15/08/2026
Nakrycia głowy stanowią ważny element tradycyjnego stroju kobiecego na Kurpiach. Ich forma, sposób noszenia wiążą się między innymi z wiekiem i stanem cywilnym kobiety.
Szczególne miejsce zajmują czółka noszone przez panny oraz chustki charakterystyczne dla kobiet zamężnych. Czółko jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów odświętnego stroju młodych Kurpianek. Noszone jest przez panny, szczególnie podczas świąt, odpustów, uroczystości rodzinnych oraz obrzędów weselnych. Nie zakładają go mężatki ani małe dzieci. Czółko ma charakterystyczną, wysoką i sztywną formę. Wykonywane są na podkładzie, który z zewnątrz oklejany jest czarnym aksamitem, natomiast od wewnątrz wykańcza się je płócienną podszewką. Ozdabiane są między innymi kolorowymi tasiemkami, koralikami, cekinami, kwiatami oraz innymi elementami dekoracyjnymi. Z tyłu czółka mocuje się niekiedy długie, wielobarwne wstążki, które opadają na plecy dziewczyny. Szczególnie bogato zdobione są czółka przeznaczone na uroczystości weselne.
Odmienną formę nakrycia głowy są chustki. Stosują je kobiety zamężne. Adam Chętnik w opracowaniu pt. „Strój Kurpiowski Puszczy Zielonej” z 1961 r. pisał: „Chustki na głowę przechodziły w okresie ubiegłego [XIX - dopisek redakcji] i XX wieku pewną ewolucję. Do końca XVIII w. były tu prawdopodobnie chusteczki białe z cieńszego, lnianego płótna swojego wyrobu. Chustki były wiązane z tyłu, jak wszędzie na Mazowszu. Z początkiem XIX w. pojawiły się na chustkach szlaczki i kwiaty, ale te próby nie powiodły się i już około 1870-1880 roku Kurpianki nosiły chustki sprowadzane z fabryk, sprzedawane na targach i odpustach. Charakterystyczne jest kurpiowskie wiązanie chustki: Są to właściwie dwa sposoby (…). Chustki do wiązania są przeważnie krochmalone i gładko prasowane. Niekiedy są one nakrapiane, w drobne kółka lub kwiatki, lecz przeważnie białe, pochodzenia łódzkiego. Obecnie Kurpianki noszą chustki haftowane, ale już nie na sposób kurpiowski (chabry i barwne kwiaty na białym płócienku). Chustek dawnych jest bardzo mało a czteroniedzielówek, podobnie jak dawnych męskich kapeluszy nie znajdzie się już wcale. Chustki czteroniedzielówki były to cienkie wełniane chustki; uzupełniały one strój Kurpianek i szczególnie noszone były do kaftanów. Były one czterokrotnie większe od obecnych, koloru rudego lub pomarańczowego z kwiatami i wielkimi czarnymi lub czerwonymi pijawami w rogach; sprowadzano je z sąsiednich Prus. Chustka taka około 1900 r. kosztowała 5 rubli; było to dość dużo, zważywszy, że za 5 rubli mógł człowiek przeżyć nieźle przez miesiąc. Taka chustka miała w każdym rogu rysunek innego rodzaju, to też gdy wiązano ją w ten sposób by jeden róg z kwiatkiem był widoczny - starczyło chustki na miesiąc czyli na cztery niedziele. Chustki te były modne na obszarze całej puszczy lecz od kilkudziesięciu lat są nie używane. Później wprowadzono chustki szalinówki pochodzenia fabrycznego węższe a długie. Uzupełniały one raczej strój podmiejski. Obwiązywano nimi głowę i szyję. Były modne do 1910 r. Dawnym strojem głowy, zachowanym jeszcze w obrzędowym stroju weselnym na obszarze nadnarwiańskim był wianek. Zakładały go dziewczyny w czasie ślubu (gdy nie miały czółek). Obecnie miejsce wianków zajęły welony. W weselnym stroju głowy była na Kurpiach korona z piór, zwana też wiankiem a noszona tylko w okolicy Baranowa w pow. Przasnyskim [obecnie pow. Ostrołęcki – dopisek redakcji]. Korony te były wcześniejsze niż czółka myszynieckie, a może je poprzedziły w ogóle. Czółko z piór miało obrączkę drucianą - dawniej z wikliny lub jałowca - wokół której przytwierdzano pióra ptaków leśnych, coś w rodzaju korony lub czuba. Poza tą ptasią koroną - dalsza część stroju weselnego z okolic Baranowa była taka sama, jak w całej puszczy. Moda ta przetrwała do 1900 r. i zanikła. Kiedy o pióra było trudniej używano sztucznych piór ze złotych nitek i szychu. Od takiej korony zwisał z tyłu pęk wstążek, jak u czółka. Korony weselne ozdabiane zwierzątkami z ciasta należą do przeżytków. Były znane jeszcze do 1910 r. w okolicach wsi Łyse, Dęby i w innych okolicach Kolna. Korona miała galerię zwierzątek leśnych i domowych zręcznie ulepionych z ciasta w krąg odpowiedniej podstawy. Pośrodku wyrobiona była panienka w ruchu tanecznym. Koronę taką nakładano pannie młodej w czasie oczepin.”.
Poniższe fotografie zostały wykonane w maju 1937 r. przez Henryka Poddębskiego w czasie Uroczystości Bożego Ciała w Myszyńcu - na Kurpiach. Niniejsze zdjęcia znajdują się w zbiorach Narodowego Archiwum Cyfrowego (sygn. 3/131/0/-/276).
W maju 2025 r. Procesja Bożego Ciała w Myszyńcu została wpisana na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego!