07/08/2026
🚲Skromny, pracowity, o wielkim sercu.
Wspomnienie o Panu Andrzeju Jareckim (04.07.1949 – 06.07.2020)
Szukając wielkich bohaterów w odległej historii, często zapominamy o teraźniejszości i czasach, w których sami żyjemy. Nie zauważamy, że współcześni bohaterowie chodzą tymi samymi chodnikami co my. Dziś opowiemy o człowieku, który żył wśród nas, mijał nas na ulicy, a swoją codzienną pracą stał się cichym fundamentem naszej lokalnej społeczności.
Taki właśnie był Pan Andrzej Jarecki. Choć cechowała go ogromna skromność i nigdy nie szukał poklasku, jego oddanie dla Pakości i Kalwarii Pakoskiej zostawiło po sobie trwały ślad. Wielu z nas kojarzy go z widzenia. Moje pierwsze, zupełnie przypadkowe spotkanie z Panem Andrzejem miało miejsce lata temu podczas rodzinnej wycieczki, gdy on również spędzał czas z synami na rowerach. Od tamtego momentu mijaliśmy się w Pakości wielokrotnie – zawsze tam, gdzie robił coś dobrego dla innych.
🛠️Człowiek czynu i bezinteresownej pracy
Pan Andrzej nie bał się ciężkiej fizycznej pracy, którą zawsze wykonywał całkowicie bezinteresownie. Szczególnie troszczył się o lokalne miejsca pamięci i kultu.
W 1992 roku stanął na czele Społecznego Komitetu Budowy pomnika Matki Boskiej Pakoskiej na osiedlu Mogileńskim. Wspólnie z kilkoma innymi mężczyznami brał czynny udział w pracach zbrojarsko-betonowych i wylewaniu fundamentów. Na koniec, wraz z pozostałymi członkami komitetu, osobiście przywiózł figurę Matki Boskiej z Torunia. W maju 2000 roku własnoręcznie odnowił figurę Michała Archanioła. Często i z własnej inicjatywy podejmował się napraw krzyży, kapliczek i innych figur w okolicy.
Przez lata cieszył się ogromnym zaufaniem władz kościelnych i świeckich (działał min. w Radzie Parafialnej). Z tego względu dostąpił zaszczytu bycia jednym z ojców chrzestnych pomnika Serca Jezusowego (1966 r.) oraz nowej, barokowej chrzcielnicy na Kalwaryjskim Wzgórzu (1968 r.). , a także figury Matki Boskiej Pakoskiej.
🎅 Pan Andrzej miał serce otwarte dla najmłodszych i potrzebujących. Obok miłości do historii, Pan Andrzej miał w sobie ogromne pokłady empatii i radości, którymi chętnie się dzielił. Tradycją stało się już, że każdego roku 6 grudnia Pan Andrzej zakładał strój biskupa i jako św. Mikołaj wręczał upominki dzieciom z całej gminy i parafii, przynosząc im mnóstwo uśmiechu.
Regularnie brał udział w pielgrzymkach do Markowic czy Lichenia. Z kolei każdego 1 listopada można go było spotkać z puszką przy cmentarzu, gdzie kwestował na rzecz ratowania i renowacji naszej Kalwarii.📜 Jasnym punktem jego życia była pasja przewodnika i regionalisty. Był współautorem książki „Cztery wieki Kalwarii Pakoskiej”, członkiem Fundacji Kalwaria Pakoska oraz Bractwa św. Wojciecha. Swoją wiedzą dzielił się z ludźmi m.in. podczas Nocy Muzeów w 2017 roku oraz na VII Rajdzie im. kpl. Pawła Cymsa, gdzie przybliżał historię kampanii pakoskiej. Pamiętał też o sporcie, angażując się w zarządzie KS Notecianka.
Choć odszedł od nas w lipcu 2020 roku, jego głos pełen miłości do Pakości wybrzmiał jeszcze pośmiertnie, 15 listopada 2021 roku na antenie Radia P*K, w archiwalnym nagraniu o historii naszego miasta (tu można odsłuchać to nagranie https://www.radiopik.pl/226,169,listopad).
Pan Andrzej Jarecki był człowiekiem szczerym, serdecznym i wielkiej wiary. Pakość straciła wspaniałego przewodnika, ale pamięć o jego czynach, dobroci i uśmiechu rozdawanych dzieciom prezentów pozostanie z nami na zawsze. Pokazał nam, że wielką historię tworzy się tu i teraz, codziennymi, dobrymi uczynkami. 🖤
Pewnie wielu informacji o tym wspaniałym człowieku jeszcze nie powiedzieliśmy, bo wielu zapewne jeszcze nie znamy. Historia Pana Andrzeja to przecież setki drobnych gestów, rozmów i uśmiechów, których nie sposób zamknąć w jednym wpisie. Jest to jednak osoba, która na stałe wpisała się w krajobraz Pakości i nasze serca.A Jakie są Wasze wspomnienia o Panu Andrzeju? Może przyniósł Wam prezent jako św. Mikołaj, albo opowiedział zapomnianą legendę podczas spaceru po Kalwarii?
Podzielcie się z nami swoimi historiami w komentarzach. Ocalmy te wspomnienia od zapomnienia. ❤️ ⬇️⬇️⬇️