Nowy Polak

Nowy Polak Jak przebudować się od podstaw aby stać się Człowiekiem.

Moja autorska strona, mówiąca o wierze jako o źródle łaski Bożej oraz prawdzie jako o źródle łaski z Ducha Świętego.

Czy miłujesz Mnie? Czy miłujesz Mnie więcej niż…? Kochać to być zawsze blisko. Czy jesteś blisko Mnie obecnego w twoich ...
23/05/2026

Czy miłujesz Mnie? Czy miłujesz Mnie więcej niż…?
Kochać to być zawsze blisko. Czy jesteś blisko Mnie obecnego w twoich dzieciach, w twoich schorowanych rodzicach, w cierpiącym i samotnym bezdomnym?
Czy miłujesz Mnie wystarczająco, aby zrezygnować, dla bycia ze Mną, z „zakochania się” w polityce, w sporcie, w alkoholu, w pornografii, w hazardzie i w innych substytutach prawdziwej miłości?
Czy ty Mnie miłujesz w parafianach, których powierzyłem twojej opiece? Czy ty miłujesz Mnie w ludziach, którzy ze względu na twoją wiarę śmieją się z ciebie lub prześladują?
Pytam się po raz kolejny: czy ty Mnie miłujesz proboszczu, matko, dziadku, wujku, sztangisto, dyrektorze?
Wierzę w ciebie: Pójdź za Mną!

Najprawdziwsza prawdaKiedy Jezus, prorok z Galilei, został przyprowadzony przed Poncjusza Piłata, rzymskiego namiestnika...
20/05/2026

Najprawdziwsza prawda

Kiedy Jezus, prorok z Galilei, został przyprowadzony przed Poncjusza Piłata, rzymskiego namiestnika w Jerozolimie, zadał mu pytanie, które stało się jednym z najsłynniejszych w historii: „Co to jest prawda?”. Najwyraźniej Piłat nie zdawałRzeczywistość sobie sprawy, że odpowiedź miał tuż przed sobą. Pismo Święte mówi nam, że „łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa” (J 1,17), a sam Jezus powiedział:

„Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14,6).

W teologii chrześcijańskiej prawda ma charakter soteriologiczny i absolutny. Jezus Chrystus jest określany jako „droga, prawda i życie”, a poznanie prawdy prowadzi do wolności.

Prawda jak chyba żaden inny parametr naszej rzeczywistości jest codziennie brutalnie deformowana przez kłamstwo. Ten proces zaczął się już w raju i z powodzeniem trwa do dzisiaj.

Żyjemy dziś w świecie relatywizmu, w którym wydaje się, że nie ma absolutów. Relatywizm głosi, że prawda jest subiektywna, nieokreślona i zmienna. Politycy składają obietnice, których nie mogą lub nie zamierzają dotrzymać. Demagogowie oszukują. W globalnym handlu dominuje chciwość, a nie uczciwość. Historia jest rewidowana i pisana od nowa. Doniesienia prasowe są często stronnicze, dramatyzowane lub w inny sposób zniekształcane. Współczesna rozrywka zaciera granice między rzeczywistością a fantazją. Biblię uważa się za mitologiczną, nieistotną i nieprzystającą do dzisiejszych, światowych potrzeb.

Ludzie mogą sobie wyobrażać, co chcą, oczerniać, jak chcą, i próbować dopasować rzeczywistość do własnych pragnień i planów, ale to nie zmienia prawdy. Jak mawiał Mahatma Gandhi: „Bóg istnieje, nawet jeśli cały świat Go neguje. Prawda trwa, nawet jeśli nie ma publicznego poparcia. Jest samowystarczalna”.

Ci, którzy odmawiają przyjęcia tej rzeczywistości, nieświadomie spełniają jedne z najsmutniejszych słów Biblii:

„[Jezus] był na świecie, a świat stał się przez Niego, lecz świat Go nie poznał. Przyszedł do swojej własności, ale swoi Go nie przyjęli” (J 1, 10–11).

Nawet wielu szczerych poszukiwaczy prawdy szuka jej przede wszystkim w niewłaściwych miejscach. Na przykład, zgłębiając nowe formy duchowości lub podążając psychologiczną ścieżką samodoskonalenia i autorealizacji, na przykład jak Piłat, nie dostrzegają tego, co jest tuż przed nimi: odkupieńczej prawdy i miłości Boga, które On im ofiarowuje za darmo.

Ale ci, którzy czytają Biblię z otwartym umysłem i wiarą, odkryją to, czego szukali – odpowiedzi na najgłębsze pytania życia i miłość tak ogromną, że może wypełnić nawet najgłębszą pustkę – prawdę. „Jeśli będziecie trwać w moim słowie” – obiecuje Jezus – „poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,31–32).
***k

Najprawdziwsza prawda czyli co to jest prawda?

SENS ŻYCIAJaki jest sens życia? Po co tu jesteśmy? Czy istnieje dla nas jakiś cel lub plan? A jeśli tak, to jaki? Te pyt...
20/05/2026

SENS ŻYCIA
Jaki jest sens życia? Po co tu jesteśmy? Czy istnieje dla nas jakiś cel lub plan? A jeśli tak, to jaki? Te pytania fascynują duszę i wyobraźnię ludzkości od zarania dziejów. Niezależnie od narodowości, pozycji społecznej czy wyznania, wszyscy ludzie dążą do tego samego – ostatecznej prawdy, sensu, miłości, szczęścia i pokoju ducha.

Poszukiwanie sensu życia i samo dążenie do niego stanowi bowiem treść życia – drogę, którą każdy z nas musi przejść osobno. Co jednak, jeśli brak sensu w życiu sprawia, że czujemy się zagubieni, przytłoczeni i tracimy motywację do działania? Jak odzyskać sens życia “tu i teraz” – bez filozoficznych dywagacji?

W dzisiejszym, pełnym wzajemnych powiązań, dynamicznym i coraz bardziej złożonym świecie, coraz więcej ludzi uwikłanych jest w gorączkowy pośpiech, by odnieść sukces lub związać koniec z końcem. Rzadko znajdują czas na rozważanie głębszych kwestii, takich jak sens życia czy wieczne przeznaczenie własnej duszy.

Jednak z biegiem lat ludzie odkrywają, że presja życia i walka o zaspokojenie własnych potrzeb napełniają ich lękiem i zmartwieniem, zamiast spokoju i zadowolenia. To wszystko powoduje cierpienie, ponieważ nie mogą znaleźć wystarczająco dużo czasu na spędzanie go z rodziną, przyjaciółmi ani na budowanie trwałych relacji.

Ten świat i wszystkie jego dobra materialne oraz ulotne przyjemności nigdy nie odpowiedzą na wielkie pytania życia. Rzeczy materialne mogą zaspokoić tylko na chwilę, ale nigdy nie zaspokoją odwiecznego pragnienia duszy za prawdą, celem i sensem.

Kiedy nadchodzi osobista tragedia lub kryzys – niespodziewany wypadek lub poważna choroba, śmierć bliskiej osoby lub jakaś wielka strata – wszystkie osiągnięcia i dobra tego świata nie są w stanie pomóc ani dać nadziei. I właśnie w takich chwilach ludzie często uświadamiają sobie, że prawdziwe wartości życia – miłość, cel i wieczne przeznaczenie – są tym, co naprawdę się liczy.

W chrześcijaństwie sensem życia jest zbawienie i zbliżenie się do Boga. Pismo Święte mówi nam, że Bóg jest kochającym Ojcem, który kocha każdego człowieka z osobna i stworzył ten piękny świat właśnie dla Nas. Najbardziej oczywistym dowodem na istnienie boskiego Stwórcy jest świat i wszechświat, które widzimy – widzialne, fizyczne stworzenie.

Kiedy w bezchmurną noc spoglądasz w niebo, widząc gwiazdy, planety i cuda wszechświata, masz wrażenie, że słyszysz ich okrzyk: „Bóg istnieje! Spójrz na Jego cudowne dzieła!”. Całe Boże stworzenie jest nieustannym świadectwem nie tylko Jego istnienia, potęgi i majestatu, ale także Jego miłości, troski i opieki nad nami, za to, że dał nam tak piękny świat do życia.

Jako Stwórca, Bóg jest jedynym, który może nadać sens wszechświatowi, cel planetom, miłość naszym sercom, spokój umysłom, zdrowie ciałom, ukojenie duszy i wieczną radość. Bóg nie jest obojętną, odległą istotą. Jest Bogiem, który troszczy się o każdego z nas osobiście i który ma relację ze swoim stworzeniem.

Wierząc w Jezusa Chrystusa, stajemy się dziećmi Bożymi. On komunikuje się z nami, trwa w nas i kocha nas. Biblia mówi nam, że „tak Bóg umiłował świat [ciebie i mnie], że Syna swego Jednorodzonego dał [Jezusa Chrystusa], aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (Ewangelia Jana 3:16). Jezus całkowicie odpuści ci wszystkie grzechy i da ci życie wieczne w niebie, jeśli zaprosisz Go do swojego serca.

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”( Mat 11:28-30). „Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości” ( Jan 10:10b). „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je”( Mat 16:24-25). „Raduj się w Panu, a On spełni pragnienia twego serca” ( Psalm 37:4).

Przyjmij Go już teraz, szczerze modląc się następującą modlitwą:

Mój drogi Jezu, dziękuję Ci, że umarłeś za mnie, abym mógł mieć życie wieczne. Proszę, przebacz mi każdy błąd i każdy nieżyczliwy czyn, który popełniłem. Przyjdź do mojego serca, obdarz mnie darem życia wiecznego i napełnij mnie Duchem Świętym. Pomóż mi poznać Twoją miłość i pokój. Amen.

***k

Nasze odwieczne pytania: Jaki jest sens życia? Po co tu jesteśmy? Czy istnieje dla nas jakiś cel lub plan? A jeśli tak, to jaki?

Boże, nie oddalaj się ode mnie, Boże mój, wejrzyj ku wspomożeniu memu!Ja zaś zawsze będę ufał i trwał we wszelkim uwielb...
18/05/2026

Boże, nie oddalaj się ode mnie, Boże mój, wejrzyj ku wspomożeniu memu!

Ja zaś zawsze będę ufał i trwał we wszelkim uwielbianiu Ciebie! Usta moje będą głosić Twoją sprawiedliwość, cały dzień Twoje zbawienie. Boże, wspominać będę jedynie Twoją sprawiedliwość, przez cały dzień Twoje zbawienie. Boże, pouczałeś mnie od młodości i dotąd głoszę Twoje cuda. Lecz i w starości i w wieku sędziwym, Boże, nie opuszczaj mnie, aż opowiem o mocy Twego ramienia całemu przyszłemu pokoleniu, o władzy Twojej i o sprawiedliwości Twojej. Boże, aż do najwyższych (niebios sięgają) cuda, któreś uczynił! Boże, któż Tobie podobny?! Wiele srogich utrapień na mnie zesłałeś, lecz odwróciwszy się, przywróciłeś mi życie i z głębi otchłani znowu mnie wywiodłeś. Pomnożyłeś Twą sprawiedliwość i odwróciłeś się, by mnie pocieszyć. Przeto przy dźwięku psalterium wyznawał będę Twoją prawdę, psalm Ci zagram na cytrze, o Święty Boże! Rozradują się wargi moje, gdy będę Cię opiewał, i dusza moja, którą odkupiłeś. [Ps 71, 14-23]

Modlitwa za Ojczyznę za przyczyną Św. Andrzeja BoboliŚwięty Andrzeju,Patronie trudnych czasów!Ty krzepiłeś P***kóww czas...
16/05/2026

Modlitwa za Ojczyznę za przyczyną Św. Andrzeja Boboli

Święty Andrzeju,
Patronie trudnych czasów!
Ty krzepiłeś P***ków
w czasach wszelkiego zagrożenia.
Oddajemy się Tobie w opiekę.
Pomagaj nam wytrwać
pośród wszystkich doświadczeń
osobistych i społecznych.
Wyjednaj nam łaskę
Bożego pokoju i jedności,
byśmy z rozwagą i ewangeliczną roztropnością
umieli dostrzegać i oceniać
sprawy własne i sprawy Narodu
w świetle Ewangelii Chrystusa.
Uproś nam odwagę działania,
byśmy nie trwali w bezradności
wobec zła, które nie ustaje.
Niech nas napełnia Boża radość,
gdy zwyciężamy albo ponosimy porażki.
Święty Andrzeju Bobolo,
oręduj za nami u Pana.
Amen.

Święty Andrzeju Bobolo, ty tak umiłowałeś naszego Pana, Jezusa Chrystusa, że cały się poświęciłeś na Jego służbę, wieńcz...
15/05/2026

Święty Andrzeju Bobolo, ty tak umiłowałeś naszego Pana, Jezusa Chrystusa, że cały się poświęciłeś na Jego służbę, wieńcząc apostolskie życie męczeńską śmiercią! Prosimy Cię, wspieraj nas swoim wstawiennictwem teraz i przez całe życie, byśmy jak Ty wzrastali i wytrwali wiernie w zjednoczeniu z Sercem Jezusa i pod opieką Jego Matki Niepokalanej. Amen.

***k

Święty Andrzej Bobola – Życie, męczeństwo, kult i pochodzenie Jego rodu.

[…] W 1916 roku, w samym środku ciemnego okresu rewolucji i wojny masońskiej przeciw Chrystusowi i Jego Kościołowi, „świ...
12/05/2026

[…] W 1916 roku, w samym środku ciemnego okresu rewolucji i wojny masońskiej przeciw Chrystusowi i Jego Kościołowi, „światło bielsze od śniegu, o kształcie młodego mężczyzny, całkiem przezroczyste i tak olśniewające jak kryształ w promieniach słońca” ukazało się trojgu małym pasterzom w odległej górskiej wiosce środkowej Portugalii, niedaleko miasta zwanego Fatima.
„Nie obawiajcie się”, spokojnie przemówił swym kojącym głosem do zdumionych dzieci. „Jestem Aniołem Pokoju. Módlcie się wraz ze mną”. Mówiąc to, ukląkł, skłonił czoło ku ziemi, i powiedział:
„Boże mój, wierzę, wielbię Cię, ufam i kocham Ciebie. Błagam o wybaczenie dla tych, którzy nie wierzą, ani nie uwielbiają, ani nie ufają, ani też Cię nie kochają”. Powtórzywszy trzykrotnie modlitwę, wstał i polecił dzieciom modlić się w taki właśnie sposób.
„Serce Jezusa i Maryi gotowe są aby was wysłuchać”. I wtedy znikł.
Dzieci, osłupiałe, raz za razem powtarzały modlitwę. Gdy w końcu zaczęły rozmawiać o tym, co się stało, uzgodniły wspólnie, że nie powiedzą o zdarzeniu nikomu.
Relacja o anielskim nawiedzeniu została później przekazana Ojcu Johnowi De Marchi, I.M.C., przez Łucję (Lucia) Abobora, jedno z trojga dzieci, która wstąpiwszy do zakonu Sióstr Karmelitanek przyjęła imię Maria (po Matce Bożej Bolesnej). Nawiedzenie zostało opisane w znanej książce Ojca Marchi „Fatima od początku” (Fatima from the beginning).
Kilka tygodni później, gdy te same dzieci bawiły się spokojnie w cieniu drzew figowych, w pobliżu domu Łucji, posłaniec anielski pojawił się po raz drugi i zachęcił dzieci do modlitwy i „złożenia ofiary Panu, jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi Go obrażają i jako przebłaganie za grzechy innych. W ten sposób sprowadzicie pokój na kraj nasz. Jestem jego Aniołem Stróżem, Aniołem Portugalii”.
I znowu, dzieci zachowały milczenie na temat wydarzenia, a następnie, w chwili gdy skończyły odmawiać Różaniec i modlitwę, której nauczył ich Anioł Portugalii, ukazał się On po raz trzeci.
Tym razem trzymał w ręku kielich, a znad kielicha z białej Hostii spłynęło kilka kropli krwi do świętego naczynia. Anioł zostawił kielich i Hostię zawieszone w powietrzu i padł twarzą do ziemi, trzykrotnie powtarzając następującą modlitwę:
„Przenajświętsza Trójco; Ojcze, Synu i Duchu Święty, uwielbiam Cię głęboko i ofiaruję Ci najdroższe Ciało, Krew, Duszę i Boskość Jezusa Chrystusa, obecne w każdym Tabernakulum świata, jako zadośćuczynienie za zniewagi, świętokradztwa i obojętność, którymi Go obrażają. A za pośrednictwem nieskończonych przymiotów Jego Przenajświętszego Serca oraz poprzez Niepokalane Serce Maryi, błagam o nawrócenie biednych grzeszników”.
Potem wstał i podał Hostię Łucji, a zawartość kielicha… Hiacyncie i Franciszkowi, mówiąc: „Bierzcie i pijcie Ciało i Krew Jezusa Chrystusa potwornie znieważanego przez niewdzięcznych ludzi. Naprawcie ich winy i ukojcie waszego Boga”. I natychmiast Anioł powtórnie padł na twarz i wraz z dziećmi powtórzył jeszcze trzy razy modlitwę „Przenajświętsza Trójco,…”. Po odmówieniu modlitwy, zniknął. Raz jeszcze dzieci zachowały tajemnicę, nikomu nic nie mówiąc o tych wydarzeniach przez kilka następnych lat. Tak to Anioł zesłany przez Boga objawił się w Portugalii w czasie gdy doznawała najcięższych zniewag zadawanych jej przez masonów i komunistów. Posłaniec Niebios odnalazł trójkę prostych, ufnych dzieci i prosił, by modliły się za tych, którzy „nie wielbią, nie ufają ani nie kochają” Boga. Prosił je również o modlitwę i ofiarę Panu „jako zadośćuczynienie za zniewagi, świętokradztwa i obojętność, którymi Go obrażają”.
Był to szczególny okres w historii Portugalii i historii świata.
Szalała Pierwsza Wojna Światowa, a Rosję ogarniał chaos buntów i niepokojów społecznych. Kwestią przyszłości, co prawda, była jeszcze rosyjska rewolucja z 7 listopada 1917 roku oraz Trzecia Międzynarodówka (Komintern z 1919r.), która opracowała program jednoczenia się wszystkich robotników świata by przygotować ich do nadchodzącej ogólnoświatowej rewolucji.
I w takim to szczególnym okresie, 13 maja 1917 roku, te same dzieci, pasąc owce na zboczu pagórka niedaleko Fatimy, ujrzały błysk światła, a potem, na wierzchołku małego dębu ukazała im się — jak to później opowiadała Łucja Ojcu DeMarchi — „Pani odziana w biel, jaśniejsza niż słońce, promieniejąca światłem wyraźniejszym i bardziej intensywnym niż kryształowy kielich wypełniony źródlaną wodą i rozpromieniony rozżarzonym światłem słonecznym”.
„Piękna Pani” uspokoiła dzieci i w odpowiedzi na ich zapytanie powiedziała, że przybyła „z Nieba”. Poprosiła, by przychodziły w to samo miejsce, o tej samej godzinie, trzynastego dnia miesiąca, przez kolejne sześć miesięcy. Prosiła ich również, by ofiarowali siebie Bogu „i znosili wszelkie cierpienia jakie On ześle na was, jako zadośćuczynienie za grzechy, które Go ranią i jako błaganie o nawrócenie grzeszników”. Pani z Niebios… poprosiła dzieci, by codziennie odmawiały Różaniec aby „przywrócić światu pokój i zakończyć wojnę”. […] Najświętsza Panna powiedziała również, że I wojna światowa wkrótce się skończy [zakończyła się 11 listopada następnego roku], „lecz jeśli ludzie nie przestaną obrażać Boga, zacznie się następna, jeszcze gorsza wojna”. […]

BOŻA MIŁOŚĆ„My miłujemy, bo On pierwszy nas umiłował” (1 J 4,19). Oto porządek, który zmienia wszystko. Jego miłość najp...
07/05/2026

BOŻA MIŁOŚĆ

„My miłujemy, bo On pierwszy nas umiłował” (1 J 4,19). Oto porządek, który zmienia wszystko. Jego miłość najpierw. Nasza miłość potem. Łaska najpierw. Owoce potem. Boża miłość nie zaczyna się od naszego zbliżenia się do Niego. Nasza miłość zaczyna się od Jego zbliżenia się do nas.
***k

„Bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany”. [Rz 5,5]

Fundament miłości„A nadzieja nie może zawieść, ponieważ miłość Boga wypełniła nasze serca przez Ducha Świętego, który je...
06/05/2026

Fundament miłości
„A nadzieja nie może zawieść, ponieważ miłość Boga wypełniła nasze serca przez Ducha Świętego, który jest nam dany” [Rz 5,5]

Jezus Chrystus jest fundamentem miłosci

Czy nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży w was mieszka? Jeśli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego znisz...
05/05/2026

Czy nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży w was mieszka? Jeśli ktoś zniszczy świątynię Boga, tego zniszczy Bóg. Świątynia Boga jest święta i wy nią jesteście!

Adres

Warsaw
00-170

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Nowy Polak umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Nowy Polak:

Udostępnij