25/08/2026
Czy naprawdę wszystko musi się opłacać?
Dzisiejszy świat nauczył ludzi jednego: nie rób nic, jeśli nie masz z tego korzyści. Pomóc? Tylko jeśli coś z tego będzie. Poświęcić swój czas? Tylko jeśli ktoś zapłaci albo przynajmniej pochwali. Zrobić coś dobrego? Najlepiej jeszcze wrzucić zdjęcie do internetu, żeby wszyscy zobaczyli, jaki jestem wspaniały.
Coraz trudniej spotkać zwykłą, bezinteresowną dobroć. Wielu ludzi nawet palcem nie kiwnie, jeśli nie widzi dla siebie zysku. Liczy się pieniądz, popularność, znajomości albo własna wygoda. A jeśli nic z tego nie ma – odwracają się i idą dalej.
Widać to także w ludzkich relacjach. Często łatwiej jest znaleźć „przyjaciół” wtedy, gdy ktoś ma pieniądze, wpływy albo może coś załatwić. Wtedy nagle pojawia się wiele osób gotowych do rozmowy, pomocy i wspólnego spędzania czasu. Ale gdy człowiek traci majątek, przeżywa trudności albo po prostu niczego nie może zaoferować – wielu odwraca wzrok.
Niestety, niektórzy nie szukają już człowieka, ale korzyści, jakie mogą z niego mieć. Przyjaźń zostaje zastąpiona interesem, a życzliwość staje się ukrytą wymianą: „ja coś dam, jeśli ty coś mi dasz”.
Tymczasem Chrystus uczył zupełnie innej miłości. Nakazywał troszczyć się nie tylko o tych, którzy mogą nam się odwdzięczyć, ale szczególnie o ubogich, słabych i zapomnianych. Powiedział: „Gdy urządzasz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół, braci, krewnych ani bogatych sąsiadów (...) lecz zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych” (Łk 14,12-13).
Prawdziwa wartość człowieka nie zależy od jego portfela, stanowiska ani tego, co może nam zaoferować. Chrześcijaństwo przypomina nam, że każdy człowiek ma godność daną od Boga – zarówno bogaty, jak i biedny. A miłość, która pojawia się tylko tam, gdzie widzi zysk, nie jest już prawdziwą miłością.
To nie jest duch chrześcijański. To jest duch egoizmu.
Pan Jezus powiedział: „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8). Nie powiedział: „Pomagajcie tylko wtedy, gdy wam się to opłaci”. Nie powiedział: „Czyńcie dobro, jeśli dostaniecie za to oklaski”.
Święci nie liczyli zysków. Potrafili oddać swój czas, siły, majątek, a nawet życie dla Boga i bliźnich. Dzisiaj wielu nie chce poświęcić nawet kilku minut, jeśli nie ma z tego żadnej korzyści.
Niestety ten sposób myślenia przenika także do życia katolików. Wszystko zaczyna być przeliczane: ile z tego będę miał? Co dostanę w zamian? Czy warto? Tymczasem są rzeczy, których nie da się przeliczyć na pieniądze ani ludzkie uznanie.
Prawdziwa miłość zawsze kosztuje. Prawdziwe dobro często pozostaje niezauważone. Ale Bóg widzi wszystko. I to Jego nagroda powinna być dla nas najważniejsza, a nie poklask świata.
Jeżeli robimy dobro tylko wtedy, gdy coś na tym zyskamy, to nie jest to już bezinteresowność. To zwykły interes. A chrześcijaństwo nigdy nie było religią ludzi, którzy wszystko przeliczają na własny zysk.
Najbardziej smutne jest to, że człowiek przyzwyczajony do ciągłego brania zaczyna uważać dobro innych za coś oczywistego. Czyjaś pomoc, czyjś czas, czyjaś ofiarność – wszystko traktuje jak coś, co po prostu mu się należy. A gdy sam ma coś dać, nagle pojawiają się wymówki.
Zapominamy, że świat nie został zbudowany tylko na prawach, umowach i rachunkach. Został zbudowany także na miłości, wdzięczności i ofierze. Rodzice poświęcają się dla dzieci, małżonkowie dla siebie, dobrzy ludzie pomagają słabszym – nie dlatego, że ktoś im za to zapłaci, ale dlatego, że tak nakazuje serce ukształtowane przez Boga.
Chrześcijanin nie może żyć według zasady: „coś za coś”. Chrystus nie przyszedł na świat dlatego, że coś Mu się opłacało. Przyszedł z miłości i oddał za nas swoje życie, choć wielu ludzi odrzuciło Jego ofiarę.
Niech więc katolik nie ulega duchowi tego świata, który wszystko przelicza na korzyści. Niech pamięta, że Bóg widzi także te małe, ukryte uczynki, których nikt nie pochwali i za które nikt nie podziękuje.
Jeżeli człowiek zatraci zdolność do bezinteresownego dobra, staje się niewolnikiem własnego egoizmu. Może mieć wiele rzeczy, pieniędzy i sukcesów, ale serce pozostanie puste.
Autor cytowań poszukiwany