa mówi jest „bezświąteczne”, jest bardzo ważne dla naszego chrześcijańskiego rozwoju. Dzisiejsza niedziela jest taką bramą – podsumowuje czas świąteczny, z wielkimi chrześcijańskimi świętami – Bożym Narodzeniem, Świętami Wielkanocnymi i Zesłaniem Ducha Świętego i wprowadza nas w tzw. czas Kościoła, w którym widzimy, że Bóg działa nie tylko poprzez te wielkie wydarzenia, kluczowe dla naszego zbawienia, ale też w tym codziennym, konsekwentnym procesie rozwoju naszej wiary. W codziennym uświadamianiu sobie – jestem Bożym dzieckiem. Bóg Ojciec jest faktycznie moim Ojcem. Jest to możliwe przez Jezusa Chrystusa – który wykupił mnie na własność z niewoli diabła, grzechu i śmierci, swoją drogą krwią. Jest to możliwe przez Ducha Świętego, który poprzez Słowo stwarza we mnie wiarę, wzmacnia moją wiarę i uświęca moje życie. Choćby przyszły na mnie trudy, boleści i ciężary. Choćbym musiał mierzyć z ludzkim złem, arogancją, gniewem i nienawiścią. Choćbym czuł swoją osobistą, wewnętrzną słabość, beznadzieję. To Święta Trójca jest moją siłą i pociechą. Bo w niej jestem Bożym dzieckiem, przez Jezusa Chrystusa, w wierze – w Duchu Świętym. I te trzy małe krzyżyki, które codziennie czynię na czole, ustach i sercu, przypominają mi o tym. Kogo jestem własnością i kto i jak w moim życiu działa. Bo Trójca Święta to nie teoria, to żywy Bóg, który czyni dla naszego życia to, co wypełnia je sensem, pokojem i nadzieją – stwarzając, wykupując i uświęcając, mnie, Ciebie, nas, Boże dzieci, każdego dnia. Amen.

23/05/2026

Kázání na zítřejší svatodušní neděli:
Sk 2,13: Ale jiní říkali s posměškem: „Jsou opilí!“
Sestry a bratři v Kristu!
Na sklonku 18. století vydal německý reformovaný teolog pocházející z Vratislavi – Friedrich Schleiermacher – svou nejznámější knihu „O náboženství: Řeči ke vzdělancům mezi jeho pohrdači.“ Byla tedy napsána především pro vzdělané lidi, pro intelektuální elitu tehdejší doby, která zároveň náboženstvím pohrdala. Byla to doba osvícenství, kdy se mnoha moudrým tohoto světa zdálo, že Bůh buď nikdy neexistoval, anebo – pokud už jeho existenci připustíme – je pouze jakousi prvotní silou, která stvořila svět a potom jej přenechala lidským rukám. V takovém obrazu světa se náboženství jevilo jako zbytečné. Náboženství byla považována za nepotřebný pozůstatek dávných pověr. Schleiermacher, když viděl pohrdání náboženstvím ze strany těch nejvzdělanějších, rozhodl se na to odpovědět promyšleným způsobem právě svou knihou. Ve své práci se snažil ukázat, že náboženství není jen přežitek nebo pověra, ale že souvisí i s lidskými emocemi, kulturou a obecně se světem, ve kterém žijeme. Náboženství je pro něj však především vnitřní potřebou člověka. Jenže křesťanství není především o vnitřních potřebách člověka. Křesťanství je o Boží odpovědi na objektivní problém – totiž na lidský hřích. A touto odpovědí je skutečné vtělení a zjevení Božího Syna Ježíše Krista světu. To jsou dvě odlišné perspektivy. Důsledkem Schleiermacherovy teologie bylo sice to, že část lidí pohrdajících náboženstvím uznala, že náboženství možná není až tak špatné. Evangelická teologie – zvláště ta německá – se masově vydala Schleiermacherovým směrem, a to až do kompromitace během první světové války, kdy se ukázalo, že šlo o kompromis, který oslabil důvěru v Boží Slovo a pravdu Kristova Evangelia. Přesto však stále zůstali lidé, kteří vírou a náboženstvím nadále pohrdali. Takoví lidé budou existovat vždy. A přizpůsobovat učení církve proto, aby uspokojilo ty, kteří náboženstvím pohrdají, není správná cesta.
Dnes slavíme svatodušní neděli, jeden ze tří největších křesťanských svátků, a zároveň narozeniny křesťanské církve. Připomínáme si, jak Duch svatý sestoupil na apoštoly, kteří se v Jeruzalémě ukrývali ze strachu před Židy. A oni potom vyšli mezi lidi – a lidí bylo tehdy plno, protože byly svátky a do Jeruzaléma přišlo množství poutníků, Židů z různých částí světa, mluvících různými jazyky. A právě tehdy začali apoštolové mluvit těmi cizími jazyky, které normálně vůbec neznali. Tak se zrodila křesťanská církev – vyšla z úkrytu a vyšla do světa. První reakcí lidí – jak jsme slyšeli v dnešním čtení ze Skutků apoštolů – bylo překvapení. A to je velmi přirozená reakce. Děje se něco neobvyklého, a proto jsme překvapeni. Kdybych dnes začal kázání třeba maďarsky, byli byste překvapeni všichni – včetně mě samotného. Hned totiž vidíme důvod toho překvapení. Muži z Galileje, kteří mluvili aramejsky, jistě znali hebrejštinu ze synagogy a možná trochu rozuměli řecky – ale nic víc. A najednou začínají mluvit mnoha úplně odlišnými jazyky, patřícími do různých jazykových skupin. Je to právě jako s tou maďarštinou. A tak tu máme překvapení, údiv. Jenže hned po údivu přichází potřeba všechno nějak rozumně vysvětlit. Jak je to možné? Kdyby se teď najednou rozezněl zvon v kostele, nejdřív bychom byli překvapeni, ale potom bychom začali přemýšlet: nezmáčkl někdo nějaké tlačítko? Nepokazil se systém, který zvon ovládá? Prostě musí existovat nějaká příčina. Ale jaká může být příčina toho, že galilejští rybáři začnou srozumitelně mluvit jazyky, které nikdy neznali? Jak si to vysvětlit? A právě zde přicházejí jako první s odpovědí posměvači. Zatímco ostatní přemýšlejí, jak je to možné, oni už odpověď mají: určitě jsou opilí. První obvinění, se kterým se křesťanská církev ve svých dějinách setkala, bylo obvinění z opilosti mladým vínem – šlo by říci: burčákem. Velmi jednoduchý mechanismus: nevím, co to je, a tak se tomu vysměji. Posměvači nikdy důkazy nepotřebovali, nepotřebují a ani potřebovat nebudou. A křesťanská církev s tím musí počítat.
Co je zajímavé – když začne mluvit apoštol Petr, tento absurdní argument o opilosti jednoduše neignoruje. Odpovídá velmi stručně a konkrétně. „Tito lidé nejsou, jak se domníváte, opilí – vždyť je teprve devět hodin ráno.“ Na krátké a absurdní obvinění dává krátkou a klidnou odpověď. Myslím si, že je to velmi moudré i z hlediska kultury diskuse. Neodpověděl posměchem na posměch ani útokem na útok. Když nám například někdo řekne: „Tak jak to vlastně je? Máte jednoho Boha, nebo tři bohy?“ můžeme klidně odpovědět: Bible mluví o jednom Bohu a zároveň ukazuje Otce, Syna i Ducha svatého jako Boha. Proto věříme ve Svatou Trojici. Když někdo řekne: „Křest dětí není biblický křest, je to jen bezvýznamné polití hlavy nevědomého dítěte,“ můžeme odpovědět: „v Bibli je křest Božím darem člověku. Křest začleňuje člověka do Božího lidu – a i děti mají právo k tomuto lidu patřit.“ Anebo když někdo provokativně řekne: „Vy luteráni koušete zuby do masa Ježíše a zapíjíte ho jeho krví, to jste ale strašní lidé,“ můžeme klidně odpovědět, že to vysvětloval sám Pán Ježíš Kristus v 6. kapitole Janova evangelia, když své tělo nazval pravým pokrmem a svou krev pravým nápojem. To ale neznamená, že jde o pokrm a nápoj stejný jako všechny ostatní. Je to svátost. A proto, i když přijímáme skutečné tělo a skutečnou krev Kristovu, nepřijímáme je biologickým, ale svátostným způsobem, podle ustanovení našeho Spasitele. Někdo jiný může zpochybňovat vzkříšení a ptát se: „Jak se může p***l rozptýlený na různých místech znovu stát živým organismem?“ Jenže svět vznikl z ničeho, protože ho Bůh stvořil z ničeho. Ježíš vstal z mrtvých – a viděli to svědkové. Lazar byl vzkříšen čtvrtého dne po své smrti, kdy už bylo biologické oživení těla nemožné – a přesto se to stalo. Bůh není otrokem přírodních zákonů. On je jejich Stvořitelem a stojí nad nimi. Takových příkladů bychom mohli uvést ještě mnohem více. Chci tím ale říci toto: když se setkáme s posměchem nebo dokonce nenávistí ze strany nevěřících, odpovídat agresivním posměchem a nenávistí je hřích. Máme odpovídat klidně, konkrétně, s láskou a s Božím pokojem. Nesmíme se nechat vyprovokovat a snížit se na úroveň posměchu, agrese, pohrdání a hříchu.
A tak jako křesťané musíme umět dávat krátké a klidné odpovědi. Tak, jak je například vystavěn Malý katechismus – co to znamená … . Co je důležité v souvislosti s dnešním svátkem – nemůže jít jen o čistě intelektuální úsilí. Na oltáři dnes máme sedmiramenný svícen – symbol sedmi darů Ducha svatého. A jedním z těchto darů je dar moudrosti. To, že apoštol Petr dokázal dát dobrou odpověď zástupům poutníků, mezi nimiž byli i posměvači, nebylo výsledkem nějakého intenzivního teologicko-rétorického kurzu, který by absolvoval mezi Nanebevstoupením a Sesláním Ducha svatého. Byl to právě Duch moudrosti. Duch svatý nám umožňuje Boha poznávat, toužit být Bohu blíž a umět o Bohu mluvit druhým lidem. A to není nic abstraktního. To je něco, co sami dobře známe. Babička chodí do kostela a vnoučata řeknou: „K čemu dnes člověk potřebuje nějaký kostel? Kdo tomu ještě věří?“ Jenže my nejsme křesťany kvůli nedostatku inteligence ani proto, že bychom nevěděli, odkud se bere světlo v žárovce, nebo že bychom kromě Bible nikdy nečetli jinou knihu. Jsme křesťany proto, že tento svět – přes všechen technologický pokrok a všechnu svou moudrost – nedokáže odpovědět na mnoho otázek, na které nám odpovídá Bůh skrze své Slovo. Ukazuje nám, že život má smysl, vysvětluje nám, odkud na světě pochází zlo a utrpení, a pak nám ukazuje, že dobro nakonec zvítězí nad zlem, a naplňuje tak náš život nadějí. To nám tento svět dát nedokáže, ať už se rozvine ještě víc. Protože křesťanská víra není žádný skanzen minulosti. Křesťanská víra je Ježíš Kristus, který je cesta, pravda a život. Proto je důležité nestydět se za svou víru, znát alespoň Malý katechismus, abychom uměli reagovat, věděli, na čem stojíme, a chápali, že nejde o obranu nějakého starého pořádku nebo mizícího světa. Jde o pravdu, která osvobozuje a vede skrze smrt k životu. A právě to vidíme i v dalším kázání apoštola Petra: že Bůh po dlouhá léta důsledně uskutečňoval svůj plán – nejprve skrze proroky, potom skrze utrpení, smrt a vzkříšení svého Syna. A čím lépe známe Písmo svaté, skrze které působí Duch svatý, tím lépe známe Boží plán, tím lépe umíme odpovídat na těžké otázky, ale především víme, že z Boží milosti máme na tomto plánu podíl a že jeho cílem je odpuštění hříchů, věčný život a spasení.
Dnešní svátek nám připomíná seslání Ducha svatého. Ano, ale seslání Ducha svatého na lidi. Připomíná nám zrození církve – a církev je sice Boží lid, ale stále jsou to lidé. My jsme lidé. I my stojíme před nebezpečím, že se budeme za svou víru stydět, nebo že budeme odpovídat agresí na agresi. Jinými slovy: stojíme před nebezpečím hříchu, který si dokážeme omlouvat slovy: „Vždyť jsem jen obyčejný člověk.“ Ano, apoštol Petr, o kterém jsme dnes už tolikrát mluvili, autor prvního křesťanského kázání, je tentýž Petr, který v návalu zlosti usekl mečem ucho veleknězovu služebníku. Je to tentýž Petr, který třikrát zapřel, že zná Ježíše. Jeho lidskou stránku známe velmi dobře. Ale právě zde zakusil působení Ducha svatého. Duch svatý není nějaký dodatek ke křesťanské víře. A to znamená, že Duch svatý není ani dodatkem k našemu křesťanskému životu, ve kterém chceme sdílet svou víru a s láskou a pokojem odpovídat těm, kdo kladou různé, někdy i těžké otázky. Když postavíme elektrický vlak na koleje, nad vlakem bude elektrické vedení, ale pokud nebude mít pantograf, zůstane stát na místě. S pantografem se rozjede – a jak se rozjede! Duch svatý je trochu jako ten pantograf. Někdy se může zdát nenápadný, nedoceněný nebo přehlížený, ale bez něho by neexistovala křesťanská církev a na tomto světě by nebyli žádní křesťané. Cesta spásy by lidem zůstala neznámá a nepřístupná. Díky Bohu za Ducha svatého. Kéž v nás působí skrze Slovo a svátosti! Kéž posiluje naši víru, abychom i tváří v tvář pohrdání dokázali sdílet Boží lásku. Amen.

16/05/2026

Kázání na zítřejší neděli Nanebevstoupení Páně / Konfirmaci

Sk 1,10-11: A když upřeně hleděli k nebi za ním, jak odchází, hle, stáli vedle nich dva muži v bílém rouchu 11a řekli: „Muži z Galileje, co tu stojíte a hledíte k nebi? Tento Ježíš, který byl od vás vzat do nebe, znovu přijde právě tak, jak jste ho viděli odcházet.“
Sestry a bratři v Kristu!
V našem kostele je pouze jeden nápis – nepočítaje pamětní desku, která připomíná Jana Nikodema a která se nachází u vchodu. Ale v takzvaném sakrálním prostoru je pouze jeden nápis. Tento nápis není ani český, ani polský, ale latinský a obklopuje symbol našeho vyznání, tj. Lutherovou růži. Tento latinský nápis je „Vivit“, což znamená „Žije“. Je snadné uhodnout, na koho se to vztahuje. Samozřejmě jde o to, že náš Pán Ježíš Kristus žije. Ačkoli zemřel na kříži na Velký pátek, třetího dne, na Velikonoční neděli, vstal z mrtvých. Pro nás Ježíš Kristus není nějaká mrtvá historická postava ze starověku, ale živý Pán a také zdroj naší naděje: že ani smrt nás nemůže odloučit od života, neboť pokud v Něm žijeme, s Ním umíráme, s Ním také bude vzkříšení a s Ním budeme žit navěky. Jedno slovo, a přesto tak krásné, hluboké, víru posilující a mocné velikonoční motto. Zvlášť když máme hned vedle hřbitov. Jedna kaple na teologické škole v Austrálii si také přála krásný velikonoční nápis, který by všichni viděli. Mohli si vybrat, jako my, „Vivit“, ale vybrali si velikonoční biblický citát. Bohužel na kontextu záleží a ne každý biblický citát se vždy hodí ke konkrétnímu místu. Vybrali si citát z velikonočního evangelia, který zní: „Není zde.“ Člověk přichází do kaple, do modlitebny, aby se setkal s Bohem, aby se setkal s Ježíšem Kristem, a co vidí? Není zde.
Když v dnešní Epištole andělé říkají apoštolům, aby nevzhlíželi k nebi, když Ježíš vystupuje do Otcova domu, nedělají to proto, aby řekli: „Hle, už ho nevidíte, je pryč, váš pohled vzhůru je bezvýznamný.“ Ale aby řekli: Ježíš, jak slíbil, je stále s vámi, ale najděte ho tam, kde slíbil, že ho najdete. Kristovo nanebevstoupení nezačalo éru, kterou bychom mohli nazvat „Ježíš zde není“, ale je to éra popsaná slovem „Vivit“ – On je živý a jako živý, sedící ve slávě po pravici Otce, je přítomen – ve Slově, ve Svátosti, ve společenství modlitby. Dnes se setkáváme na bohoslužbě, nejen dnes, ale každý týden, každou neděli, abychom zažili Toho, který „Vivit“ – žije. Abychom zažili Toho, který k nám promlouvá skrze své Slovo, který nás živí svým tělem a svou krví pro odpuštění našich hříchů. Který slyší naše modlitby a přimlouvá se za nás u svého Otce. Když se uprostřed našich každodenních problémů a výzev v nás objeví smutná pochybnost – kde je Bůh? – právě zde v tomto kostele můžeme zažít živého Boha. Který je živý a který je aktivní. Můžeme vskutku hledět na nebesa a žasnout nad krásou Božího stvoření. Nebo můžeme vylézt na vysokou horu, hledět na rozlehlý a rozmanitý svět kolem nás a také žasnout nad krásou Božího stvoření. Ale tam nepoznáme Boží vůli, Boží lásku ani Boží odpuštění. Tyto věci poznáme tam, kde jedná živý Ježíš Kristus – ve Slově a Svátosti.
Tento text Písma svatého a dnešní spojení Nanebevstoupení Páně a konfirmační slavnosti vyvolávají dvě hlavní myšlenky. A na tyto dvě hlavní myšlenky bych se rád zaměřil. Zaprvé, kde hledat Boha a kde Boha nehledat. A zadruhé, protože Ježíš Kristus vystoupil do nebe a my zůstáváme zde na zemi, proč jsme vůbec tady, jaké je naše povolání? Začněme tedy první myšlenkou: kde Bůh je, nebo kde Bůh není? Především si musíme pamatovat, že Bůh je všude – i když ne všude stejným způsobem. Když jsem ještě chodil do školky, babička mi vyprávěla příběh o muži, který se chtěl před Bohem schovat ve sklepě. Myslel si, že ho tam Bůh nenajde, ale Bůh vidí všechno. My se před ním ve sklepě schovat nemůžeme. Dodnes mám v paměti obraz toho sklepa v babiččině paneláků, kde byly všude takové sklady na brambory a jedy na krysy. A přesto si ve svém životě často představujeme, že Bůh neexistuje; rádi bychom se před Ním schovali, vymazali Ho ze svého života. A nemluvím o takovém tvrdém ateismu, který by bez obalu prohlašoval: „Bůh neexistuje.“ Někteří lidé ale prohlašují, že věří, protože koneckonců všechno kolem nás nemohlo vzniknout náhodou, život nemohl vzniknout z neživota, a přesto žijeme, jako by Bohu bylo jedno, jestli na Něj máme čas, nebo jestli Mu ve svých životech vzdáváme slávu. Bible nám to ukazuje velmi jasně – Bohu tohle není jedno. Lhostejnost k Bohu není neutrální; je hříšná. Dalším problémem je hledání Boha na špatných místech. Příklady odmítání víry v Boha lze nalézt pouze na dvou místech v celé Bibli: Žalm 14 a Žalm 53: „Bloud si v srdci říká: „Bůh tu není.“ Mnohem větším problémem je hledání Boha kdekoli jinde, než tam, kde je. Známe příběh o zlatém býčku, který byl vyroben na poušti, když Mojžíš odešel přijmout od Boha Desatero přikázání. Známe také mnoho příběhů o tom, jak náboženství sousedních národů odváděla Izraelity od víry v jediného, pravého Boha. Žijeme v zemi, která je neprávem nazývána ateistickým státem. Česká republika ale ateistická není; je bez vyznání. Je plná různých forem privatizované religiozity a spirituality. Kdybychom stáli u vlakové zástavky v Hrádku a někdo by se nás zeptal, jak se dostane „na Dziół“, co bychom udělali? Řekli bychom, že se tam dostaneš jakoukoli cestou? Řekli bychom, že může klidně projít přes Milíkov, Mosty a pak desetkrát obejít vlakové nádraží v Čadci? Ne, rozhodně ne. Poukázali bychom na to prstem – tudy nahoru vede cesta „na Dziół“. Jednoduché. Není to tak, že každá cesta vede k Bohu. Že všechno co je duchovní nás přibližuje k Bohu – někdy nás to naopak může od Boha vzdalovat. Proto si musíme hluboce vzít k srdci slova Pána Ježíše Krista z Janova evangelia: „Já jsem ta cesta, pravda i život. Nikdo nepřichází k Otci než skrze mne.“ Toto je cesta k Bohu. Toto je cesta života v umírajícím světě. Toto je cesta, kde najdu živého Boha. Jdu po této cestě, i když to není vždy snadné, i když kolem mě míjejí různé zkušenosti, problémy, které mi přicházejí do cesty. Jdu po této cestě, i když mám tolik otázek, tolik pochybností. Ale vím, kam tato cesta vede! Vím, že ten směr se nazývá „život“. Vím, že Pán Ježíš Kristus zaplatil svou krví za možnost této cesty. Vím, kde se mohu setkat se svým Pánem – zde v tomto kostele, naslouchat Jeho Slovu a sytit se Jeho Svátostí. Protože tato místa obsahují Jeho zaslíbení. Zde si mohu být jistý, že se setkám s živým Bohem.
I w końcu drugi element. Apostołowie widzieli jak Jezus wstępuje do nieba, ale oni zostali na ziemi. Na pewno było by im lepiej i bezpieczniej w niebie, ale potrzebni byli na ziemi. Życie na ziemi jest po coś. Kiedy studiowałem w Warszawie słyszałem takie złośliwe motto, które brzmiało: zamienię wiedzę z 5 roku studiów na wiarę z 1 roku studiów. Co miało sugerować, że wiedzy przybyło, ale wiary ubyło. Dziś podczas nabożeństwa konfirmacyjnego, kiedy widzimy nasze dwie młode konfirmantki i jednego młodego konfirmanta, wielu z nas pewnie przypomina sobie swoją własną konfirmację, lata młodości, też byśmy chcieli mieć tych kilkanaście lat, plecy by nie bolały, nogi nie bolały, rachunków za wodę, gaz, elektrykę nie trzeba było by płacić. Taki sentymentalizm jest trochę zrozumiały i naturalny, ale wiemy, że czasu nie cofniemy. A po drugie – każdy rok naszego życia, każdy rok przeżyty z Bogiem, w jeszcze głębszym poznawaniu Jego Słowa, karmieniu się Jego Sakramentem, doświadczeniu modlitwy, każdy taki rok ma niezwykłą wartość. Czy chciałbym być 15 lat młodszy? Nie chciałbym zrezygnować z tych 15 lat, które nauczyły mnie bardzo dużo o Bogu i o życiu. Owszem możemy patrzeć na swoje życie wstecz i ze smutkiem stwierdzać, że jakiś czas zmarnowaliśmy. Ale jesteśmy tu i teraz. Jesteśmy w tym kościele, na nabożeństwie, aby znaleźć pociechę w Bożym Słowie i Sakramencie, a potem opuścimy kościół, konfirmanci udadzą się pewnie do restauracji, inni zjedzą obiad w domu, odpoczną, a potem wzywa życie. Wzywa życie w wszystkimi naszymi obowiązkami – w szkole, w pracy, w rodzinie, we wspólnocie, w zborze. Nasze bycie tu na tej ziemi nie jest bez sensu. To jest przestrzeń naszego powołania. Ucz się dobrze, pracuj poczciwie, bądź pomocą dla tych, którzy Cię potrzebują. A czyń to wszystko Panu Bogu na chwałę. Bóg nie jest zamknięty w jakimś małym, złotym pudełku. Pełniąc swoje powołania, w zależności od wieku, miejsca, zdrowia itd., chcemy składać naszą wdzięczność Bogu. Wyrażać tak podziękowanie za dar życia. Za to, że jesteśmy na tym świecie. Za to, że to nie jest bez sensu. Za to, że na tej drodze do wieczności, na której możemy liczyć tylko i wyłącznie na sprawiedliwość Jezusa Chrystusa, którą daje nam z łaski przez wiarę, możemy wielbić Boga swoim życiem, możemy uczyć się, poznawać jeszcze lepiej Tego, który dał nam życie i do którego zmierzamy. Apostołowie posłuchali się aniołów. Przestali patrzeć w niebo. Wybrali brakującego po śmierci Judasza apostoła – Macieja i trwali wspólnie w modlitwie, czekając na obiecanego przez Jezusa Chrystusa Pocieszyciela – Ducha Świętego. Dziesięć dni między Wniebowstąpieniem a Zesłaniem Ducha Świętego nie mieli zbyt wiele możliwości na działanie, ale nie trwali w bezczynności. Ufając Bogu, czynili to, co mogli. Nie zawsze możemy wszystko, cobyśmy chcieli. Nie zawsze nasze życie wygląda tak, jakbyśmy chcieli. Ale jeżeli w naszym życiu nie króluje tablica z napisem: „Nie ma Go tu”, ale „Vivit” – żyje, to wiemy do Kogo należymy, wiemy w czyim imieniu jesteśmy ochrzczeni i wiemy jaką siłę mają słowa Boże, z księgi Izajasza, które usłyszeliśmy w liturgii konfirmacyjnej: „A choćby się góry poruszyły i pagórki się zachwiały, jednak moja łaska nie opuści cię, a przymierze mojego pokoju się nie zachwieje, mówi Pan, który się nad tobą lituje”. Amen.

Adresa

Hrádek (Gródek) 351
Hrádek
73997

Internetová stránka

Upozornění

Buďte informováni jako první, zašleme vám e-mail, když LECAV Hrádek / Gródek zveřejní novinky a akce. Vaše emailová adresa nebude použita pro žádný jiný účel a kdykoliv se můžete odhlásit.

Sdílet

Kategorie