Ekipy Notre Dame Augustów

Ekipy Notre Dame Augustów Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Ekipy Notre Dame Augustów, Kościół katolicki, Augustów.

ÈQUIPES NOTRE-DAME

ÈQUIPES NOTRE-DAME jest najwiekszym na świecie katolickim ruchem duchowości małżeńskiej, którego celem jest pomaganie małżeństwom w dążeniu do świętości.

Tekst by Agnieszka GroegerProszę przeczytaj i przemyśl.   Wiem,że jesteśmy monotematyczni,ale jesteśmy głosem każdej z n...
31/08/2023

Tekst by Agnieszka Groeger
Proszę przeczytaj i przemyśl.


Wiem,że jesteśmy monotematyczni,ale jesteśmy głosem każdej z nas ... Ciebie i ciebie ,mnie i jej ...

"BO TAK TRZEBA " ❤️❤️❤️

Kiedy miałam 15 lat zachorowałam na chłoniaka Hodgkina - ziarnica złośliwa .
Poniżej zamieściłam z tamtego okresu zdjęcia 😭 Zdałam wtedy do 1 klasy Liceum ,byłam beztroską nastolatką,nie myślącą o problemach tego świata.
Kiedy okazało się ,że jestem chora i muszę wyjść ze swojej strefy komfortu dotarło do mnie co tak naprawdę się wydarzyło. Kiedyś myślałam niejednokrotnie - aaaa olać to ...przecież mnie to nie dotyczy - STOP 👈👈👈
Jak ja bardzo się myliłam 😐
Kiedy dostałam się na hematologię w Zabrzu i zobaczyłam skalę zachorowań - począwszy od białaczek,skończywszy na hemofiliach itd... począwszy od miesięcznego dziecka po 15 ,16,17 letnią młodzież zrozumiałam - że MNIE TO TEŻ DOTYCZY .
Kiedy zaczęłam leczenie patrzyłam na wiele cierpiących pacjentów ,dla których w większości nie było ratunku🤬 Na jednym końcu korytarza było słychać - przykro nam ,ale przeszczep się nie przyjął - niestety nie możemy nic więcej zrobić, zaś na drugim końcu korytarza - jest LEK ,ale niestety nie mamy go w tej chwili na oddziale ,możemy go sprowadzić ale to nie będzie tanie ... W oddali akurat płakała czyjaś matka - bo jej dziecko umarło . Nie widziałam co robić 😭 jak pomóc sobie i im... Byłam tylko 15 letnią dziewczynką,która powinna iść do szkoły ,śmiać się ,jeździć na wycieczki szkolne a nie brać chemię i nie rozumieć co się wokół niej do cholery dzieje 😭
Kiedy leżałam na sali z Karoliną ,która wróciła na oddział po odrzuconym drugim przeszczepie zrozumiałam ,że muszę o siebie zawalczyć .. Na początku było ciężko ... Nie chciałam z nikim rozmawiać , nie chciałam jeść ... 5 dni na oddziale ,2 w domu i tak dwa lata ... 😭 Pewnego wieczoru nie umiałam długo zasnąć , bolały mnie ręce od chemii , wymiotowałam , miałam wrażenie że każda część mnie pragnie umrzeć. Włosy wychodziły garściami a moje łzy były duszące jak gaz 😭 Karolina była tej nocy bardzo słaba ,ale wstała i usiadła na skraju mojego łóżka ... Zaczęła zbierać moje wypadające włosy, a ja powoli przestawałam płakać ... Powiedziała wtedy do mnie coś bardzo ważnego - Aguś pamiętaj ,że w tym wszystkim co się dzieje jest jakiś sens ... Wtedy nie rozumiałam co miała na myśli ,ale dzisiaj już wiem .
Kiedy rano się obudziłam Karolina leżała bez ruchu 😭 Starałam się ją obudzić,ale ona odeszła 😭😭
Odeszła zostawiając mnie tam samą. Jak ja miałam sobie bez niej poradzić??
Ale poradziłam ...
Zawalczyłam o siebie i starałam się wspierać innych chorych ,którzy tej siły nie potrafili w sobie odnaleźć.
Kiedy udało mi się wyjść z chłoniaka patrzyłam na świat zupełnie inaczej. Nie byłam już tą samą osobą. Doceniałam każdy dzień ,szanowałam to co mam i wiedziałam ,że jutro nie jest zagwarantowane.
Po 17 latach wrócił - R A K ......
Myślałam,że się od tego uwolniłam ... Że tyle lat było dobrze i że tak już zostanie.
Ale życie pisze po raz kolejny swój scenariusz.
Przyszła diagnoza ,przyszły łzy ... Strach ... Złość ...
Ale wtedy nie byłam już tą Agnieszką co 17 lat temu ...
Ta Agnieszka miała dwoje dzieci , rodzinę , plany,marzenia .... Wszystko było poukładane....
STOP 👈👈👈👈
Agnieszko to było ... Dzisiaj jest CHOROBA ...
Dzisiaj trzeba żebrać o refundację leków , walczyć o ich dostępność , zakładać zbiórki by móc żyć ...
Zdajesz sobie sprawę ile "pochowałam" koleżanek? Mam ? Córek? Żon? Sióstr?
Ile z nich zbierało środki na leki i tego nie dożyło ?
Czy tak właśnie chce żyć ? W takim kraju ?
Gdzie odbiera się świadomie szansę na przedłużenie nam życia ? Bo o wyleczeniu możemy zapomnieć ... 👈🥺
Świat dzisiaj a 17 lat temu ... To przepaść....
Kiedyś było mniej ,ale lepiej ...Dzisiaj jest więcej ,ale trudniej...
Dzisiaj nie zatrzymasz się nad moim postem ,bo szkoda cię będzie czasu ,którego i tak nie zatrzymasz ... .
Dzisiaj nie podpiszesz petycji ,bo to NIE TWÓJ PROBLEM.
Ale coś ci powiem....
Kiedy nie daj Boże jednak BEDZIE TO TWÓJ PROBLEM - Nie płacz ,że nikt nie chce ci pomóc. Kiedy ja potrzebowałam ciebie ....
I zapamiętaj ....
Za 100 lat w 2123 roku wszyscy zostaniemy pochowani wraz z naszymi krewnymi i przyjaciółmi.
Nieznajomi będą mieszkać w naszych domach, o których budowę tak ciężko walczyliśmy, i będą właścicielami wszystkiego, co mamy dzisiaj.
Wszystkie nasze nieruchomości będą nieznane, jeszcze się nie narodzą… w tym samochód, na który wydałeś fortunę, prawdopodobnie będzie na złomowisku, myślę, że będzie w rękach nieznanego kolekcjonera.
Nasi potomkowie raczej nie będą wiedzieć, kim byliśmy, ani nie będą o nas pamiętać.
Ilu z nas zna ojca naszego dziadka?
Po naszej śmierci zostaniemy zapamiętani na kilka lat, potem będziemy już tylko portretem w czyjejś bibliotece, a kilka lat później nasza historia, nasze zdjęcia, nasze czyny pójdą na śmietnik zapomnienia. Nawet wspomnieniami.
Może gdybyśmy pewnego dnia przestali analizować te pytania, zrozumielibyśmy, jak ignoranckie i słabe było marzenie o zdobyciu wszystkiego…
Gdybyśmy tylko mogli myśleć, na pewno nasze podejście, nasze myśli by się zmieniły, bylibyśmy innymi ludźmi...
Zawsze mieć więcej i więcej, nie mając czasu na rzeczy, które są naprawdę wartościowe w tym życiu.... 😭
Zmieniłabym to wszystko, by żyć i cieszyć się tymi spacerami,... tymi nieoddanymi uściskami... tymi pocałunkami dla naszych dzieci i naszych miłości... tymi psikusami, których nigdy nie mieliśmy.
Bo nie miałam czasu.
To z pewnością byłyby najlepsze chwile do zapamiętania.
Zasadniczo wypełniłyby nasze życie radością....
I tak właśnie marnujemy dzień po dniu chciwością, chciwością i nietolerancją!
Jest jeszcze czas dla nas! Pomyśl o tym!!

Proszę podpisz
https://www.petycjeonline.com/apel_do_astrazeneca_pharma_poland_w_sprawie_refundacji_enhertu_pozwolcienamzyc?fbclid=IwAR3TutfMxQvqcofw-tv3ThTfZVJkJvwIY3bNnDS21qnOdqz8xr6I_riQ2_U

Do: AstraZeneca Pharma Poland Szanowni Państwo! Jako grupa osób chorujących na raka wraz z osobami nam najbliższymi chcielibyśmy zabrać głos w temacie toczących się negocjacji między firmą AstraZeneca, a Ministerstwem Zdrowia w sprawie refundacji leku Trastuzumab deruxtecan (Enhertu). Mo....

Dalej Augustów, dalej moi znajomi.Podpisujecie sami i posywajcie pod nos znajomym kod do zeskanowania i podpisania.Tylko...
25/08/2023

Dalej Augustów, dalej moi znajomi.
Podpisujecie sami i posywajcie pod nos znajomym kod do zeskanowania i podpisania.
Tylko nie zapomnijcie zatwierdzić podpisu z maila. 💪💪💪

26/04/2020
09/04/2020

DRODZY KAPŁANI - DORADCY DUCHOWI NASZYCH EKIP

W tym jedynym, szczególnym i ważnym dniu ustanowienia Sakramentów Eucharystii i Kapłaństwa, w święto wszystkich kapłanów, stając w obliczu Wielkiej Tajemnicy Waszego powołania i wybrania przez Chrystusa – Najwyższego Pasterza pragniemy podziękować Chrystusowi za dar Waszego kapłaństwa i zapewnić Was, Drodzy Kapłani o naszej modlitwie.

Pragniemy podziękować za Waszą codzienną posługę, za Wasze świadectwo, za każdą Eucharystię, kazanie, rekolekcje, spowiedź, modlitwę, błogosławieństwo, za pracę na rzecz naszego Ruchu, za wszystkie łaski, które dzięki Waszej posłudze otrzymujemy nieustannie od Pana. Jesteśmy wdzięczni za Waszą obecność, serdeczność, życzliwość, otwartość, uśmiech i każdy poświęcony nam czas.

Życzymy, aby towarzyszyła Wam ciągle bliskość tego, który Was powołał i któremu oddajecie swe życie. Niech Najwyższy Kapłan Jezus Chrystus zawsze błogosławi w Waszym apostolskim powołaniu, niech będzie źródłem Waszej radości i siły.
Halina i Kazimierz Łupińscy

- Para Odpowiedzialna Sektora Podlaskiego
w imieniu wszystkich małżeństw naszego sektora

Przeczytajcie!
01/04/2020

Przeczytajcie!

Oto są bowiem Święta Paschalne W dobie kryzysu i ciągłego zagrożenia koronawirusem, a co za tym idzie wielu wątpliwości i emocji związanych z naszym życiem religijnym, zwłaszcza w kontekście zbliżających się najważniejszych dni dla wszystkich chrześcijan – Świąt Wielkanocnych, w...

23/03/2020

Ewangelia na dziś z 23.03.2020 wg św. Jana 4, 43-54 z komentarzem:

Jezus odszedł z Samarii i udał się do Galilei. Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie, kiedy jednak przyszedł do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto. Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie przedtem przemienił wodę w wino. A był w Kafarnaum pewien urzędnik królewski, którego syn chorował.

Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna, był on już bowiem umierający. Jezus rzekł do niego: „Jeżeli nie zobaczycie znaków i cudów, nie uwierzycie”. Powiedział do Niego urzędnik królewski: „Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko”. Rzekł do niego Jezus: „Idź, syn twój żyje”. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł.

A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. Zapytał ich o godzinę, kiedy poczuł się lepiej. Rzekli mu: „Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka”. Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, kiedy Jezus rzekł do niego: „Syn twój żyje”. I uwierzył on sam i cała jego rodzina. Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.

Komentarz do Ewangelii na 23 marca:

Jeżeli nie weźmiesz przepisu na ciasto lub nie pamiętasz, jak to robiłeś wcześniej, ciasto się nie uda. Jeżeli nie będziesz stosował się do znaków drogowych, łatwo spowodujesz wypadek i nie dojedziesz do celu. Jak to się ma do Jezusa? Jedno ze zdań z dzisiejszej Ewangelii wyraża dokładnie taki sam sens. „Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie”.

Jeśli nie zobaczysz, ile robi dla ciebie Bóg, ile znaków i cudów działa w twoim życiu, nigdy nie uwierzysz na tyle, żeby twoje serce spokojnie spoczęło w Bogu. Warto zauważyć, że Jezus nie mówi, że jeśli nie uczyni cudu specjalnie dla ciebie, tylko jeśli ty tego cudu nie zobaczysz. Czy widzisz Jego cuda i znaki w twojej codzienności?

Jezus dobrze wie, że wiara jest niemożliwa bez zobaczenia realnej obecności Boga w swoim życiu. Dlatego Bóg nie pozostaje biernym obserwatorem, robi dla ciebie wszystko, a te cuda i znaki wypływają z Jego nieskończonej miłości. Jednak żeby uwierzyć, trzeba samemu najpierw zobaczyć. Jeśli ciągle nie wiesz, jak zobaczyć Boże cuda, zacznij po prostu od dziękczynienia za rzeczy najmniejsze, które masz, a z czasem zobaczysz, że Bóg robi dla ciebie dużo więcej.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

22/03/2020

Ewangelia na dziś z 22.03.2020 wg św. Jana 9, 1-41 z komentarzem:

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?” Jezus odpowiedział: „Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata”.

To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: „Idź, obmyj się w sadzawce Siloam” – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: „Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?” Jedni twierdzili: „Tak, to jest ten”, a inni przeczyli: „Nie, jest tylko do tamtego podobny”. On zaś mówił: „To ja jestem”. Mówili więc do niego: „Jakżeż oczy ci się otworzyły?” On odpowiedział: „Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem”. Rzekli do niego: „Gdzież On jest?” Odrzekł: „Nie wiem”. Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: „Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę”. Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu”. Inni powiedzieli: „Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?” I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: „A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?” Odpowiedział: „To prorok”.

Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: „Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?” Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: „Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie”. Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: „Ma swoje lata, jego samego zapytajcie”. Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: „Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem”. Na to odpowiedział: „Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę”. Rzekli więc do niego: „Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?” Odpowiedział im: „Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?”

Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: „To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi”. Na to odpowiedział im ów człowiek: „W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić”. Rzekli mu w odpowiedzi: „Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?” I wyrzucili go precz.

Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: „Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?” On odpowiedział: „A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?” Rzekł do niego Jezus: „Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie”. On zaś odpowiedział: „Wierzę, Panie!” i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: „Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi”. Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: „Czyż i my jesteśmy niewidomi?” Jezus powiedział do nich: „Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal”.

Komentarz do Ewangelii na 22 marca:

Jezus uzdrawia niewidomego mieszając ziemię ze swoją śliną. W oczach ludzi, którzy tam stali, mogło wyglądać to poniżająco. Czasami to, co po ludzku jest poniżające, u Boga jest wielką łaską. Czy masz w swoim życiu doświadczenie, że to co odbierasz jako łaskę Boga, przez ludzi było wyszydzane? Co się wtedy we mnie dzieje?

Na drodze niewidomego pojawią się faryzeusze. Nie mogą uwierzyć, że Jezus naprawdę go uzdrowił. Zaczynają dopytywać i podważać działanie Jezusa. Czy w moim życiu są osoby, które podważają: moją wiarę, moją relację z Bogiem, moje wartości? Jak reaguję na takie rozmowy?

Kolejnymi bohaterami tego fragmentu są rodzice niewidomego. Boją się powiedzieć faryzeuszom, że ich syn został uzdrowiony. My również czasami nie ujmujemy się za naszymi najbliższymi z powodu lęku przed oceną innych. Czy widzę w swoim życiu sytuacje, w których lęk wygrywa z miłością? W jaki sposób na nie reaguję? Na koniec powierz Jezusowi wszystkie swoje relacje, wszystkie opinie innych ludzi na twój temat i poproś o odwagę w byciu sobą.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

21/03/2020

Ewangelia na dziś z 21.03.2020 wg św. Łukasza 18, 9-14 z komentarzem:

Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:

„Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.

A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

Komentarz do Ewangelii na 21 marca:

W przypowieści Jezusa dwóch ludzi wchodzi do świątyni, aby się modlić: pewny siebie faryzeusz i świadomy swych grzechów celnik. Faryzeusz, nie widząc swoich grzechów, jest przekonany o swojej prawości. Jednak tak naprawdę odgradza się od Boga. Celnik, mając świadomość grzesznego życia i wyznając swoje słabości, otwiera się na działanie Boga.

Być może uważasz, że jesteś dobrym człowiekiem, dobrym katolikiem. Zachowujesz dziesięć przykazań, spełniasz dobre uczynki, wspierasz potrzebujących, pościsz. Dziękujesz Bogu za to, co masz, co od Niego otrzymałeś. Zastanów się, czy to wszystko nie sprawia, że uważasz się za lepszego od innych?

Spróbuj uświadomić sobie, że jesteś powołany do miłości. Do okazania jej słabszym, zagubionym, grzesznym. Jezus przyszedł na ziemię z misją szerzenia miłości pośród ludzi. W jaki sposób zareagujesz dziś na zaproszenie Jezusa, który pragnie, byś i ty był misjonarzem miłości? Panie Jezu, naucz mnie kochać Twoją miłością i spraw, bym nie wywyższał się ponad drugiego człowieka.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

20/03/2020

Ewangelia na dziś z 20.03.2020 wg św. Marka 12, 28b-34 z komentarzem:

Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go:

„Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?” Jezus odpowiedział: „Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych”.

Rzekł Mu uczony w Piśmie: „Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary”. Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: „Niedaleko jesteś od królestwa Bożego”. I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

Komentarz do Ewangelii na 20 marca:

Przed podaniem najważniejszego przykazania Jezus dodaje: “Słuchaj Izraelu”. Jeśli w tobie nie ma miejsca na wciąż nowe Słowo Boże, bądź nie koncentrujesz się na usłyszeniu Go, to nie ma w tobie miejsca dla Chrystusa. Jeśli Go nie rozważasz, jesteś od Niego daleki.

Jeśli chcesz się upodobnić do Chrystusa, powinieneś oddać swoje życie w całości, czyli całe serce, duszę, umysł i cały twój wysiłek. Nie możesz być jedną nogą przy Nim, a drugą przy grzechu.

Jezus pochwalił uczonego w piśmie za zrozumienie prawdziwej istoty chrześcijaństwa, która koncentruje się na dwóch przykazaniach miłości. Twoje chodzenie do kościoła, spalanie się dla innych powinny być wyrazem miłości do Chrystusa, a nie celem samym w sobie. Spróbuj cały swój dzień faktycznie uczynić modlitwą. Pozwalaj, by to, co wydarzyło się podczas tej modlitwy, rezonowało w Tobie i prowadziło jeszcze bliżej Boga.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

https://youtu.be/oobcbTN9y2oEwangelia na dziś z 19.03.2020 wg św. Łukasza 2, 41-51A z komentarzem:Rodzice Jezusa chodzil...
19/03/2020

https://youtu.be/oobcbTN9y2o

Ewangelia na dziś z 19.03.2020 wg św. Łukasza 2, 41-51A z komentarzem:

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy.
Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.
Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany.

Komentarz do Ewangelii na 19 marca:

Jak to jest być opiekunem Jezusa? Można powiedzieć, że przecież Jezus nie potrzebuje opiekuna i sam potrafi się o siebie zatroszczyć, a Jego rodzice po prostu nie rozumieli, dlaczego został w świątyni. To prawda, ale zobacz, że Jezus wraca z rodzicami i jako dziecko jest im znowu poddany. Kto się kim tu tak naprawdę opiekuje?
Prawda jest taka, że zarówno Jezus potrzebuje opieki, jak i Józef i każdy z nas. W naszej relacji z Jezusem jako Bogiem to On jest tym, któremu powinniśmy uwierzyć, zaufać, wszystko Mu oddać, bo wtedy się nie zawiedziemy. My również jesteśmy wezwani do opieki nad Jezusem, do troski o to, żeby Jezus w ogóle był obecny w naszym życiu.
W opiece nad Bogiem chodzi też o to, żeby zapraszać Go nie tylko do wspólnej radości, ale by być z Nim również w momentach trudnych. Potrzeba konfrontować swoje wyobrażenie życia z wolą Pana Boga. Jak słyszymy, wizja Józefa także czasem nieco rozmijała się z planami Bożymi, ale on mimo to nie bał się zaufać i nie zawiódł się. Proś dzisiejszego patrona, św. Józefa, o to, aby uczył cię szczerej troski o obecność Jezusa w twoim życiu.
Źródła: modlitwawdrodze.pl

Rozważanie Słowa Bożego dla Młodych na każdy dzień Wielkiego Postu. Wszystko zależy od Ciebie !

18/03/2020

Ewangelia na dziś z 18.03.2020 wg św. Mateusza 5, 17-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim.

A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim”.

Komentarz do Ewangelii na 18 marca:

Młodość ma swoje prawa. Jednym z takich praw jest tendencja do wprowadzania rewolucyjnych zmian w życiu. Jednak Pan mówi nam dzisiaj o innej strategii podejścia do tego, co jest stare, zastane. To nie rewolucyjne zmiany, ale wypełnianie Prawa jest drogą wskazaną przez Pana.

Wydaje się czasem, że lepiej, a na pewno łatwiej, odrzucić to, co jest stare, jakoś niepasujące do współczesnego świata. Można wystawić swoisty rachunek pretensji swojej rodzinie, szkole, Kościołowi. Tymczasem im bardziej odrzucamy stare zasady, tym bardziej stajemy się ich niewolnikami. Można się bardzo zapędzić w pożądaniu zmiany świata na lepsze.

Bóg podaje nam dzisiaj inną drogę. Drogę zamiany tego, co stare, w nowe. Miłość jest zawsze nowa i młoda. To miłość do Bożego Prawa przemienia świat. Nawet twój najdrobniejszy czyn miłości jest dzisiaj małą rewolucją. Stań przed kochającym cię Bogiem, który wpisał w twoją naturę Boże Prawo, abyś umiał wykorzystywać dane ci drogowskazy i wskazania dla wzrastania w wierze i miłości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

17/03/2020

https://youtu.be/ul6A9MkWHQg

Ewangelia na dziś z 17.03.2020 wg św. Mateusza 18, 21-35 z komentarzem:

Piotr podszedł do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy?” Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy. Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby dług w ten sposób odzyskać. Wtedy sługa padł mu do stóp i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad owym sługą, uwolnił go i dług mu darował.

Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa padł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego, widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

Wtedy pan jego, wezwawszy go, rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”.

Komentarz do Ewangelii na 17 marca:

Różnica między liczbą 7 a 77 jest nie tyle ilościowa, co jakościowa. Bo jeśli 7 oznacza „często”, to 77 oznacza „zawsze”. Jezus chce więc powiedzieć: przebaczaj zawsze, nie baw się w rachunkowość. Dlatego właściwe pytanie powinno brzmieć, nie ile razy, lecz jaką mocą mam zawsze przebaczyć.

Dopiero gdy sami musimy okazać miłosierdzie, odkrywamy, że to przerasta nasze siły. Stajemy bezradni wobec tego bólu i gniewu, które się w nas zrodziły, i które zajmują coraz więcej miejsca. Jest to nasz krzyż. Jezus pyta wtedy każdego z nas, czy weźmiesz go i pójdziesz za mną? Czy złączysz swój krzyż z moim krzyżem?

Jezus w przypowieści wyjaśnia, że powinniśmy przebaczać, gdyż wpierw to nam przebaczono, i to w sposób bezwarunkowy i wyjątkowo hojny. Problem w tym, że nie dostrzegamy i nie doceniamy tego, jak miłosierny jest wobec nas Bóg i inni ludzi. Pamiętasz sytuację, kiedy tobie przebaczono? Jakie uczucia towarzyszyły ci wtedy? Poproś Miłosiernego Ojca o głęboki zachwyt Jego dobrocią, Jego przebaczeniem, którego nigdy ci nie odmawiał. Poproś, aby dał ci moc do łączenia twego zranienia i bólu z krzyżem Jezusa i moc przebaczania z serca.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Adres

Augustów
16-300

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ekipy Notre Dame Augustów umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij