Parafia Łacina

Parafia Łacina Miejsce spotkania Boga i ludzi.
Łacina, Poznań

24/08/2026

Ślub i chrzest :) Czasem wystarczy jedno sobotnie popołudnie, żeby zobaczyć, jak wygląda rodzina oddana Bogu.Kornelia i ...
22/08/2026

Ślub i chrzest :)
Czasem wystarczy jedno sobotnie popołudnie, żeby zobaczyć, jak wygląda rodzina oddana Bogu.

Kornelia i Dominik przyjechali do naszej kaplicy dzień wcześniej. Ustawili klęczniki, poukładali kwiaty, przygotowali wszystko własnymi rękami. Zapalili też jedną szczególną świecę: za tych, którzy powinni być tu z nimi, ale odeszli albo mieli zbyt daleko, by dotrzeć. Brata poprosili, żeby służył przy ołtarzu. Koleżankę, żeby czytała słowo Boże. Kogoś bliskiego, żeby przyniósł dary. To nie był ślub zamówiony. To był ślub zbudowany przez całą rodzinę.

Kiedy stanęli do przysięgi, patrzyli sobie prosto w oczy. Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską. W kaplicy zrobiło się cicho tak, jak robi się cicho tylko wtedy, gdy ktoś mówi całym sobą.

A potem podeszła do nich ich córeczka. Mała dziewczynka przyniosła rodzicom obrączki. Nałożyli je sobie, spojrzeli na siebie i wzięli na ręce synka.

Franciszek.

Razem z rodzicami chrzestnymi podeszliśmy do chrzcielnicy. Franciszku, ja ciebie chrzczę w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Kilka kropel wody i nowe życie w Bogu.

Na koniec stanęli przed wszystkimi we czworo. Mąż, żona, córka i syn. Ludzie bili brawo. Nie z uprzejmości, tylko z radości.

Potem podchodzili do mnie dziadkowie i pradziadkowie. Mówili, kim są, i że nigdy nie spodziewali się, że dożyją takiego dnia. Dziękowali ze łzami. Podeszła też pani fotograf, pierwszy raz u nas na Łacinie. Wracała do mnie kilka razy, żeby powiedzieć, że była już na wielu ślubach, ale jeszcze nigdy nie przeżyła tylu emocji, będąc przy tym w pracy.

I myślę sobie: zwykła kaplica w bloku. Bez wieży, bez organów, bez wielowiekowych murów. A potrafi wzruszyć, poruszyć sumienie, przyprowadzić kogoś z powrotem do Boga.

Bo Kościół to nie budynek. Kościół to ludzie, którzy przychodzą i mówią Bogu tak.

Kornelio i Dominiku, niech Bóg wam błogosławi. Franciszku, witaj w rodzinie.

Komunia Święta, jakie warunki? [x. Radek] Wczoraj wspominaliśmy świętego Piusa X i wiele osób pyta mnie o to samo: czy m...
22/08/2026

Komunia Święta, jakie warunki?
[x. Radek] Wczoraj wspominaliśmy świętego Piusa X i wiele osób pyta mnie o to samo: czy moje dziecko naprawdę może przystąpić do Komunii wcześniej, przed trzecią klasą.
Może. To nie jest żadna nowinka ani wyjątek wyproszony u księdza. To zwyczajna nauka Kościoła.
Kodeks Prawa Kanonicznego mówi w kanonie 913, że dzieci można dopuścić do Komunii wtedy, gdy posiadają wystarczające rozeznanie i są dokładnie przygotowane, tak by na miarę swoich możliwości rozumiały tajemnicę Chrystusa oraz mogły z wiarą i pobożnością przyjąć Ciało Chrystusa. Prawo nie podaje sztywnego wieku.

Wielu rodziców jest przekonanych, że dziecko musi wcześniej wykuć wszystkie modlitwy, główne prawdy wiary i formułę spowiedzi co do słowa. Otóż nie. To właśnie Pius X to ograniczył. Napisał, że nie należy wymagać od dziecka pełnej znajomości katechizmu, i że przesadne egzaminowanie odsuwa dzieci od Jezusa zamiast je do Niego prowadzić. Wskazania Konferencji Episkopatu Polski z 2020 roku powtarzają tę samą myśl, wprost polecając unikać formalizmu i rygoryzmu duszpasterskiego.

Co więc jest naprawdę potrzebne:
Dziecko ochrzczone, które potrafi odróżnić dobro od zła, wie, że Hostia to nie zwykły chleb, i samo pragnie przyjąć Pana Jezusa.
Wcześniejsza pierwsza spowiedź. Wskazania Episkopatu mówią wprost, powołując się na Piusa X, że Kościół nie dopuszcza dziecka do Pierwszej Komunii bez uprzedniej sakramentalnej spowiedzi.
Prośba rodziców i ich zapewnienie, że będą dziecko dalej prowadzić w wierze. To najważniejszy warunek. Przy wczesnej Komunii Episkopat mówi wprost, że główną rolę w przygotowaniu pełnią rodzice, a parafia im towarzyszy, nie odwrotnie. Dziecko nie utrzyma się w życiu eucharystycznym samo, potrzebuje domu, w którym się modli i chodzi na niedzielną Mszę.
Rozmowa z duszpasterzem i rozeznanie gotowości dziecka, indywidualne, nie egzaminacyjne.

Jeżeli widzicie, że wasze dziecko naprawdę tego pragnie, przyjdźcie porozmawiać. Nie odsyłam nikogo z takim pytaniem. Pius X mówił, że lepiej, aby Jezus wszedł do serca dziecka wcześnie, kiedy jest ono jeszcze czyste i otwarte.

Wysyłajcie dzieci do Komunii jak najwcześniej. Dzisiaj Kościół wspomina świętego Piusa X. Urodził się w 1835 roku jako J...
21/08/2026

Wysyłajcie dzieci do Komunii jak najwcześniej.
Dzisiaj Kościół wspomina świętego Piusa X. Urodził się w 1835 roku jako Józef Melchior Sarto, syn listonosza i krawcowej, jedno z jedenaściorga dzieci. Mówi się, że jako chłopiec pytał, dlaczego dzieci muszą tak długo czekać na przyjęcie Pana Jezusa. Dzięki stypendium trafił do seminarium w Padwie, święcenia przyjął w 1858 roku, mając 23 lata. Był znakomitym kaznodzieją i sam katechizował dzieci. Został biskupem Mantui, potem patriarchą Wenecji, a w 1903 roku papieżem.

Nie zapomniał tamtego pytania. 8 sierpnia 1910 roku wydał dekret Quam singulari, w którym napisał, że dziecko można dopuścić do pierwszej spowiedzi i Komunii wtedy, gdy dochodzi do używania rozumu, czyli około 7 roku życia, a czasem nieco wcześniej. Nie chodziło mu o wiek metrykalny ani o zasób wyuczonej wiedzy, tylko o to, czy dziecko potrafi odróżnić dobro od zła i chleb eucharystyczny od zwykłego chleba. Oburzało go traktowanie Komunii jako nagrody za dobre sprawowanie, skoro jest ona lekarstwem na ludzką słabość. Nazwano go potem papieżem dzieci. Kanonizowany został w 1954 roku.

I właśnie dzisiaj, w jego wspomnienie, do pierwszej Komunii w naszej kaplicy na Łacinie przystąpili Emilia i Kacper. Mama Ola przygotowała wszystko z ogromną miłością, a po Mszy było przyjęcie w kaplicy dla bliskich.

Po południu mieliśmy ślub Joanny i Patryka, kaplica znowu pełna. Modlitwę powszechną nowożeńcy ułożyli sami, wspominając imiona rodziców i zmarłych dziadków. Wielu nie potrafiło powstrzymać łez.

Byli z nami też goście z Niemiec, znający parafię tylko z internetu, którzy przy okazji kursu swoich dzieci u Chrystusowców odwiedzili nas osobiście.

Zwykły piątek na Łacinie, a ile w nim życia. Myślę, że dokładnie takiego Kościoła pragnął Pius X, Kościoła, w którym Eucharystia jest w centrum i w którym możemy modlić się razem.

Po co świadek na ślubie? Kiedy byłem mały, na pogrzebach w Murowanej Goślinie zawsze była kobieta, która przez kilka wie...
20/08/2026

Po co świadek na ślubie?
Kiedy byłem mały, na pogrzebach w Murowanej Goślinie zawsze była kobieta, która przez kilka wieczorów przed pogrzebem prowadziła przy trumnie Różaniec. A po pogrzebie inna śpiewała i modliła się za zmarłego. Ktoś robił coś dla tego, kto odszedł.
Dziś często nie potrafimy się modlić, więc z głośnika leci Barka albo gra trąbka. Nikogo nie oceniam, bo wiem, że stoi za tym bezradność, a nie brak miłości. Ale wierzę, że stać nas na więcej.
Kilka dni temu był pogrzeb Kazi. Bliscy pytali mnie, co zrobić podczas ostatniego pożegnania. Poradziłem, żeby sami poprowadzili modlitwę i powiedzieli to, co dla nich ważne. Wyszła z tego piękna uroczystość. Mogłem powiedzieć to wszystko sam, ale po co, skoro może to zrobić ktoś, kto ją kochał.
Kiedy ktoś bliski umiera, bierze ślub albo przyjmuje chrzest, nie musisz stać z boku. Możesz przeczytać czytanie, zaśpiewać psalm, poprowadzić modlitwę wiernych i wymienić w niej imiona bliskich. Nie z karteczki ściągniętej z internetu, tylko z serca.
Na Łacinie proszę rodziny, żeby same przygotowały swoją uroczystość. Żeby to bliscy zaśpiewali, posłużyli przy ołtarzu, podali obrączki, przywitali gości. A kiedy ktoś zostaje chrzestnym, przystępuje wcześniej do spowiedzi i komunii, bo bierze odpowiedzialność za wiarę tego dziecka.
Ale uczestniczyć nie znaczy koniecznie mieć zadanie. Sobór mówi wyraźnie, że modlitwa i milczenie pełne czci też są czynnym udziałem w liturgii. Możesz być obecny całym sobą, siedząc w ławce.
Byliście pewnie na ślubach, gdzie kościół pełen ludzi, a do komunii idą trzy osoby. Zachęcam gości, żeby przystąpili wcześniej do spowiedzi. Zachęcam, ale nie naciskam. Są ludzie, którzy dziś komunii przyjąć nie mogą, i oni też są w kościele u siebie. Ich modlitwa nie jest gorszym miejscem.
Cieszę się, że na Łacinie wielu świadków ślubu wraca po latach do spowiedzi. Nikt ich do tego nie zmusił.
I jeszcze jedno, najważniejsze. To nie my tworzymy piękno liturgii. Działa w niej Chrystus, a my odpowiadamy. Ale ta odpowiedź naprawdę coś znaczy. Jeśli myślisz, że w kościele jest smutno i bez ducha, spróbuj raz przyjść inaczej. Nie jako widz, tylko jako ktoś, kto przyszedł modlić się za osobę, którą kocha.

Szukam ludzi do SŁUŻBY NA ŁACINIE. Chcesz? Chcemy, żeby Łacina była miejscem wzrostu. Nie jesteśmy domem kultury i nie z...
19/08/2026

Szukam ludzi do SŁUŻBY NA ŁACINIE. Chcesz?
Chcemy, żeby Łacina była miejscem wzrostu. Nie jesteśmy domem kultury i nie zastępujemy szkoły. Chcemy kształtować uczniów Jezusa i przekazywać wiarę. Wszystko zaczyna się od kawy i zwykłego spotkania, ale to dopiero początek drogi, a nie jej cel.

Wierzymy, że Pan Bóg w każdym czasie powołuje ludzi, którzy chcą dawać świadectwo, brać odpowiedzialność i przekazywać wiarę dalej. Może właśnie w Twoim sercu rodzi się takie pragnienie.

Możliwości jest tysiąc. Zajęcia z Biblii. Koronka do Miłosierdzia Bożego albo inna wspólna modlitwa. Adoracja. Florystyka przy ołtarzu i strojenie Maryi. Półkolonie. Drużyna skautowa. Grupa formacyjna dla dzieci ze szkoły podstawowej. Towarzyszenie osobom w żałobie, chorym, samotnym, narzeczonym. Zwykłe przedpołudnie w kaplicy: zrobić komuś kawę i opowiedzieć o parafii. Bardzo wielu ludzi wraca do nas po latach i szuka spowiedzi, więc może zechcesz im towarzyszyć: przygotować, podzielić się własnym doświadczeniem, pójść razem. Nagrywanie kazań i umieszczanie ich na YouTube. Zdjęcia. Witanie nowych osób przy wejściu.

Wiem, że najtrudniejsze jest słowo zobowiązanie. Powiem więc wprost: nie musisz być ekspertem, nie musisz mieć teologii, nie musisz robić tego perfekcyjnie i nie zostaniesz z tym sam. Pomożemy wszystkim, czym dysponujemy: miejscem, sprzętem, ogłoszeniem, radą i modlitwą. Bierzesz odpowiedzialność na tyle, na ile chcesz, na rok albo na pół roku. Potem możesz spokojnie powiedzieć, że to koniec, i nikt nie będzie miał do Ciebie żalu. Nie musisz też mieć tłumów. Wystarczy kilka osób, bo tak właśnie zaczynał Jezus.

Przyjdź z pomysłem, choćby bardzo prostym. Resztę obmyślimy razem.

Napisz na [email protected] albo zaczep księdza Radka po mszy świętej.

Czekamy na Ciebie. Jeśli czujesz w sercu to poruszenie, nie zagłuszaj go. Bóg naprawdę wzywa do służby zwykłych ludzi, a we wspólnocie o wiele łatwiej na to wezwanie odpowiedzieć.

16/08/2026
15/08/2026

Dziś obchodzimy jedno z najstarszych świąt maryjnych. Wierzymy, że Maryja, gdy zakończyła ziemskie życie, nie czekała ja...
14/08/2026

Dziś obchodzimy jedno z najstarszych świąt maryjnych. Wierzymy, że Maryja, gdy zakończyła ziemskie życie, nie czekała jak my na zmartwychwstanie ciał. Już teraz, z duszą i ciałem, jest w pełni w chwale u Boga. To prawda wiary ogłoszona w 1950 roku, choć Kościół żył nią od początku. Maryja jest znakiem, dokąd zmierza cały człowiek, nie tylko dusza, ale i ciało. Ona pierwsza doszła do celu, do którego my dopiero idziemy.

I dlatego to święto zrosło się z ziemią. W połowie sierpnia w Polsce kończyły się żniwa. Pola pełne były dojrzałego zboża, ziół, kwiatów. Ludzie czuli, że to nie przypadek, że właśnie teraz Kościół każe spojrzeć w stronę Maryi. Skoro ziemia wydała owoc całorocznej pracy, człowiek chciał ten owoc przynieść Bogu w darze.

Tak narodził się zwyczaj święcenia bukietów z kłosów, ziół, maku i kwiatów. Niesiono je do kościoła, a potem wracały do domu jako znak opieki i zdrowia na cały rok. Ludowa mądrość połączyła dwie prawdy naraz. Maryja wzięta do nieba w pełni chwały i ziemia, która wydała plon. Życie dojrzewa i zmierza ku pełni, w niebie i na polu.

Dlatego to święto nazwano dniem Matki Boskiej Zielnej. Nie dlatego, że zioła są ważniejsze od dogmatu, ale dlatego, że prosta wiejska mądrość odczytała w plonach ziemi ten sam ruch, co w Maryi. Ona dojrzała do nieba, a pola dojrzały do żniwa.

Mam dla was propozycję. Wybierzcie się dziś wieczorem albo jutro z rodziną na pole albo łąkę. Zbierzcie kilka ziół, kłosów, polnych kwiatów. Zbierając, podziękujcie Bogu za to, co daje ziemia, za zdrowie, za każdy dzień jako dar. Zwiążcie z tego wspólny bukiet, w którym każda gałązka jest inna, tak jak każdy z was, a razem tworzycie jedną całość. Postawcie go w domu i pomódlcie się wspólnie, prosząc Boga o zdrowie i o to, by dał wam to, czego potrzebujecie, by leczyć to, co w was chore i trudne. Niech bukiet przypomina wam przez rok, że jesteście razem i że Bóg wam błogosławi.

Błogosławionego święta Wniebowzięcia.

Adres

Ulica Czesława Niemena 5
Poznan
61-131

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 19:00
Wtorek 10:00 - 19:00
Środa 10:00 - 19:00
Czwartek 10:00 - 19:00
Piątek 10:00 - 19:00
Sobota 18:30 - 19:30
Niedziela 09:00 - 10:00
11:30 - 12:30

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Parafia Łacina umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Parafia Łacina:

Skróty

Udostępnij