03/08/2026
W I Sobotę Sierpnia tradycyjnie uczetniczyliśmy w Nabożeństwie wynagradzającym wszelkie zniewagi przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi w kościele księży Misjonarzy w Tarnowie.
Jednym z nich są te, polegające na znieważaniu Maryi w Jej świętych wizerunkach, i ze względu na ostatnie głośne wydarzenia z Medugorje, postanowiliśmy je szczególnie omadlać.
A jak to robić, pokazał nam Papież rodak.
Przyjrzyjmy się sobotniemu przedpołudniowi w dniu 7 czerwca 1997 r., w którym Jan Paweł II zaplanował swe odwiedziny sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach i konsekrację tamtejszego kościoła – wotum dziękczynnego za jego uratowane życie. Była to pierwsza sobota miesiąca. Szczególna pierwsza sobota, bo jednocześnie święto Niepokalanego Serca Maryi i pierwsza sobota miesiąca, w którym Matka Boża Fatimska ujawniła dzieciom drugą część swej tajemnicy…
Tego przedpołudnia, ku zaskoczeniu wszystkich, Ojciec Święty przybył do Sanktuarium przed czasem. Przyzwyczailiśmy się do tego, że Papież zawsze się spóźnia, że jego przybycie następuje zawsze kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt minut później niż wyznaczony termin. Tymczasem na Krzeptówkach Jan Paweł II zjawił się piętnaście minut za wcześnie! A uczynił to nieprzypadkowo, bo – jak mówią towarzyszące mu w tamtej pielgrzymce osoby – tego ranka Jan Paweł II nalegał: „Jedźmy już”. Przybył do Sanktuarium kwadrans przed rozpoczęciem liturgii Mszy św. Po co? Aby piętnaście minut spędzić w tzw. starej kaplicy, gdzie na kolanach trwał przed cudowną figurą Matki Bożej Fatimskiej. Trwał na rozmyślaniu, a właściwie rzecz ujmując „towarzyszył” Maryi w Jej rozmyślaniu. Zgodnie z prośbą Matki Najświętszej „towarzyszył Jej przez 15 minut rozmyślania nad piętnastu tajemnicami różańcowymi w intencji zadośćuczynienia”. Tego dnia spełnił też pozostałe warunki nabożeństwa pierwszych sobót, włącznie z odmówieniem różańca, co uczynił publicznie podczas wieczornego nabożeństwa w Ludźmierzu.