28/06/2020
Witajcie, postanowiłem publicznie odnieść się do wydarzenia które miało miejsce w zeszłym tygodniu a jest to pogrzeb naszej cioci Emmy Tomaszko ( 1913-2020 ) kończy się ''coś'' i ''coś'' się zaczyna. Pismo Święte opisuje sytuacje na ziemi ( 1 Moj 10;25,1 Ks. Kronik 1;19 ) za Pelega mieszkańcy ziemi się podzielili na 70 narodów potomków Noego, myślę, ze ich życie już nigdy nie było takie same jak wcześniej, tak nawiązując do naszej cioci urodzonej przed Pierwszą Wojną Światową i umiera w czasie epidemii odnosiłem takie wrażenie, że życie już nie będzie wyglądać takie same, obym się mylił. Nasza ciocia była ostatnią osobą z linii naszych dziadków i też ostatnią osobą pamiętającą czy uczestniczącą w powstaniu zboru " Dobra Nowina" w Wiśle. Podsumowując jesteśmy zachęcani aby upatrywać koniec życia i naśladować wiarę ich ( Hebr 13;7 ) wiele osób wiedziało jak wyglądał dzień naszej cioci i myślę, że będziemy odczuwać jej brak . Poniżej zamieszczam wideo z ostatniego momentu uroczystości pożegnalnej na cmentarzu.