22/05/2026
Drodzy Czytelnicy,
Z braku możliwości przebicia się niezależnych mediów i faktów, czasem trzeba wrzucić coś mniej religijnego i na nasz profil... w trosce o wasze zdrowie i waszą przyszłość.
Bo my w Siloe to wiemy.
https://www.facebook.com/share/1Hwf9J6j2K/
❌ A tak oto „niezależne media” kreują zmanipulowany przekaz dotyczący zakażeń HIV w Polsce. Otóż „niezależne media” ruszyły z przekazem, że w porównaniu z 2020 r. liczba zakażeń HIV w Polsce „drastycznie wzrosła”. Cel tej narracji wydaje się oczywisty: wzbudzić strach i wywrzeć presję polityczną na Prezydenta RP, aby podpisał ustawę umożliwiającą leczenie nieubezpieczonych pacjentów z HIV (każdy w Sejmie wie, że chodzi głównie o obywateli Ukrainy w naszym kraju) na koszt polskiego podatnika.
Aby zrozumieć tę manipulację, trzeba jednak spojrzeć na fakty i pełne dane.
Po pierwsze - dlaczego obecne dane porównuje się akurat do 2020 r., a nie do innych lat? Odpowiedź jest prosta. W 2020 r., w czasie lockdownów i paraliżu ochrony zdrowia związanego z pandemią C-19, liczba wykrytych zakażeń HIV była w Polsce najniższa od wielu lat. Ograniczono funkcjonowanie wielu placówek i punktów testowania, a wykonywanie testów było dramatycznie utrudnione.
Dlatego porównywanie obecnych danych właśnie do 2020 r. daje najbardziej „efektowny” medialnie wzrost. Tymczasem gdy porówna się dane z 2024 r. do 2022 r., liczba nowych zakażeń spada. No ale to utrudniałoby tworzenie wymaganego obecnie przekazu.
Po drugie - roczny meldunek Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego dotyczący pełnych danych za obecny rok jeszcze nie został opublikowany. Mimo to część mediów już formułuje jednoznaczne tezy i wyciąga daleko idące wnioski - pisząc o 2025 r.
Po trzecie - za główną przyczynę wzrostu zakażeń wskazuje się dziś skutki pandemii. Tymczasem niemal nikt nie wspomina o tym, że wyraźny wzrost liczby wykrywanych zakażeń HIV w Polsce nastąpił od 2022 r., czyli od momentu masowego napływu migrantów i uchodźców z Ukrainy. To nie jest kwestia ocen, obrażania kogoś czy emocji, lecz danych epidemiologicznych. Jeszcze przed wojną Ukraina należała do państw o najwyższym wskaźniku HIV w Europie. W 2020 r. wskaźnik nowych zakażeń HIV na 100 tys. mieszkańców był tam ponad 11 (!) razy wyższy niż średnio w krajach UE/Europejskiego Obszaru Gospodarczego! Jednak ten fakt nie przechodzi przez gardło „niezależnym ekspertom”. Liczy się poprawność polityczna. Czy nie warto po prostu mówić prawdy i zachęcać ludzi do testowania się na obecność wirusa HIV, zamiast kreować zmanipulowany przekaz?
Każdy powinien sam odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego właśnie teraz kreuje się tak alarmistyczny i zmanipulowany przekaz dotyczący HIV w Polsce i komu ma służyć presja wokół ustawy dotyczącej finansowania leczenia osób nieubezpieczonych?
Że o trendzie wzrostowym dotyczącym rzeżączki i kiły w Polsce po 2022 roku już nie wspomnę. Bo w tych obszarach mamy dokładnie taką samą sytuację. Ale to także z pewnością głównie efekt pandemii…