24/05/2026
"Umysł jest tym, co wszystko rozpoznaje, jego samego jednak nic nie ogranicza. Jest jak przestrzeń. Dlatego wszystko, co się wydarza, jest jego swobodną grą. Niezależnie od tego, czy rzeczy powstają, czy się rozpuszczają, czy przychodzą, czy też odchodzą, wszystko to pokazuje bogactwo umysłu. To, co ostateczne, jest obecne we wszystkich czasach i miejscach. Umysł nieustannie gra sam ze sobą, sprawia, że w nim i z niego wyłaniają się światy, skłonności i wewnętrzne przeżycia wypełnione myślami i uczuciami.
Jeśli na zewnątrz i wewnątrz nic się nie pojawia, ukazuje to przestrzeń umysłu, zawartą w nim możliwość. Jeżeli coś się dzieje lub pojawiają się przeżycia, ukazuje to jego przejrzystość i zdolność do swobodnej gry. A to, że oba te aspekty mają miejsce jednocześnie, wskazuje na nieograniczoność umysłu.
Im lepiej rozumiemy, że umysł jest niezniszczalny sam w sobie tym wyraźniej rozpuszczają się nasze oczekiwania i obawy i możemy swobodnie spoczywać w chwili lub działać. Dzięki temu gubimy się coraz rzadziej w świecie własnych wyobrażeń - w przeszłości lub przyszłości - coraz rzadziej też mamy wrażenie, że musimy coś udowadniać lub za coś przepraszać. Krok po kroku rozwijamy pogląd, dzięki któremu wszystko jest porywające po prostu dlatego, że się wydarza i że wyraża możliwości umysłu.
Zamiast oczekiwań i obaw przeżywamy nagle przestrzeń i wolność, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, i doświadczamy z radością tego, ile nadmiaru i mocy mają istoty, ile mogą dać innym i jak wiele mogą przeżywać bogactwa. Niezależnie od tego, czy coś powstaje dzięki młodości, mocy i miłości, czy też rozpuszcza się na skutek starości, choroby i śmierci, oba te procesy wyrażają nieograniczoną grę umysłu, uwidaczniają jego nieskończone, wrodzone możliwości".
- Lama Ole Nydahl ‚O śmierci i odrodzeniu’