Kościół pojezuicki pw. Św. Ignacego Loyoli

Kościół pojezuicki pw. Św. Ignacego Loyoli Strona mająca na celu przybliżyć Kościół pojezuicki, niegdyś kluczowy obiekt w przestrzeni mi A także wsparcie głosów zachęcające do odbudowy świątyni.

Strona ma na celu przybliżyć wartość tego utraconego obiektu, jego historię, architekturę, znaczenie w tkance miasta. Będą się tu pojawiały zdjęcia archiwalne, rysunki i opisy kościoła oraz wydarzeń z nim związanych.

08/01/2025

Dziś mija 85. rocznica ostatniej Mszy Świętej w kościele p.w. św. Ignacego Loyoli na Starym Rynku. Świątynia wraz z całą pierzeją zachodnią Starego Rynku została celowo wyburzona przez niemieckiego okupanta w roku 1940.
________
Kościół pojezuicki pw. Św. Ignacego Loyoli w ruinie. Absyda z ołtarzem głównym. Fot. Bronisław Ormanowski, 1940. Źródło: Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy

27/10/2023
27/10/2023

Co kryje trawnik przed bydgoskim ratuszem?

Piwnice dawnego kościoła Jezuitów na Starym Rynku w Bydgoszczy kryły wiele tajemnic. Nie zbadano ich do dziś. Mogą tu być groby, podziemne komnaty, piwnice i tunele, łączące najstarsze budowle w mieście.
Rozbiórka kościoła na Starym Rynku w Bydgoszczy rozpoczęła się na początku 1940 roku i trwała do 23 października. Trawnik przed siedzibą władz miasta kryje pod sobą wiele tajemnic. Czy doczekamy się kiedykolwiek ich wyjaśnienia?

Po 1920 r. i powrocie Bydgoszczy do Polski zarówno nowe władze miejskie jak i kościelne nie miały pojęcia, czy pod kościołem istnieją jakieś piwnice i co się w nich znajduje. Wejścia nie było. Jak później ustalono, podczas ostatniej przebudowy kościoła wszelkie przejścia wiodące do podziemi budynku zostały zamurowane.
W 1925 r. przed głównym ołtarzem zarwała się posadzka. Jej naprawienie od góry okazało się niemożliwe. Trzeba było wejść do piwnic. Po dokładnej analizie okazało się, że przejście jednak jest. Nie w kościele, lecz na zewnątrz. Na podwórku od strony ratusza w tylnej ścianie zakrystii było zakratowane okienko. Nie miało ono wylotu do wnętrza świątyni. Prowadziło za to do ukośnie biegnącego w dół tunelu o długości 7-8 metrów. Tędy właśnie, do podziemi, opuszczając się po linie, weszła grupa bydgoszczan - 4 księży, policjant, murarze, kustosz Muzeum Miejskiego, Kazimierz Borucki, i kierownik Miejskiego Urzędu Podatkowego, Florian Both. Rezultaty dokonanych przez nich odkryć przed długie lata nie były upublicznione. Trudno dziś orzec, dlaczego.

Jedenaście lat później do relacji spisanych przez odwiedzających dotarł redaktor „Dziennika Bydgoskiego”, Józef Kołodziejczyk. Napisał tekst pod sensacyjnym tytułem „Pod Bydgoszczą kryje się drugie miasto grobowców i ganków”. Zapowiedział ciąg dalszy badań. Jednak do wojny prawdopodobnie nikt już do podziemi kościoła nie wszedł.
Cóż takiego sensacyjnego dowiedział się dziennikarz? Jak wynikało z jego relacji, w podziemnej kruchcie o rozmiarach około 7 na 9 metrów znaleziono kilkadziesiąt trumien ustawionych piętrowo wzdłuż ścian. Wewnątrz widoczne były mumie, doskonale zachowane zapewne dzięki dostępowi świeżego powietrza, napływającego przez kanał wentylacyjny. Po jednej stronie znajdowały się zwłoki zakonników, po drugiej - mieszczan i dobrodziejów kościoła. Przy wielu były metalowe tabliczki oraz ćwieki z nazwiskami i datami zgonu, stąd wiadomo było, że chodzi o zakonników z XVII w. Jedna z trumien zwróciła szczególną uwagę radcy Botha. Pozycja, w jakiej znajdował się szkielet, świadczyła, że ów człowiek został pochowany, zapewne omyłkowo, za życia. W innej miał leżeć opat, sądząc po zachowanym kolorze stuły.

Urzędnik informował też o osobnej krypcie ze zwłokami fundatora kościoła, wielkiego kanclerza Jerzego Ossolińskiego, a także o rozlicznych przejściach prowadzących z krypty do piwnic sąsiednich budynków, a nawet o tunelach.
Kościół na Starym Rynku w Bydgoszczy wzniesiony został przez zakon jezuitów w latach 1638-1649. Zakonników do miasta sprowadził ówczesny biskup włocławski, Paweł Wołucki, w roku 1617. Konsekracja świątyni miała miejsce w 1653 roku. Starostą bydgoskim był w tym czasie (1632-1645) wielki kanclerz koronny, Jerzy Ossoliński. Sam zgłosił się na współfundatora kościoła, chcąc się zrehabilitować, jak twierdzili współcześni, za przyczynienie się do zamknięcia kilka lat wcześniej Kolegium Jezuickiego w Krakowie. Po jego ustąpieniu, w latach 1645-1648 funkcję starosty sprawował jego syn, Franciszek, zięć wojewody pomorskiego Pawła Działyńskiego, zmarły bezpotomnie w 1650 roku. W tym samym roku zmarł i wielki kanclerz, który został pochowany w Klimontowie.
Jeżeli w podziemiach bydgoskiego kościoła były rzeczywiście zwłoki Ossolińskiego, to jedynie Franciszka.

W pierwszych miesiącach okupacji hitlerowskiej nadburmistrz miasta, Werner Kampe, podjął decyzję o zburzeniu kościoła. Na jego miejscu miał pojawić się gmach „nowej germańskiej ery”. 1 grudnia 1939 roku rozpisano ogólnoniemiecki konkurs na projekt nowego ratusza w Bydgoszczy. W ciągu trzech miesięcy napłynęło aż 105 prac.
4 stycznia 1940 roku oficjalnie ogłoszono przetarg na rozbiórkę kościoła. Zgłosiła się tylko jedna firma, niemieckiego miejscowego przedsiębiorcy budowlanego, Richarda Mielke. Koszty przedsięwzięcia w sumie wyniosły ponad 25 tys. marek.
Plan przewidywał rozbiórkę w ciągu dwóch miesięcy, przy zatrudnieniu 40 robotników. W rzeczywistości roboty przeciągnęły się aż do 23 października.

27 marca 1940 r., jak skrupulatnie zanotowano, o godz. 21.05 runęła tylna ściana z ołtarzem głównym. Podczas jej usuwania natrafiono na kryptę ze zwłokami. Wydobyto w sumie 86 trumien z ciałami księży i zakonników. Ich identyfikacją zajął się Kazimierz Borucki.
Dopiero 31 lipca 1940 r. Niemcy postanowili urządzić uroczysty pogrzeb. Najpierw na ruinach kościoła odprawiono modły za dusze zmarłych, następnie trumny przewieziono na cmentarz Nowofarny. Tam zakonnicy zostali pochowani w zbiorowej mogile, którą można oglądać do dziś.

Czy przy okazji rozbiórki kościoła spenetrowano resztę podziemi? Nie wiadomo. Można przyjąć, że okupantów takie rzeczy nie interesowały. Pod wypielęgnowanym trawnikiem mogą zatem kryć się kolejne groby, podziemne komnaty oraz piwnice i tunele, łączące, według tradycji, najstarsze budowle w Bydgoszczy.

Przy tworzeniu opisu korzystano z artykułu
Krzysztof Błażejewskiego
z 10 lipca 2008 r., w Expressie Bydgoskim

Fot. Stary Rynek w 1940 roku.
Zasoby Muzeum Okręgowe im. Leona Wyczółkowskiego w Bydgoszczy

04/02/2019

Stary Rynek. Przełom XIX i XX wieku.

Kolekcja Anny Perlik- Piątkowskiej i Pawła Piątkowskiego.

Kilka, znalezionych w internecie ujęć zachodniej pierzei bydgoskiego rynku wraz z kościołem pojezuickim.
29/03/2018

Kilka, znalezionych w internecie ujęć zachodniej pierzei bydgoskiego rynku wraz z kościołem pojezuickim.

02/11/2016

Kościół pojezuicki pw. św. Ignacego Loyoli
Stary Rynek.

Około 1910 rok.

Nieistniejący już widok na Bydgoszcz... Nasza Katedra wraz z kościołem pojezuickim. Szkoda, że Bydgoszcz utraciła tak wa...
20/06/2014

Nieistniejący już widok na Bydgoszcz... Nasza Katedra wraz z kościołem pojezuickim. Szkoda, że Bydgoszcz utraciła tak ważny element w panoramie urbanistycznej....

Adres

Bydgoszcz

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kościół pojezuicki pw. Św. Ignacego Loyoli umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij