10/05/2026
Trzeci dzień naszej pielgrzymki rozpoczęliśmy od porannej Mszy Świętej w Gnieźnie. Po modlitwie i śniadaniu wyruszyliśmy do Poznania, gdzie cały dzień poświęciliśmy na zwiedzanie miasta szczególnie ważnego dla początków państwa polskiego i chrześcijaństwa na naszych ziemiach.
Poznań warto czytać warstwami. Najpierw jest Ostrów Tumski — miejsce najstarsze, piastowskie, związane z Mieszkiem I, pierwszą katedrą i pierwszym biskupstwem. Potem Stary Rynek — Poznań lokacyjny, mieszczański, handlowy i samorządowy. Następnie Fara — Poznań barokowy, katolicki, jezuicki. A dalej Plac Wolności, Biblioteka Raczyńskich i Zamek Cesarski — Poznań nowoczesny, wielkopolski, obywatelski, doświadczony przez zabory, ale bardzo konsekwentny w obronie swojej tożsamości.
Kościół NMP in Summo i Ostrów Tumski
Zwiedzanie Poznania rozpoczęliśmy od kościoła Najświętszej Maryi Panny in Summo i jego okolic. To miejsce ma wyjątkowe znaczenie, ponieważ znajduje się w samym sercu najstarszego Poznania — na Ostrowie Tumskim, w przestrzeni dawnego grodu piastowskiego. Już sama nazwa in Summo oznacza „na grodzie” albo „na szczycie”, co przypomina o jego położeniu w miejscu szczególnie ważnym dla pierwszych Piastów.
Kościół NMP in Summo stoi w pobliżu reliktów dawnego palatium, czyli książęcej rezydencji Mieszka I. Tradycja i badania archeologiczne łączą ten teren z najstarszą fazą chrześcijaństwa w Poznaniu. W tym miejscu można bardzo konkretnie zobaczyć, że początki wiary i początki państwa nie były od siebie oddzielone. Obok władzy książęcej pojawiła się przestrzeń modlitwy, liturgii i nowej chrześcijańskiej tożsamości.
Dopiero potem przeszliśmy dalej przez Ostrów Tumski, najstarszą część miasta i jedno z najważniejszych miejsc związanych z dynastią Piastów. To tutaj znajdował się jeden z głównych grodów pierwszego państwa polskiego. Ostrów Tumski jest więc przestrzenią, w której bardzo wyraźnie spotykają się początki polskiej państwowości i początki Kościoła w Polsce.
Najważniejszym punktem tej części dnia była Bazylika Archikatedralna Świętych Apostołów Piotra i Pawła. Poznańska katedra należy do najstarszych świątyń w Polsce i jest związana z ustanowieniem pierwszego biskupstwa na ziemiach polskich. W jej wnętrzu znajduje się Złota Kaplica, upamiętniająca Mieszka I i Bolesława Chrobrego.
Katedra poznańska przypomina, że chrzest Mieszka I nie był tylko prywatną decyzją władcy. Był wydarzeniem, które otworzyło nowy rozdział w historii całego narodu. Od tego momentu Polska zaczęła coraz wyraźniej wchodzić w krąg chrześcijańskiej Europy, jej kultury, prawa, liturgii i sposobu myślenia o człowieku, władzy oraz wspólnocie.
Spacerując po Ostrowie Tumskim, mogliśmy zobaczyć Poznań piastowski — najstarszy, surowy, zakorzeniony w początkach państwa. W kontekście pielgrzymki z okazji 1060. rocznicy Chrztu Polski było to miejsce szczególnie wymowne. Tutaj historia nie jest dekoracją. Tutaj naprawdę dotyka się fundamentów. Po zwiedzaniu Ostrowa Tumskiego przeszliśmy przez Bramę Poznania, kierując się dalej w stronę kolejnych miejsc na trasie naszego poznańskiego spaceru.
Stary Rynek, koziołki i najważniejsze pomniki
Następnie udaliśmy się spacerem w stronę Starego Rynku. Tutaj weszliśmy w kolejną warstwę Poznania — miasto lokacyjne, mieszczańskie, handlowe i samorządowe. To już nie tylko Poznań pierwszych Piastów, ale Poznań kupców, rzemieślników, mieszczan, cechów, miejskiej organizacji i codziennej pracy.
Stary Rynek zachwyca kolorowymi kamienicami, renesansowym ratuszem i atmosferą miasta, które przez wieki było ważnym ośrodkiem handlu, kultury oraz życia społecznego. Przy poznańskim ratuszu nie mogło oczywiście zabraknąć spotkania z jednym z najbardziej znanych symboli miasta — poznańskimi koziołkami. Ich codzienne pojawienie się na wieży ratuszowej to jedna z najbardziej lubianych tradycji Poznania.
Na Starym Rynku zwróciliśmy uwagę także na jego charakterystyczne pomniki, figury i elementy małej architektury. Wśród nich znajduje się pręgierz, dawny znak miejskiego wymiaru sprawiedliwości. Jest również figura św. Jana Nepomucena z 1724 roku — świętego czczonego jako patron chroniący przed powodzią. Ważnym elementem rynku jest także Studzienka Bamberki, przypominająca o Bambrach, czyli osadnikach z okolic Bambergu, którzy przybyli do Poznania w XVIII wieku i na trwałe wpisali się w historię miasta.
Rynek zdobią również cztery fontanny: Prozerpiny, Apolla, Neptuna i Marsa. Każda z nich dodaje przestrzeni rynku własnego charakteru i przypomina o reprezentacyjnym znaczeniu tego miejsca. Warto wspomnieć także o upamiętnieniu Jana Baptysty Quadro, włoskiego architekta, który przebudował poznański ratusz i nadał mu renesansowy kształt.
Zamek Królewski, franciszkanie i fara
Podczas spaceru zobaczyliśmy także okolice Zamku Królewskiego, związanego z historią polskich władców i znaczeniem Poznania jako jednego z ważnych miast dawnej Polski. Zamek przypomina o królewskiej i państwowej randze miasta oraz o jego miejscu w dziejach naszego narodu.
Odwiedziliśmy również kościół franciszkanów, który wpisuje się w bogatą historię religijną Poznania. Obecność franciszkanów przypomina o duchowości prostoty, ubóstwa i głoszenia Ewangelii, która od średniowiecza kształtowała życie wielu polskich miast.
Ważnym punktem była także poznańska Fara, czyli bazylika kolegiacka Matki Bożej Nieustającej Pomocy, św. Marii Magdaleny i św. Stanisława Biskupa. Tutaj odkrywaliśmy Poznań barokowy, katolicki i jezuicki. To jedna z najpiękniejszych barokowych świątyń w Polsce. Jej bogate wnętrze, monumentalna architektura i artystyczny rozmach ukazują, jak mocno wiara przenikała kulturę, sztukę i życie miasta.
Fara pokazuje inną twarz Poznania niż Ostrów Tumski. Tam dominowała pamięć początków, pierwszych Piastów i pierwszego biskupstwa. Tutaj przemawia barokowa ekspresja wiary: pełna światła, ruchu, dekoracji i teatralnej siły. To świątynia, która nie tylko służy modlitwie, ale także uczy, jak sztuka może prowadzić człowieka ku Bogu.
Plac Wolności, Biblioteka Raczyńskich i Zamek Cesarski
Na naszej trasie znalazł się również Plac Wolności z charakterystyczną Biblioteką Raczyńskich. W tej części miasta weszliśmy w kolejną warstwę Poznania — nowoczesną, wielkopolską, obywatelską. To Poznań ludzi pracy organicznej, edukacji, odpowiedzialności społecznej i troski o kulturę.
Biblioteka Raczyńskich jest jednym z najważniejszych symboli tej postawy. Przypomina, że obrona tożsamości narodowej nie dokonuje się wyłącznie przez walkę zbrojną. Dokonuje się także przez książkę, edukację, język, instytucje, pamięć i konsekwentną pracę. W Poznaniu ta logika była szczególnie mocna.
W tej perspektywie warto odczytywać także Zamek Cesarski. To znak historii miasta doświadczonego przez zabory, wpisanego w politykę pruską i niemiecką, a jednocześnie miasta, które nie utraciło własnej tożsamości. Poznań potrafił bronić polskości nie tylko wielkimi gestami, ale codzienną solidnością: szkołą, rodziną, Kościołem, gospodarką, kulturą i samorządnością.
Ta część zwiedzania pokazała Poznań jako miasto bardzo konsekwentne. Nie krzykliwe, ale mocne. Nie romantycznie rozproszone, ale uporządkowane. Miasto, które przez wieki uczyło, że tożsamość trzeba budować cierpliwie i chronić mądrze.
Rogale świętomarcińskie
Na zakończenie pobytu w Poznaniu zakupiliśmy oczywiście słynne rogale świętomarcińskie, które z apetytem zjedliśmy, a część zabraliśmy ze sobą, aby zawieźć je naszym bliskim. Był to smaczny i bardzo poznański akcent kończący nasze zwiedzanie.
Rogale świętomarcińskie są jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Poznania. Ich tradycja wiąże się z dniem św. Marcina, obchodzonym 11 listopada, oraz z poznańską parafią św. Marcina. Według popularnej opowieści pod koniec XIX wieku jeden z poznańskich cukierników, poruszony kazaniem wzywającym do pomocy ubogim, przygotował rogale, które rozdawano potrzebującym. Kształt rogala miał nawiązywać do podkowy zgubionej przez konia św. Marcina.
Dziś rogal świętomarciński to nie tylko przysmak, ale także część lokalnej tożsamości Poznania. Wypiekany jest z ciasta półfrancuskiego i nadziewany masą z białego maku, bakalii, orzechów i migdałów. Nic dziwnego, że po całym dniu zwiedzania smakował nam szczególnie dobrze.
Trzeci dzień pielgrzymki był spotkaniem z Poznaniem czytanym warstwami. Kościół NMP in Summo i Ostrów Tumski ukazały nam Poznań piastowski — związany z Mieszkiem I, książęcym palatium, pierwszą katedrą, pierwszym biskupstwem i początkami chrześcijaństwa w Polsce. Stary Rynek pokazał Poznań lokacyjny, mieszczański, handlowy i samorządowy. Fara odsłoniła Poznań barokowy, katolicki i jezuicki. Plac Wolności, Biblioteka Raczyńskich i Zamek Cesarski przypomniały o Poznaniu nowoczesnym, obywatelskim, wielkopolskim, doświadczonym przez zabory, ale wiernym swojej tożsamości.
Był to dzień intensywny, piękny i bardzo różnorodny — łączący modlitwę, historię, zwiedzanie, wspólnotę i radość pielgrzymowania. Poznań stał się mocnym finałem naszej drogi, bo pokazał, że chrzest Polski nie jest tylko wydarzeniem sprzed 1060 lat. Jest fundamentem, na którym przez wieki budowano wiarę, kulturę, państwowość, obywatelskość i narodową pamięć.