30/01/2022
„Istnieją, Drogie Panie, dwa rodzaje żałoby – zdrowa i patologiczna. Pierwsza żałoba, czyli ta normalna, potrzebna i zdrowa, polega na tym, że po przeżyciu straty, doświadczeniu uczuć żalu i głębokiego smutku, człowiek idzie dalej, podnosi się ze swojego bólu i żyje. Natomiast żałoba patologiczna, i nie ma to znaczenia, czy jej przyczyną była śmierć współmałżonka, czy rozpad związku, to żałoba, z której nie można się uwolnić, w której ktoś nieustannie żyje tym, co było i co nigdy nie wróci, a w oczach tej osoby jest nadal żywe i aktualne.
Niestety, muszę przyznać, że patologiczna żałoba częściej dotyka kobiet niż mężczyzn. Oczywiście istnieją mężczyźni, którzy tak się uwiązali jakąś relacją, że mimo iż ten związek dawno się skończył, a dziewczyna ma już męża i dzieci, oni nadal żyją oczekiwaniem, że ona do nich wróci. Statystyki jednak podają, że takich mężczyzn jest znacznie mniej niż kobiet.
Co więcej, czasem to nie jest tylko żałoba po dobrym związku, która jest jakoś zrozumiała, bo trudno nam tracić coś cennego, wyjątkowego, pięknego, ale, Drogie Panie, wiele z Was przeżywa żałobę po czymś niedobrym! Mimo że macie świadomość, że byłyście w relacji z kimś, kto Was krzywdził, wyrządzał Wam jakąś szkodę, mimo że na chłodno potraficie stwierdzić: „Nigdy więcej nie wpakuję się w takie bagno!”, to jednak, ile razy dzieje się tak, że wystarczy jeden gest z jego strony i natychmiast się z nim schodzicie? To jest właśnie patologiczna żałoba i aby ją pokonać, trzeba podejść do niej z poziomu woli i decyzji, a nie uczuć.
Nasze uczucia są jak zwierzęta, bo zresztą stanowią część naszej zwierzęcej, instynktownej natury. Pewnie we współczesnym świecie to dość oczywiste, ale powiem to wprost: zwierzęta mają uczucia. Potrafią tęsknić, smucić się i cieszyć. Wszyscy przecież znamy te historie o psach, które, gdy umarł ich właściciel, chodziły wiele kilometrów na cmentarz lub czekały na swojego pana tam, gdzie go widziały po raz ostatni. Za pojawienie się żałoby patologicznej odpowiada właśnie nasza sfera emocjonalna. Na poziomie rozumu potrafimy sobie powiedzieć: „Ten związek był chory, bez sensu, nie wracam do tego gościa, który mnie krzywdził”, ale na poziomie emocji nie jest to takie proste. Skoro jednak emocje są zwierzęcą częścią nas, to oznacza, że możemy je zagłodzić…” - 💬 Adam Szustak OP
Fragment książki "Tamar. Wszystkie nieszczęścia kobiet" 👉 https://bit.ly/3tNIVz2