Nowenna pompejańska

Nowenna pompejańska Strona łącząca osoby modlące się nowenną pompejańską. Prowadzi Fundacja Królowej Różańca Świętego. Je Osoby modlace się nowenną pompejańską i różańcem

Życie przepełnione modlitwą i wiarą jest dużo prostsze i radośniejsze. Teraz z niecierpliwością czekam na sportowe start...
26/08/2026

Życie przepełnione modlitwą i wiarą jest dużo prostsze i radośniejsze. Teraz z niecierpliwością czekam na sportowe starty oraz rozpoczęcie nowej pracy. 👉 Przeczytaj całe świadectwo (kliknij na obrazek)

Świadectwo sportowca: nowenna pompejańska przyniosła siłę, nadzieję, nową pracę i radość z wiary.

Zaczęło się bardzo spokojnie, powiedziałabym niespodziewanie, i to już był pierwszy cud! Przeglądałam atlas świata i szu...
25/08/2026

Zaczęło się bardzo spokojnie, powiedziałabym niespodziewanie, i to już był pierwszy cud! Przeglądałam atlas świata i szukałam Pompejów. Byłam sama, w ciszy swego pokoju. Mieszkam razem z synową, synem i wnukami (oni na górze, ja na parterze). Jestem 87-letnią seniorką, dlatego często zaglądają do mnie i odwrotnie – ja do nich. I tak też było tym razem.

Przyszła do mnie Kasia (synowa) i zdziwiona zapytała, co mnie interesuje w atlasie. Odpowiedziałam, że sprawdzam, gdzie są Pompeje, bo byłam tam 40 lat temu z pielgrzymką z Kurii Gnieźnieńskiej, w lipcu 1985 roku, i niczego się wtedy nie dowiedziałam o Matce Bożej Pompejańskiej.

Dopiero 13 lat temu dowiedziałam się od mojej przyjaciółki Irki o tym cudownym miejscu. Kochana Irka opowiedziała mi o cudownych łaskach z Pompejów. Od tego czasu całym sercem zaczęłam się modlić do mojej Matki i bardzo dużo wymodliłam. Przekazałam to moim dzieciom. Nie było to zaskoczeniem dla mojej Kasi, która normalnie mnie zapytała: „I co, chciałabyś tam pojechać?”, a ja na to: „Coś ty, w tym wieku i z moją chorobą serca jest to marzenie”. Dostałam odpowiedź: „Coś ty, pojedziemy!”. Tu już było wstawiennictwo Matki Bożej. Synowa spojrzała ze mną do atlasu i na tym się skończyło. Gdy powiedziała reszcie rodziny, to wszyscy mówili, że to niemożliwe, ale gdy dojdzie do tego wyjazdu, wszyscy jedziemy razem. Matka Boża Pompejańska chciała inaczej i tym pokierowała. Moja synowa przekonała wszystkich, że to możliwe. I to był drugi cud od Matki Bożej Pompejańskiej.

Matka Boża mnie wołała

Zaczęły się przygotowania – wizyta u mojego lekarza kardiologa. Tym razem byłam z synem Tomaszem, który przekazał lekarzowi informację o naszym wyjeździe z prośbą o opinię. Wspaniały lekarz zbadał mnie i powiedział: „Może pani jechać, ale pod opieką rodziny, i to lecieć samolotem”. No i cóż, „Matka Boża mnie wołała”. I tu zdarzył się następny cud. Tak będę to opisywała, bo tak to odbierałam.

Łzy się zbierają w oczach na wspomnienie tego, jak Matka Boża chciała mnie w Pompejach – to jest następny cud. Po przygotowaniach nastąpił dzień wyjazdu z całą rodziną w piątkę: Kasia, Tomek, Maksymilian (wnuk), Kajetan (wnuk) i ja. Na pielgrzymkę wybrałam się bez strachu, bez obciążeń, a w kieszeniach miałam moje święte różańce, na których modliłam się do mojej Matki z Pompejów przez ostatnie 13 lat.

To świadectwo ukazało się w 81. wydaniu "Królowej Różańca":

Wydanie 81 "Królowej Różańca Świętego"

Bóg Ojciec oraz wizyta papieża Leona XIV w Pompejach, świadectwa Nowenny pompejańskiej, św. Filomena i uzdrowienie bł. Pauliny Jaricot. Jak zawsze świadectwa, reportaże, wspomnienia oraz inspirujący święci!

Zobacz

Zamów

PDF

W drodze do Matuchny - w kokpicie pilotów, © Fot. JD

Lot był piękny z moimi kochanymi, którzy bardzo mnie pilnowali i obserwowali. Czy to nie był cud? Ja nie umiem inaczej tego nazwać. Lot pomiędzy Poznaniem z Rzymem trwał bardzo krótko, bo jedynie dwie godziny. Wysiadając z samolotu, podziękowałam pani stewardesie za opiekę i piękny lot. Pochwaliłam się, że mam 87 lat i że to mój pierwszy lot samolotem. Przemiła pani uściskała mnie i przekazała to pilotom, mówiąc do nich: „Ej, koledzy, mamy pasażerkę 87 lat – wy razem tyle nie macie – która wam dziękuje za przepiękny lot”. Ci młodzi chłopcy (przepraszam, że ich tak nazywam) zaprosili mnie do kokpitu i uściskali oraz pozwolili zrobić zdjęcie z nimi (ale tylko mnie). Czy to nie był następny cud? Tak chciała moja Matuchna z Pompejów.

Rozlokowaliśmy się w Rzymie, z naszą wspaniałą opiekunką, panią Basią. I jak pięknie – powtórnie byłam w Rzymie (wszystko odżyło). Za wstawiennictwem Matki Bożej moja pielgrzymka odbyła się w Roku Jubileuszowym. Przeszliśmy przez Drzwi Święte, na dowód czego otrzymaliśmy certyfikaty. W Rzymie spotkaliśmy się z przyjaciółmi moich dzieci, Basią i Januszem, z którymi zwiedzaliśmy Rzym. Liczba moich opiekunów się zwiększyła, za co im serdecznie dziękuję.

Blisko papieża Leona XIV

Z rodziną i przyjaciółmi na Placu św. Piotra, © Fot. JD

W niedzielę uczestniczyliśmy we mszy świętej na placu Świętego Piotra i otrzymaliśmy błogosławieństwo Ojca Świętego Leona XIV. Ojciec Święty przejeżdżał bardzo blisko nas, a ja byłam najbliżej przejazdu, asekurowana przez moją rodzinę i przyjaciół. Tłumy ludzi, a znów to ja byłam blisko papieża – czy to nie cud? Czterdzieści lat temu byłam na prywatnej audiencji u Jana Pawła II, a teraz jestem blisko papieża Leona XIV. To są niewyobrażalne wspomnienia i przeżycia. A to wszystko to łaska od Matki Bożej Pompejańskiej na drodze do Jej stóp.

Następnego dnia udaliśmy się pociągiem do celu naszej pielgrzymki, czyli Pompejów, w pięknej scenerii i ślicznych krajobrazach. Dotarliśmy do Pompejów. Moje serce pękało z radości. Cała moja rodzina również to ze mną przeżywała. Z dworca przeszliśmy prosto do Domu naszej Matki – Bazyliki Pompejańskiej. Pełna radości, w otoczeniu moich najukochańszych na ziemi, weszłam do królestwa mojej kochanej Matuchny. Moje serce drżało, oczy miałam pełne łez i nie mogłam pojąć, że to rzeczywistość. Upust nastąpił, gdy doszliśmy już bardzo blisko, na wyciągnięcie ręki, do mojej najukochańszej Matki.

Sam na sam z Matką Bożą

Pani Jadwiga przed ołtarzem Królowej Różańca Świętego w sanktuarium w Pompejach, © Fot. JD

W Bazylice było cichutko i spokojnie. Oprócz mnie i mojej rodziny znajdowało się w niej zaledwie kilka osób z różańcami w ręku. Przede wszystkim jednak byłam tam ja z moją Mateczką. W tej ciszy nie do opisania wszystko mogłam powierzyć mojej Mateczce. Nigdy wcześniej nie doświadczyłam takiej modlitwy w świętym miejscu. Zazwyczaj były tłumy, a tu, w Pompejach, byłam prawie sam na sam z Matką Bożą. Mogłam wszystko spokojnie Jej powiedzieć, i to wszystko w świętej ciszy. Tak mnie przyjęła Matka Kochana Pompejańska. Podczas tej ciszy modlitewnej wszedł pan, który zaśpiewał „Ave Maria” – to było niesamowite przeżycie. Pojawiła się też trójka Polaków, którzy zaśpiewali Matce Bożej po góralsku. Zapytałam, czy są z Zakopanego, na co odparli, że z Lublina. Ta cisza, ten spokój i ja na uczcie u Matki, której wszystko spokojnie powiedziałam, której za wszystko dziękowałam (i nie wiem, dlaczego taki zaszczyt mnie spotkał). Po paru godzinach pożegnałam się z Matką Bożą, a następnie zwiedziłam bazylikę. W kaplicy bocznej spoczywała trumna z relikwiami Bartola Longo, przygotowana na 19 października na kanonizację. Czy nie był to kolejny cud, że przed kanonizacją założyciela i twórcy Pompejów znalazłam się u tronu Matki Bożej Pompejańskiej? Nie da się opisać tego, co przeżyłam w tak pięknym miejscu z moją Orędowniczką. Musiałam zakończyć tę moją rozmowę, modlitwę i pożegnać się z moją cudowną Matką, od której otrzymałam tak wiele łask i która niczego mi nie odmówiła.

Przy relikwiach św. Bartola Longo, © Fot. JD

Przepiękna modlitwa różańcowa dała i daje mi wszystko, o co proszę. Wystarczy z otwartym sercem pełnym zawierzenia zaufać Maryi i prosić Ją, a na pewno się to otrzyma. Zapewniam wszystkich, którzy to przeczytają, aby zaufali z całego serca Matce Bożej Pompejańskiej. Ja to otrzymałam i dziękuję za dar modlitwy nowenny pompejańskiej.

Dziękuję

Po tak pięknym przeżyciu z moją kochaną rodziną, uduchowieni i wpatrzeni w Matkę Pompejańską, po mszy świętej o godzinie 16:00 wróciliśmy pociągiem do Rzymu. Rano 14 października pani Basia zawiozła nas na lotnisko i znów była piękna pogoda. Poznań przywitał nas deszczem (nie dało się tego słoneczka przewieźć), to był ostatni „cud powrotu”, z całą rodziną szczęśliwie – bo tak chciała Pani Pompejańska.

Kochani, wierzcie Jej z całego serca, a wszystko otrzymacie! Ona, Pani moja i Orędowniczka. Wierzcie mi, że z Jej różańcem świat jest piękniejszy, a trudy i problemy życiowe za Jej wstawiennictwem znikają – bo Matka Pompejańska kocha nas wszystkich.

Królowo Różańca Świętego, dziękuję za ten cud spotkania z Tobą. Dziękuję mojej rodzinie, dzieciom, wnukom i ich przyjaciołom za bardzo szczęśliwe i piękne przeżycie.

Dziękuje Ci, Królowo Różańca Świętego.

prenumeratorka Jadwiga

https://pompejanska.krolowa.pl/2026/08/zapraszamy-na-pielgrzymke-do-matki-bozej-pompejanskiej/


Dołącz do kolejnej pielgrzymki! - Patrz komentarze 👇🏾

Nowenne Pompejanska!!Oto historia;;Urodzil Mi sie Wnuczek ktory przy porodzie napil sie wod plodowych ledwo zostal Urato...
25/08/2026

Nowenne Pompejanska!!Oto historia;;Urodzil Mi sie Wnuczek ktory przy porodzie napil sie wod plodowych ledwo zostal Uratowany oczywiscie od razu go ochrzcili w Szpitalu.Wydawalo sie ze wszystko w porzadku!Po trzech Miesiacach dostal zapasci,okazalo sie ze ma wade wrodzona Serca i potrzebuje ... Przeczytaj Przeczytaj całe świadectwo (kliknij na obrazek)

Nowenne Pompejanska!!Oto historia;;Urodzil Mi sie Wnuczek ktory przy porodzie napil sie wod plodowych ledwo zostal Uratowany oczywiscie od razu go ochrzcili w Szpitalu.Wydawalo sie ze wszystko w porzadku!Po trzech Miesiacach dostal zapasci,okazalo sie ze ma wade wrodzona Serca i potrzebuje natychmia...

Święta Filomena jest czczona jako patronka dzieci, młodzieży, czystości, matek i osób znajdujących się w trudnych sytuac...
25/08/2026

Święta Filomena jest czczona jako patronka dzieci, młodzieży, czystości, matek i osób znajdujących się w trudnych sytuacjach. Według tradycji pochodziła z greckiej rodziny królewskiej i już jako dziecko poświęciła się Chrystusowi. Jej piękno i wiara miały zwrócić uwagę cesarza Dioklecjana, który chciał ją poślubić. Filomena odmówiła, ponieważ pragnęła pozostać wierna Jezusowi, za co została uwięziona i poddana torturom. Mimo cierpień była cudownie wspierana przez Boga i nie wyrzekła się wiary.
Przeczytaj na: https://krolowa.pl/jak-swieta-filomena-uzdrowila-pauline-jaricot/?fsp_sid=1802

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się w 2017 r. Już 2018 r. odczułam potrzebę modlitwy. Odmawiałam ją w różnych ważn...
25/08/2026

O nowennie pompejańskiej dowiedziałam się w 2017 r. Już 2018 r. odczułam potrzebę modlitwy. Odmawiałam ją w różnych ważnych potrzebach za męża, który nadużywa alkoholu. O wytrwanie w trudnym małżeństwie.

Drugi rok prenumeruję "Królową Różańca Świętego". 10 lat jestem członkinią Żywego Różańca. Z początkiem 25 r wnuczka 19 letnia wyczuła guzek w piersi i niepokojące sprawy ginekologiczne. Rozpoczęłam modlitwę nowenną pompejańską o jej zdrowie.

Po zabiegach wszystko się wygoiło. Druga wnuczka teraz już 18 latka we X 25 r. zachorowała na jelita. Często była w szpitalu, wyniki były bardzo złe. Gdy zaplanowano operację na czerwiec, zaczęłam nowennę pompejańską w jej intencji.

Dzięki wstawiennictwu Matki Bożej operacja się nie odbyła, a wnuczka czuje się coraz lepiej. Gdy chciałam dać świadectwa o uzdrowieniach wykryto u mnie guzek na płucach przy okazji TK serca. Przestraszyłam się, gdyż na skierowaniu do dalszych badań lekarz wpisał nowotwór. Zaraz rozpoczęłam modlitwę o zdrowie dla mnie.

20.07. miałam wizytę u lekarza z wynikami. W tym dniu oddawałam ostatni dzień mojej nowenny pompejańskiej. Odpowiedź lekarza była krótka, jak przewidywałam, nie ma guzka. Matko Boża Różańcowa z Pompejów, jestem Ci wdzięczna za te i inne łaski wyproszone dzięki nowennie pompejańskiej.

O nowennie Pompejanskiej dowiedzialam sie od mojej Mamy. Postanowilam odmowic ja w intencji nawrocenia mojego meza. Zako...
24/08/2026

O nowennie Pompejanskiej dowiedzialam sie od mojej Mamy. Postanowilam odmowic ja w intencji nawrocenia mojego meza. Zakonczylam modlitwe kilka tygodni temu. Moj maz zawsze irytowal sie kiedy mowilam o Bogu, albo modlilam sie, zreszta ja sama zawsze bylam dosc letnia ... Przeczytaj Przeczytaj całe świadectwo (kliknij na obrazek)

O nowennie Pompejanskiej dowiedzialam sie od mojej Mamy. Postanowilam odmowic ja w intencji nawrocenia mojego meza. Zakonczylam modlitwe kilka tygodni temu. Moj maz zawsze irytowal sie kiedy mowilam o Bogu, albo modlilam sie, zreszta ja sama zawsze bylam dosc letnia w kwestiach wiary. Bardzo obawial...

Mieliśmy ze sobą naszą figurę. Wiedzieliśmy, że to prawdopodobnie jedyna okazja, aby papież mógł ją zobaczyć. Ale czy rz...
24/08/2026

Mieliśmy ze sobą naszą figurę. Wiedzieliśmy, że to prawdopodobnie jedyna okazja, aby papież mógł ją zobaczyć. Ale czy rzeczywiście ją zauważy? Przeczytaj całe świadectwo (kliknij na obrazek)

Niezwykłe spotkanie z papieżem Leonem XIV w Pompejach i błogosławieństwo figury Matki Bożej Pompejańskiej. Poznaj historię wiary.

Mój syn zmarł w wieku 30 lat w 2009 r. Zostawił 4-miesięczną córkę i żonę. Synowa obecnie żyje z przyjacielem. Relacje m...
24/08/2026

Mój syn zmarł w wieku 30 lat w 2009 r. Zostawił 4-miesięczną córkę i żonę. Synowa obecnie żyje z przyjacielem. Relacje między nami były dobre. Odwiedzali nas, my ich, wszystko było dobrze. W 2024 r. była synowa ostatni raz na rocznicy śmierci syna w kwietniu.

Na Wszystkich Świętych byli na cmentarzu (ona ma 1 km drogi), ale już nie zajechali do nas. Dzwoniłam, pisałam co się stało. Synowa nie odzywała się, nie odbierała telefonu. W 2025 r. chciałam zaprosić ich na swoje 70 urodziny. Nie mogłam uzyskać kontaktu, więc pisałam co się dzieje.

Odpisała długim SMSem, że została posądzona o ciężkie przewinienia, których nie popełniła i jej rodzina także o przykre sprawy. Więc nikomu nic nie mówiąc pojechałam do nich i pytałam "kto Ciebie o to posądził". Odpowiedziała, że wszystkie te zarzuty, kierował do niej mój mąż. On ją bardzo skrzywdził takie rzeczy mówiąc. Ona niczemu nie winna, nie winna śmierci naszego syna.

Żądałam wytłumaczenia się od mojego męża, powstały tylko kłótnie między nami a on twierdził, że tego nie mówił. Kontaktu z nimi nie było. Nie było z ich strony życzeń świątecznych, imieninowych itp. Moje wiadomości nie odbierała. Serce bolało, ciągle płakałam, nie było dnia żebym o nich i o wnuczce nie myślała.

1 VI 2026 r. postanowiłam modlić się nowenną pompejańską o pojednanie synowej i powrót do ugody. Odmawiałam 4 części różańca. W tym czasie postanowiłam zadzwonić do Niej, bo zbliżały się moje imieniny. W ten sposób chciałam zaprosić do nas (może byśmy uzyskali porozumienie). Był to 33 dzień nowenny pompejańskiej i wtedy synowa odebrała telefon i obiecała przyjechać.

Czułam, że to Łaska Boża mnie nawiedziła. Czekałam tego dnia z niecierpliwością. Do końca nie miałam nadziei, ale 26 VII stało się, przyjechała z wnuczką. Polały się łzy radości, uściski, życzenia.

Dalej modlę się by nic podobnego się nie wydarzyło. Codziennie dziękuję Bogu i Matce Najświętszej za łaskę, którą mnie obdarzyli. Chwała Bogu i Matce Najświętszej Królowej Różańca Świętego.

Kochani, chciałam Wam napisać o cudach, które zdarzyły się w moim życiu podczas odmawiania Nowenny. Podkreslam, ze jeszc...
23/08/2026

Kochani, chciałam Wam napisać o cudach, które zdarzyły się w moim życiu podczas odmawiania Nowenny. Podkreslam, ze jeszcze jej nie skończyłam. Odmawiam część dziękczynną i skończę ją w następnym tygodniu. Postanowiłam odmawiać Nowennę w intencji uratowania mojego małżeństwa- aby mąż ... Przeczytaj Przeczytaj całe świadectwo (kliknij na obrazek)

Kochani, chciałam Wam napisać o cudach, które zdarzyły się w moim życiu podczas odmawiania Nowenny. Podkreslam, ze jeszcze jej nie skończyłam. Odmawiam część dziękczynną i skończę ją w następnym tygodniu. Postanowiłam odmawiać Nowennę w intencji uratowania mojego małżeństwa- a...

 wśród fanów 🙏Kto propaguje mój różaniec, będzie zbawiony!” – te słowa Maryi zmieniły życie św. Bartolo Longo i budują n...
23/08/2026

wśród fanów 🙏Kto propaguje mój różaniec, będzie zbawiony!” – te słowa Maryi zmieniły życie św. Bartolo Longo i budują naszą wiarę każdego dnia.
Drodzy Czciciele Matki Bożej Pompejańskiej!
Jak co roku, redakcja czasopisma „Królowa Różańca Świętego” z wielką radością zaprasza Was do udziału w wyjątkowej, corocznej lotniczej Pielgrzymce do Pompejów. Zobacz program‼️⬇️⬇️

Zapraszamy na redakcyjną pielgrzymkę do sanktuarium Matki Bożej Pompejańskiej! Przy okazji zobaczymy też wiele innych pięknych i świętych miejsc. Oto program:

Adres

Zbąszyńska 19/4
Poznan
60359

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Nowenna pompejańska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Nowenna pompejańska:

Skróty

Udostępnij